co to jest fundusz inwestycyjny

Fundusz inwestycyjny – co to jest i z jakim ryzykiem się wiąże?

W dobie niskich stóp procentowych i mizernego oprocentowania bankowych depozytów wiele osób rozgląda się za alternatywnymi formami lokowania kapitału. Jedną z nich są fundusze inwestycyjne. Wyjaśniamy, czym właściwie są tego typu produkty, czy warto z nich korzystać i jakie ryzyko jest z nimi związane.

Z tekstu dowiesz się:

  • Czym jest fundusz inwestycyjny – kto może je tworzyć, a kto z nich korzystać?
  • Czym różni się fundusz zamknięty (FIZ) od otwartego (FIO)?
  • Jak zainwestować w fundusz?
  • Czy fundusz inwestycyjny jest dobrą alternatywą dla lokaty bankowej?

Ustawa o funduszach inwestycyjnych – czym właściwie jest fundusz? 

Zgodnie z obowiązującą Ustawą fundusz inwestycyjny jest formą zbiorowego lokowania środków pieniężnych wpłaconych przez jego uczestników. Prawo do tworzenia funduszy mają wyłącznie Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych (TFI). Z usług funduszy korzystać mogą zarówno osoby fizyczne, jak i prawne (a także osoby pozbawione osobowości prawnej).  

Podmiotami nieodłącznie związanymi z funduszami inwestycyjnymi są: bank depozytariusz oraz agent transferowy. Pierwszy z wymienionych zajmuje się przechowywaniem środków wpłaconych do funduszu. Najczęściej funkcję depozytariusza pełni duży bank komercyjny o stabilnych finansach i wysokiej ocenie ratingowej (w Polsce w takiej roli występują m.in. PKO BP, ING oraz Citibank). Co ważne – nie może być to instytucja powiązana z danymi TFI. Dla przykładu – pieniądze klientów funduszy Santander Banku przechowywane są w Citi Handlowym. 

Agent transferowy to z kolei podmiot, który odpowiada przede wszystkim za prowadzenie rejestru wpłat i wypłat do funduszu. Fundusze inwestycyjne działające w naszym kraju podlegają też nadzorowi ze strony KNF. 

Struktura, w której obok TFI mamy przynajmniej trzy niezależnie od niego instytucje, ma w założeniu zwiększyć bezpieczeństwo inwestowania w fundusze. Obecność banku depozytariusza sprawia, że nawet w razie bankructwa danego TFI środki inwestorów pozostaną nienaruszone. Dzięki agentowi transferowemu niemożliwe (przynajmniej w teorii) są różnego rodzaju finansowe defraudacje (np. składanie fałszywych dyspozycji wpłat i wypłat). Natomiast rola nadzoru finansowego sprowadza się przede wszystkim do kontroli działania funduszu pod kątem obowiązujących go przepisów prawnych. 

W co inwestuje fundusz? 

Rodzaj instrumentów, w jakie może inwestować fundusz, zależy od przyjętej przez niego polityki inwestycyjnej. Zgodnie z powszechnie stosowanym podziałem wyróżniamy fundusze: 

  • rynku akcji – fundusze tego typu koncentrują się głównie na handlu akcjami notowanymi na rynkach giełdowych (np. na warszawskiej GPW); 
  • rynku obligacji – fundusze obligacji inwestują przede wszystkim w instrumenty o charakterze dłużnym (głównie obligacje, ale możliwe jest również lokowanie pieniędzy np. w listy zastawne); 
  • rynku nieruchomości – fundusze skoncentrowane na szeroko pojętym rynku nieruchomości (np. zakupy nieruchomości komercyjnych, inwestycje w lokale mieszkaniowe na wynajem); 
  • rynku pieniężnego – fundusze tego typu lokują posiadane środki głównie w krótkoterminowe papiery wartościowe notowane przez Skarb Państwa (głównie bony skarbowe); 
  • mieszane – polityka inwestycyjna tego typu funduszy dopuszcza możliwość alokacji środków w różne klasy aktywów. 

