Działanie Revoluta opisaliśmy tutaj: https://www.najlepszekonto.pl/revolut-zagraniczne-platnosci-bez-prowizji-za-przewalutowanie Ogólnie Revolut oferuje korzystniejsze kursy niż bankowe, więc same transakcje w Meksyku powinny być tańsze.
Ciekawe jak w tym porównaniu wypadłaby karta Rewolucyjna od Pekao. Z tego co rozumiem to karta sama przewalutuje sobie na zł po kursie Mastercard, bez prowizji banku i to nawet w weekend?
Wypadłaby mimo wszystko nieco gorzej pod względem kursów (dość powiedzieć, że w przypadku tej konkretnej karty następuje podwójne przewalutowanie – najpierw na USD, dopiero potem z USD na PLN). Oczywiście w weekendy różnica na korzyść fintechów byłaby mniejsza.
Ok rok temu wypłacałem z bankomatu Euronet w Budapeszcie i nie płaciłem żadnej prowizji. Trzeba po prostu wybrać odpowiednią opcje na ekranie bankomatu. Chodzi o to żeby nie przeliczał waluty Euronet.
W moim przypadku na ekranie pojawiał się komunikat z informacją o prowizji. Poniżej dwie opcje: zaakceptować płatność z prowizją albo odrzucić i anulować całą transakcję. Wyglądało to z grubsza tak samo zarówno w Euronecie, jaki i u lokalnego operatora (inna była tylko wysokość prowizji). Tyle pamiętam, choć minął ponad rok ?
Niemniej będę próbował przy okazji kolejnych zagranicznych wyjazdów ?
Ale wcześniej była do wyboru opcja żeby typu: conversion, without/no conversion? Bo to właśnie wtedy trzeba wybrać tę drugą opcje i powinno być bez prowizji. Generalnie jest taka zasada żeby zawsze karta była obciążana w lokalnej walucie wtedy to Revolut przeliczy po swoim kursie. Taka sama zasada przy płatności kartą. Spotkałem się z sytuacją kiedy przy płaceniu kartą musiałem wybrać jedną z dwóch walut,
Mi też się to zdarzyło przy płatności kartą, choć akurat nie na Węgrzech. Możliwości wyboru przy wypłacie nie miałem (nie wydaje mi się prawdopodobne, bym ją przeoczył, biorąc pod uwagę, że próbę wypłaty podejmowałem kilkukrotnie).
Wiem, jak to powinno działać w teorii i oczywiście masz całkowitą rację, więc Twoje wskazówki są jak najbardziej cenne ?
Być może miałeś juz kartę wydana przez Revolut jako „polska”. Wcześniej Revolut przysyłał brytyjskie i z tego co zauważyłem (mam obie) to z tej brytyjskiej za granicą o wiele częściej bankomaty chcą prowizje (np w Chorwacji polska Revolut bez prowizji a w tym samym bankomacie brytyjska juz bankomat chce prowizje). Dlatego jak ktoś ma stara kartę brytyjska Revolut warto zamówić kolejną
Od kiedy (2 tygodnie) jedyną możliwością zasilenia REVOLUT jest przelew międzynarodowy (2-3 dni + opłaty) skłaniam się do zamknięcia tego upierdliwego konta. W moim przypadku przelew z VISA czy MasterCard nie działa, a Revolut nie jest zainteresowany rozwiązaniem problemu.
Oczywiście, że nie. Zasilanie kartą działa znakomicie (BNPP albo PKO BP, zero opłat), do tego kilka tygodni temu wszedł do gry Aion Bank z którego przelejesz złotówki na Revoluta również bez żadnych opłat. Jeśli zasilenie kartą u Ciebie nie działa, to problem jest raczej po Twojej stronie, a nie Revoluta.
