Komentarze do: Autoryzacja transakcji kartą płatniczą - jak to działa?

P
Patryk_W
Gość

Spotkałem sie z dziwną sytuacją, przynajmniej. Rezerwując hotel, zrobiłem płatność kartą debetową, wszystko przebiegło niby planowo, ale pieniądze nie zeszły z konta, nie były nawet zablokowane. Zadzwoniłem więc do hotelu upewnić się, czy widzą moją rezerwacją. Okazało się, że tak, widzą część danych karty i płatność rozliczona w dniu rozpoczęcia pobytu - z moim udziałem jak przyjadę lub przez system, gdybym się nie pojawił. Spotkał się ktoś z takim system płątności?

P
Pawlikowski_J
Gość

Mnie to zastanawia, że płatność jest realizowana szybko, czyli autoryzacja jest, ale niekiedy pieniądze są potem jeszcze na koncie przez kilka dni widoczne z adnotacją Blokada. Przecież skoro autoryzowane, to powinny od razu być zdjęte z konta.

I
Igor
Gość

Czy płatności ApplePay też mogą być autoryzowane i online i offline?

Krzysztof Duliński
Analityk produktów finansowych
@Igor

W pewnym uproszczeniu można powiedzieć, że Apple Pay to karta płatnicza, tyle, że ukryta w telefonie. Wiążą się z tym dwie kwestie dotyczące autoryzacji: potwierdzenie transakcji na linii sklep - bank oraz terminal - urządzenie z Apple Pay. Pierwsza jest niezależna od klienta, może się odbywać wg zasad opisanych w artykule. O przebiegu transakcji Apple Pay, czyli o drugiej z wspomnianych relacji, pisaliśmy w tym tekście: https://www.najlepszekonto.pl/apple-pay. Dla zrealizowania transakcji nie jest potrzebne połączenie z Internetem, wystarczy skorzystanie z wybranej metody autoryzacji.

K
Kris
Gość

Czy google pay dziala wogole w trybie offline?

Aldona Derdziak
Analityk produktów finansowych
@Kris

Nie spotkałam się z taką sytuacją, w samej aplikacji Google Pay zawsze widzę każdą transakcję.

C
czytelnik
Gość

"Z kolet niepoprawny odczyt jest sygnalizowany krótkim podwójnym sygnałem dźwiękowym, a wszystkie cztery diody gasną."


brawo wy, ale KOTLET :D

Aldona Derdziak
Analityk produktów finansowych
@czytelnik

Znalezione - poprawione! :)

H
Hubert
Gość

Autoryzacja PIN-em powoli odchodzi do lamusa. W necie można znaleźć mnóstwo filmików pokazujących, że można autoryzacji dokonać twarzą lub głosem. Ciekawe na ile to jest skuteczne. Przecież głos może się komuś zmienić (np. mutacja, przeziębienie). Twarz zresztą też, np. po udziale w wiejskiej dyskotece czy ustawce kiboli.

B
Browarek
Gość
@Hubert

Dooobreee! to chyba najskuteczniejsze byłoby skanowanie tęczówki oka. Statystycznie łatwiej się przeziębić czy dostać w twarz na dyskotece niż stracić oko :-ppp

D
DarkSide
Gość

Przede wszystkim to skoro karta mi została wydana, to ja jestem jej właścicielem i to ja mogę ją pociąć nożyczkami, jak mi przyjdzie na to ochota, a nie jakaś pani sprzedawczyni w sklepie, której się karta nie spodobała. Niszczenie karty jest zwykłym bezprawiem i tyle.

Beata Szymańska
Analityk produktów finansowych
@DarkSide

Niestety, jest trochę inaczej - jesteś użytkownikiem karty, a jej właścicielem jest bank. I bank może w umowie z operatorem terminala zawrzeć zapis, że karta, która wzbudza podejrzenia, powinna zostać zniszczona. To zaś powoduje, że operator wymaga tego samego od akceptanta (sprzedawcy).