Oprócz powyższej, dość ogólnej systematyki, stosuje się także bardziej szczegółowy podział uwzględniających konkretne sektory, w jakich działa dany fundusz. Przykładowo – na rynku znaleźć można m.in. fundusze akcyjne skoncentrowane na segmencie małych spółek czy też fundusze inwestujące w obligacje skarbowe państw o wysokim ratingu kredytowym (np. w obligacje USA, Niemiec czy Australii). Takie zróżnicowanie sprawia, że w zasadzie każdy klient będzie w stanie znaleźć fundusz, którego polityka inwestycyjna w największym stopniu odpowiada jego preferencjom. 

Fundusz otwarty czy zamknięty? 

Fundusze inwestycyjne możemy podzielić również na otwarte oraz zamknięte. Klienci funduszy otwartych mają praktycznie pełną dowolność, jeśli chodzi o dokonywanie wpłat i wypłat. Wedle własnego uznania mogą składać np. dyspozycje wypłacenie środków z funduszu czy też dokonywać systematycznych dopłat. Nabycie jednostek funduszy otwartych (FIO) trwa zazwyczaj jeden dzień roboczy. Wypłacenie pieniędzy (umorzenie jednostek) może zająć trochę dłużej, ale w przypadku większości funduszy nie będzie to więcej niż kilka dni roboczych (najkrócej wypłata trwa w przypadku funduszy rynku pieniężnego, najdłużej w przypadku rynku akcji). 

Nieco inaczej sytuacja wygląda w przypadku funduszy inwestycyjnych zamkniętych (FIZ). W ich przypadku wypłaty możliwe są znacznie rzadziej, w z góry określonych terminach (np. raz na kwartał). Z kolei wpłat dokonywać można niemal wyłącznie w ramach prowadzonych subskrypcji (fundusz może zaoferować swoim klientom możliwość nabycia jego certyfikatów w ramach dedykowanej emisji). Takie emisje mogą odbywać się w regularnych odstępach czasu lub też być organizowane w sposób niecykliczny.  

Konstrukcję funduszy zamkniętych (FIZ) przyjmują przeważnie podmioty inwestujące pieniądze na rynkach o ograniczonej płynności – np. fundusze nieruchomości. Z kolei w formie FIO działają głównie podmioty skoncentrowane na inwestycjach na wysoko płynnych rynkach giełdowych (trzeba jednak zaznaczyć, że nie jest to żadna uniwersalna zasada). 

Jak zainwestować w fundusz otwarty? 

Inwestycja w fundusz możliwa jest na kilka różnych sposobów. Jedną z najczęściej wybieranych metod jest bezpośredni zakup jednostek uczestnictwa funduszu poprzez dedykowaną platformę dystrybucyjną. Tego typu platformy oferują w zasadzie wszystkie największe polskie banki i firmy ubezpieczeniowe. Taki system umożliwia szybkie złożenie dyspozycji kupna jednostek uczestnictwa interesującego nas funduszu.  

Alternatywną formą jest kupno akcji lub certyfikatów funduszy notowanych na rynkach giełdowych. Do przeprowadzenia tego typu transakcji potrzebować będziemy rachunku maklerskiego. Kupna dokonujemy na identycznych zasadach, jak nabycie akcji lub obligacji.   

Czy fundusz inwestycyjny gwarantuje osiągnięcie zysku? 

Praktycznie żaden fundusz inwestycyjny nie gwarantuje osiągnięcia zysku (na polskim rynku znajdziemy za to jeden fundusz z gwarancją zachowania kapitału). Finansową odpowiedzialność za osiągniętą stopę zwrotu w całości bierze na siebie klient. Pewnej wiedzy na temat potencjalnych zysków dostarczy natomiast analiza polityki inwestycyjnej danego funduszu, jak także zapis jego historycznych wyników. Co do zasady – najniższy potencjał do zysków (ale i najmniejsze ryzyko) oferują fundusze rynku pieniężnego oraz fundusze obligacji skarbowych. Nieco wyższy potencjał (przy jednocześnie wyższym ryzyku) zapewnią fundusze obligacji korporacyjnych oraz nieruchomości. Najwyższy potencjał do zarabiania pieniędzy (obarczony najwyższym ryzykiem straty) posiadają natomiast fundusze skoncentrowane na rynku akcyjnym.  