Szkoda, że w teście nie wykorzystano jeszcze jakiejś karty MC, która przewalutowuje zamiast banku. Kilka banków oferuje taką usługę. Ciekawe jak wtedy by wypadło bo jednak myślę, że najlepiej, żadnych dodatkowych prowizji, żadnych limitów. Pytanie tylko jak bankomaty.
Wyjazd był wyjątkowo krótki i trudno było przetestować szczegółowo wszystkie możliwości, ciesząc się jednocześnie urokami Budapesztu ?
Rozumiem, że piszesz o karcie z korzystnym przewalutowaniem, w której stosuje się kurs organizacji płatniczej, a nie banku. Zgoda, to naprawdę dobre i tanie rozwiązanie, ale kurs międzybankowy stosowany przez fintechy jest jeszcze korzystniejszy. Możliwe, że po doliczeniu prowizji weekendowej oba kursy byłyby do siebie bardzo zbliżone, ale zasadniczo Revolut i Curve wygrywają w tej kategorii. Co do limitów, to w dużej mierze kwestia indywidualna, na ile są one dla nas wystarczające. Z bankomatami za granicą jest różnie, zasadniczo banki pobierają prowizję za takie operacje także w przypadku kart z funkcją korzystnych przewalutowań.
W kontekście wygody oba rozwiązania oceniam pozytywnie. W Revolucie trzeba tylko zapewnić odpowiednie środki (to, na jakim subkoncie one będą, jest z grubsza obojętne, bo Revolut i tak w razie czego przewalutuje). W Curve natomiast musimy "przełączyć" kartę w aplikacji, jeśli chcemy, by środki zeszły z innego konta. W obu przypadkach szybko, łatwo i przejrzyście ;)
Jasne, dlatego właśnie napisałem "z grubsza" ? Chodzi mi o to, że nawet bez wcześniejszego zasilenia subkonta we właściwej walucie nie ma w przypadku Revoluta wielkiej tragedii, a od poniedziałku do piątku ten fakt nie będzie miał wręcz żadnego znaczenia. Dodatkowa prowizja w weekend również nie sprawi, że korzystanie z Revoluta stanie się nagle nieopłacalne.
W Revolucie można zasilić subkonto w HUF w dowolnym momencie. Natomiast w Curve nie ma takiej możliwości ze względu na mechanizm funkcjonowania usługi - nie otwieramy tam subkont i nie przechowujemy środków, w związku z czym Curve służy wyłącznie do transakcji kartą, a nie do wymiany walut.
Znacznie gorszym nie, ale jednak gorszym. Kurs międzybankowy (stosowany przez Revoluta i Curve) jest nieco korzystniejszy od kursów organizacji płatniczych. Mimo to rzeczywiście ciekawe byłoby sprawdzenie, czy prowizja weekendowa w R i C nie przechyliłaby jednak szali na korzyść kart z korzystnymi przewalutowaniami... ale nawet jeśli tak, to i tak dotyczyłoby to tylko transakcji wykonanych w sobotę/niedzielę.
Może uda mi się to porównać przy okazji następnego wyjazdu ;)
Bardzo dobry artykuł. Czytałem go 2 lata temu.
Wróciłem do niego tylko dlatego aby napisać, że przydałaby się nowa edycja (zmieniły się trochę warunki w bezpłatnych taryfach).
Może to być nawet jednodniowy wypad do Czech ;)
Odpowiedz
Dzięki za miłe słowa, rozważymy Twoją sugestię :)
Odpowiedz
Mam pytanie odnoście płatności w Meksyku, mam konto w ING również w $ i Euro, myślałam o założeniu konta revolut - jak to będzie działało?
Odpowiedz
Działanie Revoluta opisaliśmy tutaj: https://www.najlepszekonto.pl/revolut-zagraniczne-platnosci-bez-prowizji-za-przewalutowanie Ogólnie Revolut oferuje korzystniejsze kursy niż bankowe, więc same transakcje w Meksyku powinny być tańsze.
