Komentarze do: Autoryzacja transakcji kartą płatniczą - jak to działa?
P
Patryk_W
Gość
Spotkałem sie z dziwną sytuacją, przynajmniej. Rezerwując hotel, zrobiłem płatność kartą debetową, wszystko przebiegło niby planowo, ale pieniądze nie zeszły z konta, nie były nawet zablokowane. Zadzwoniłem więc do hotelu upewnić się, czy widzą moją rezerwacją. Okazało się, że tak, widzą część danych karty i płatność rozliczona w dniu rozpoczęcia pobytu - z moim udziałem jak przyjadę lub przez system, gdybym się nie pojawił. Spotkał się ktoś z takim system płątności?
Mnie to zastanawia, że płatność jest realizowana szybko, czyli autoryzacja jest, ale niekiedy pieniądze są potem jeszcze na koncie przez kilka dni widoczne z adnotacją Blokada. Przecież skoro autoryzowane, to powinny od razu być zdjęte z konta.
W pewnym uproszczeniu można powiedzieć, że Apple Pay to karta płatnicza, tyle, że ukryta w telefonie. Wiążą się z tym dwie kwestie dotyczące autoryzacji: potwierdzenie transakcji na linii sklep - bank oraz terminal - urządzenie z Apple Pay. Pierwsza jest niezależna od klienta, może się odbywać wg zasad opisanych w artykule. O przebiegu transakcji Apple Pay, czyli o drugiej z wspomnianych relacji, pisaliśmy w tym tekście: https://www.najlepszekonto.pl/apple-pay. Dla zrealizowania transakcji nie jest potrzebne połączenie z Internetem, wystarczy skorzystanie z wybranej metody autoryzacji.
Autoryzacja PIN-em powoli odchodzi do lamusa. W necie można znaleźć mnóstwo filmików pokazujących, że można autoryzacji dokonać twarzą lub głosem. Ciekawe na ile to jest skuteczne. Przecież głos może się komuś zmienić (np. mutacja, przeziębienie). Twarz zresztą też, np. po udziale w wiejskiej dyskotece czy ustawce kiboli.
Dooobreee! to chyba najskuteczniejsze byłoby skanowanie tęczówki oka. Statystycznie łatwiej się przeziębić czy dostać w twarz na dyskotece niż stracić oko :-ppp
Przede wszystkim to skoro karta mi została wydana, to ja jestem jej właścicielem i to ja mogę ją pociąć nożyczkami, jak mi przyjdzie na to ochota, a nie jakaś pani sprzedawczyni w sklepie, której się karta nie spodobała. Niszczenie karty jest zwykłym bezprawiem i tyle.
Niestety, jest trochę inaczej - jesteś użytkownikiem karty, a jej właścicielem jest bank. I bank może w umowie z operatorem terminala zawrzeć zapis, że karta, która wzbudza podejrzenia, powinna zostać zniszczona. To zaś powoduje, że operator wymaga tego samego od akceptanta (sprzedawcy).
Spotkałem sie z dziwną sytuacją, przynajmniej. Rezerwując hotel, zrobiłem płatność kartą debetową, wszystko przebiegło niby planowo, ale pieniądze nie zeszły z konta, nie były nawet zablokowane. Zadzwoniłem więc do hotelu upewnić się, czy widzą moją rezerwacją. Okazało się, że tak, widzą część danych karty i płatność rozliczona w dniu rozpoczęcia pobytu - z moim udziałem jak przyjadę lub przez system, gdybym się nie pojawił. Spotkał się ktoś z takim system płątności?
Odpowiedz
Mnie to zastanawia, że płatność jest realizowana szybko, czyli autoryzacja jest, ale niekiedy pieniądze są potem jeszcze na koncie przez kilka dni widoczne z adnotacją Blokada. Przecież skoro autoryzowane, to powinny od razu być zdjęte z konta.
Odpowiedz
Czy płatności ApplePay też mogą być autoryzowane i online i offline?
Odpowiedz
W pewnym uproszczeniu można powiedzieć, że Apple Pay to karta płatnicza, tyle, że ukryta w telefonie. Wiążą się z tym dwie kwestie dotyczące autoryzacji: potwierdzenie transakcji na linii sklep - bank oraz terminal - urządzenie z Apple Pay. Pierwsza jest niezależna od klienta, może się odbywać wg zasad opisanych w artykule. O przebiegu transakcji Apple Pay, czyli o drugiej z wspomnianych relacji, pisaliśmy w tym tekście: https://www.najlepszekonto.pl/apple-pay. Dla zrealizowania transakcji nie jest potrzebne połączenie z Internetem, wystarczy skorzystanie z wybranej metody autoryzacji.
Odpowiedz
Czy google pay dziala wogole w trybie offline?
Odpowiedz
Nie spotkałam się z taką sytuacją, w samej aplikacji Google Pay zawsze widzę każdą transakcję.
Odpowiedz
"Z kolet niepoprawny odczyt jest sygnalizowany krótkim podwójnym sygnałem dźwiękowym, a wszystkie cztery diody gasną."
brawo wy, ale KOTLET :D
Odpowiedz
Znalezione - poprawione! :)
Odpowiedz
Autoryzacja PIN-em powoli odchodzi do lamusa. W necie można znaleźć mnóstwo filmików pokazujących, że można autoryzacji dokonać twarzą lub głosem. Ciekawe na ile to jest skuteczne. Przecież głos może się komuś zmienić (np. mutacja, przeziębienie). Twarz zresztą też, np. po udziale w wiejskiej dyskotece czy ustawce kiboli.
Odpowiedz
Dooobreee! to chyba najskuteczniejsze byłoby skanowanie tęczówki oka. Statystycznie łatwiej się przeziębić czy dostać w twarz na dyskotece niż stracić oko :-ppp
Odpowiedz
Przede wszystkim to skoro karta mi została wydana, to ja jestem jej właścicielem i to ja mogę ją pociąć nożyczkami, jak mi przyjdzie na to ochota, a nie jakaś pani sprzedawczyni w sklepie, której się karta nie spodobała. Niszczenie karty jest zwykłym bezprawiem i tyle.
Odpowiedz
Niestety, jest trochę inaczej - jesteś użytkownikiem karty, a jej właścicielem jest bank. I bank może w umowie z operatorem terminala zawrzeć zapis, że karta, która wzbudza podejrzenia, powinna zostać zniszczona. To zaś powoduje, że operator wymaga tego samego od akceptanta (sprzedawcy).
Odpowiedz