Czy środki trzymane w funduszu inwestycyjnym są gwarantowane? 

W odróżnieniu od lokat pieniądze wpłacone do funduszy inwestycyjnych nie są objęte gwarancjami ze strony BFG. Oznacza to, że jeśli fundusz ulokuje posiadane środki w niewłaściwe aktywa np. akcje spółki, która zbankrutuje, lub obligacje firmy, która nie dokona ich wykupu, nie otrzymamy z tego tytułu żadnej rekompensaty. Fundusze inwestycyjne dość powszechnie stosują jednak zasadę dywersyfikacji, czyli lokowania środków w wiele różnych aktywów. Takie podejście pozwala zminimalizować ryzyko inwestycyjne. Nawet jeśli jeden lub kilka aktywów przyniesie stratę, pozostałe mogą nadal dobrze prosperować, dzięki czemu straty nie będą dotkliwe.  

Przy okazji warto również wspomnieć o gwarancjach, jakimi mogą być objęte poszczególne aktywa w posiadaniu funduszu. Dla przykładu – wszystkie instrumenty emitowane przez Ministerstwo Finansów (obligacje skarbowe i bony pieniężne) objęte są 100% gwarancją ze strony Skarbu Państwa. Podobnie może być z prywatnymi emisjami obligacji, które mogą być zabezpieczone np. posiadanymi przez emitenta nieruchomościami. Jeśli więc zainwestujemy np. w fundusz rynku pieniężnego, to sam fundusz nie da nam jakiejkolwiek gwarancji zysku, ale posiadane przez niego instrumenty już tak.  

Fundusze inwestycyjne – czy warto ulokować w nich swoje oszczędności? 

Fundusze inwestycyjne mogą stanowić interesującą alternatywę dla bankowych lokat. Trzeba jednak wiedzieć, że pod kątem profilu zysk-ryzyko poszczególne rodzaje funduszy inwestycyjnych dość mocno się od siebie różnią. Jeśli ktoś szuka przede wszystkim bezpieczeństwa, pierwszym wyborem powinny być fundusze rynku pieniężnego oraz fundusze obligacji skarbowych. Ceną za to bezpieczeństwo będzie jedna niska potencjalna stopa zwrotu. W obecnych realiach (rekordowo niskie stopy procentowe) oczekiwany zysk z tego rodzaju funduszy wyniesie poniżej 1%. Szansę na znacznie wyższy zarobek dają fundusze rynku akcyjnego. Historyczne stopy zwrotu z tego typu funduszy sięgały ok. 5-6% (wynik po uwzględnieniu ok. 3% opłaty za zarządzanie funduszem). Z drugiej strony fundusze akcyjne obarczone są znacznym ryzykiem straty. Dla przykładu w 2008 roku straty z tej formy inwestowania w najgorszym momencie przekraczały 50%. Niewiele lepiej było w I kwartale 2002 roku, kiedy to duża część funduszy znalazła się przynajmniej 30% „pod kreską”.  

Fundusze inwestycyjne jako alternatywa dla lokat 

Jeśli ktoś na rynku funduszy inwestycyjnych szuka rozwiązania dającego wysokie zyski przy małym ryzyku, będzie srodze zawiedziony. Takie rozwiązanie po prostu nie istnieje. Jeśli jako klienci funduszu postawimy na bezpieczeństwo – wówczas nie oczekujmy zysków wyższych niż na lokacie. Z kolei, jeśli pierwszeństwo weźmie potencjalny zarobek, powinniśmy być przygotowani na ewentualne straty. Wariantem pośrednim mogą być fundusze o charakterze mieszanym, np. fundusze absolutnej stopy zwrotu. Zarządzający tego typu funduszami za cel stawiają sobie osiągnięcie zysku przekraczającego rentowność lokat bankowych czy obligacji, jednocześnie minimalizując ryzyko. Natomiast to, które dokładnie rozwiązanie powinniśmy wybrać – zależy wyłącznie od naszych oczekiwań. 

Dodaj komentarz