Odpowiedz
Ciekawe jak w tym porównaniu wypadłaby karta Rewolucyjna od Pekao. Z tego co rozumiem to karta sama przewalutuje sobie na zł po kursie Mastercard, bez prowizji banku i to nawet w weekend?
Odpowiedz
Gdzieś poniżej już pojawił się podobny wątek ?
Wypadłaby mimo wszystko nieco gorzej pod względem kursów (dość powiedzieć, że w przypadku tej konkretnej karty następuje podwójne przewalutowanie – najpierw na USD, dopiero potem z USD na PLN). Oczywiście w weekendy różnica na korzyść fintechów byłaby mniejsza.
Odpowiedz
Ok rok temu wypłacałem z bankomatu Euronet w Budapeszcie i nie płaciłem żadnej prowizji. Trzeba po prostu wybrać odpowiednią opcje na ekranie bankomatu. Chodzi o to żeby nie przeliczał waluty Euronet.
Odpowiedz
W moim przypadku na ekranie pojawiał się komunikat z informacją o prowizji. Poniżej dwie opcje: zaakceptować płatność z prowizją albo odrzucić i anulować całą transakcję. Wyglądało to z grubsza tak samo zarówno w Euronecie, jaki i u lokalnego operatora (inna była tylko wysokość prowizji). Tyle pamiętam, choć minął ponad rok ?
Niemniej będę próbował przy okazji kolejnych zagranicznych wyjazdów ?
Odpowiedz
Ale wcześniej była do wyboru opcja żeby typu: conversion, without/no conversion? Bo to właśnie wtedy trzeba wybrać tę drugą opcje i powinno być bez prowizji. Generalnie jest taka zasada żeby zawsze karta była obciążana w lokalnej walucie wtedy to Revolut przeliczy po swoim kursie. Taka sama zasada przy płatności kartą. Spotkałem się z sytuacją kiedy przy płaceniu kartą musiałem wybrać jedną z dwóch walut,
Odpowiedz
Mi też się to zdarzyło przy płatności kartą, choć akurat nie na Węgrzech. Możliwości wyboru przy wypłacie nie miałem (nie wydaje mi się prawdopodobne, bym ją przeoczył, biorąc pod uwagę, że próbę wypłaty podejmowałem kilkukrotnie).
Wiem, jak to powinno działać w teorii i oczywiście masz całkowitą rację, więc Twoje wskazówki są jak najbardziej cenne ?
Odpowiedz
Być może miałeś juz kartę wydana przez Revolut jako „polska”. Wcześniej Revolut przysyłał brytyjskie i z tego co zauważyłem (mam obie) to z tej brytyjskiej za granicą o wiele częściej bankomaty chcą prowizje (np w Chorwacji polska Revolut bez prowizji a w tym samym bankomacie brytyjska juz bankomat chce prowizje). Dlatego jak ktoś ma stara kartę brytyjska Revolut warto zamówić kolejną
Odpowiedz
Od kiedy (2 tygodnie) jedyną możliwością zasilenia REVOLUT jest przelew międzynarodowy (2-3 dni + opłaty) skłaniam się do zamknięcia tego upierdliwego konta. W moim przypadku przelew z VISA czy MasterCard nie działa, a Revolut nie jest zainteresowany rozwiązaniem problemu.
Odpowiedz
Dlaczego nie działa u Ciebie zasilenie kartą? Pojawia się jakiś błąd? Komunikat?
Odpowiedz
Oczywiście, że nie. Zasilanie kartą działa znakomicie (BNPP albo PKO BP, zero opłat), do tego kilka tygodni temu wszedł do gry Aion Bank z którego przelejesz złotówki na Revoluta również bez żadnych opłat. Jeśli zasilenie kartą u Ciebie nie działa, to problem jest raczej po Twojej stronie, a nie Revoluta.
Odpowiedz
Szkoda, że w teście nie wykorzystano jeszcze jakiejś karty MC, która przewalutowuje zamiast banku. Kilka banków oferuje taką usługę. Ciekawe jak wtedy by wypadło bo jednak myślę, że najlepiej, żadnych dodatkowych prowizji, żadnych limitów. Pytanie tylko jak bankomaty.
Odpowiedz
Wyjazd był wyjątkowo krótki i trudno było przetestować szczegółowo wszystkie możliwości, ciesząc się jednocześnie urokami Budapesztu ?
Rozumiem, że piszesz o karcie z korzystnym przewalutowaniem, w której stosuje się kurs organizacji płatniczej, a nie banku. Zgoda, to naprawdę dobre i tanie rozwiązanie, ale kurs międzybankowy stosowany przez fintechy jest jeszcze korzystniejszy. Możliwe, że po doliczeniu prowizji weekendowej oba kursy byłyby do siebie bardzo zbliżone, ale zasadniczo Revolut i Curve wygrywają w tej kategorii. Co do limitów, to w dużej mierze kwestia indywidualna, na ile są one dla nas wystarczające. Z bankomatami za granicą jest różnie, zasadniczo banki pobierają prowizję za takie operacje także w przypadku kart z funkcją korzystnych przewalutowań.
Odpowiedz
Czyli Euronet problematyczny nie tylko w Polsce... dobrze wiedzieć.
A gdyby uwzględnić wygodę korzystania, którą kartę byś polecił?
Odpowiedz
W kontekście wygody oba rozwiązania oceniam pozytywnie. W Revolucie trzeba tylko zapewnić odpowiednie środki (to, na jakim subkoncie one będą, jest z grubsza obojętne, bo Revolut i tak w razie czego przewalutuje). W Curve natomiast musimy "przełączyć" kartę w aplikacji, jeśli chcemy, by środki zeszły z innego konta. W obu przypadkach szybko, łatwo i przejrzyście ;)
[MR]
Odpowiedz
Nie do końca obojętne na jakim subkocie, bo za przewalutowanie w weekendy Revolut sobie dodatkowo policzy.
Odpowiedz
Jasne, dlatego właśnie napisałem "z grubsza" ? Chodzi mi o to, że nawet bez wcześniejszego zasilenia subkonta we właściwej walucie nie ma w przypadku Revoluta wielkiej tragedii, a od poniedziałku do piątku ten fakt nie będzie miał wręcz żadnego znaczenia. Dodatkowa prowizja w weekend również nie sprawi, że korzystanie z Revoluta stanie się nagle nieopłacalne.
Co nie zmienia faktu, że masz oczywiście rację ?
Odpowiedz
A nie można na Revolut/Curve przerzucić pieniędzy miedzy subkontami w piątek, żeby mieć już forinty i nie korzystać z przewalutowań w weekend?
Odpowiedz
W Revolucie można zasilić subkonto w HUF w dowolnym momencie. Natomiast w Curve nie ma takiej możliwości ze względu na mechanizm funkcjonowania usługi - nie otwieramy tam subkont i nie przechowujemy środków, w związku z czym Curve służy wyłącznie do transakcji kartą, a nie do wymiany walut.
[MR]
Odpowiedz
A czy karta z korzystnymi przewalutowaniami byłaby znacznie gorszym rozwiązaniem niż Revolut/Curve?
Odpowiedz
Znacznie gorszym nie, ale jednak gorszym. Kurs międzybankowy (stosowany przez Revoluta i Curve) jest nieco korzystniejszy od kursów organizacji płatniczych. Mimo to rzeczywiście ciekawe byłoby sprawdzenie, czy prowizja weekendowa w R i C nie przechyliłaby jednak szali na korzyść kart z korzystnymi przewalutowaniami... ale nawet jeśli tak, to i tak dotyczyłoby to tylko transakcji wykonanych w sobotę/niedzielę.
Może uda mi się to porównać przy okazji następnego wyjazdu ;)
[MR]
Odpowiedz