Wystarczy przeczytać pierwsze zdanie żeby wiedzieć, że autor nie ma pojęcia o czym pisze. "Trudno się temu dziwić, skoro w ciągu kilkunastu lat jego wartość wzrosła" - nie wartość tylko cena. Reszty nie czytałam
Bitcoin i reszta krypto to takie akcje na sterydach. Rosną i spadają często w tym samym czasie, ale z większą siłą. Na krypto czasem jednak zdarzają się niespodziewane rajdy i krachy przez co rynek jest mniej przewidywalny. Wniosek? Już lepiej inwestować z dźwignią w bardziej przewidywalne instrumenty np. indeksy
Na rynku jest bardzo szeroki wybór instrumentów, każdy może znaleźć wśród nich coś dla siebie. Owszem, kroptoaktywa mają bardzo duży potencjał wzrostów, ale i ogromne możliwości spadków. Jest to więc rodzaj inwestycji dla ludzi o mocnych nerwach, znających i rozumiejących ten rynek, mających świadomość kiedy warto na niego wejść lub z niego wyjść. Trzeba też pamiętać o braku regulacji dla obrotu kryptowalutami, co sprzyja spekulacjom, nieoczekiwanym ruchom kursów.
Niewykluczone, bo rynki akcji no i same kryptowaluty ostatnio poszły mocno w górę. Silniejsza korekta się generalnie należy i ten halving nie musi mieć większego znaczenia. Ale z drugiej strony hossa wciąż trwa, inflacja jest już dość niska, pewnie niebawem obniżki stóp w USA, więc po tych spodziewanych spadkach możemy dalej rosnąc i to mocno
Jak dla mnie po przeczytaniu tego... Bitcoin jest po prostu wymysłem by ktoś w niego włożył pieniądze ,to tak jak by uczynić złotówkę polską warta na świecie tyle co euro albo i ponad to...,nadanie niczemu wartości ,tak jak jest z walutą,powstały monety i banknoty którym została nadana wartość i uznana ostatecznie jako realność,jednocześnie mogły by to być orzechy.. Bitcoin powinien upaść i trzymam kciuki za to by upadł,bo już ludzie wymyślają nawet squid coiny.. bo serial jakoś debilny powstał,to tak jakby miał powstać pizza coin bo każdy prawie lubi pizzę lub kebaba jako kebcoin..
Pieniądz (waluta) powinien mieć następujące cechy:
1) Trwałość – Bitcoin, jako pieniądz cyfrowy jest bardzo trwały, nie zużywa się.
2) Przenośność – to samo, wystarczy mieć przy sobie np. telefon, aby móc nim płacić.
3) Podzielność – można nim operować na wartościach przecinkowych.
4 ) Jednolitość – każda jednostka BTC jest taka sama.
5) Ograniczona podaż – w zależności od źródeł, w obiegu będzie od 14 mln - 21 mln BTC. Bitcoin ma charakter deflacyjny, podaż nie nadąża za popytem.
6) Akceptowalność – najważniejsze pytanie i zagadka: czy Bitcoin stanie się powszechnie akceptowanym środkiem płatniczym. Jeśli tak, to przez ograniczoną podaż jego wartość znacznie wzrośnie.
Bitcoin ma więc wszelkie cechy, aby stać się walutą przyszłości. Oczywiście nie jest to pewne, bo poza BTC mamy inne kryptowaluty, a banki centralne na pewno nie pogodzą się tak łatwo z brakiem kontroli nad kreacją pieniądza.
To prawda, możliwe, że tak się stanie. Może to będzie waluta przyszłości, może jakaś forma cyfrowego złota. Póki jednak mamy tak duże wahania ceny btc, dziwne zagrywki na giełdach i sporą korelację z rynkami akcji, to chyba pozostaje go traktować jako instrument spekulacyjny...
W sumie to bitcoin (inne kryptowaluty też) przypomina jednak trochę piramidę finansową. Niby to wszystko fajnie wygląda, ale kurcze... ci, którzy kupowali/wydobywali bitcoiny z 8-10 lat temu obłowili się strasznie... każdy kolejny, który dołącza do gry ma już coraz niższe zyski, a niektórzy nawet straty. całość działa tak, ze wszystkim zależy na tym, żeby na rynek napływali nowi gracze i wydawali na krypto swoje pieniądze. nie zdziwiłbym się, gdyby niebawem te wielkie wielorybie portfele zaczęły wyprzedawać swoje btc i zgasiły światło
Tu masz racje dokladnie tak to wyglada z perspektywy piramidy kto na nim zarobił 10 lat temu teraz żyją jak król a kolejna inwestycja już nie jest opłacalna wogole giełdy to pranie pieniędzy i akcje też więc swiat opiera się na wzbogacsniu tylko szkoda ze tego nie zapewni rząd ludziom inwestycji tylko sami jusza kombinować to chora polityka krajów naszego świata
Kiedyś alchemicy poszukiwali eliksiru młodości. Współcześnie wymyślono kryptowaluty. Jak dla mnie to takie same czary-mary. Bitocin i jemu podobni nie są potrzebni do szczęścia, mogą jedynie przysporzyć kłopotów.
W teorii bitcoin ma wszystko, żeby stać się prawdziwym cyfrowym złotem... ale pewnie go zbanują albo mocno uregulują i inwestowanie w niego przestanie mieć sens
Bardziej skłaniam się do poglądu Mirek_Kostecki, że to jakieś czary-mary. Nawet prezes JP Morgan powiedział ostatnio (zresztą nie po raz pierwszy), że jego zdaniem bitcoin jest bezwartościowy.
Brzmi to dziwnie, skoro jego instytucja oferuje możliwość inwestowania w krypto.
Zresztą, współczesna ekonomia jest przedziwna. Turcja obniża stopy procentowe, by walczyć z niemal 20-procentową inflacją, a Francja będzie rozdawała biednym pieniądze, by zrekompensować im drożyznę związaną z wysoką inflacją. Wszystko staje na głowie.
Koniec wzrostów bliżej niż wielu myśli ale cieszmy się tą piękną hossą. 100k USD już o włos
Odpowiedz
Wystarczy przeczytać pierwsze zdanie żeby wiedzieć, że autor nie ma pojęcia o czym pisze. "Trudno się temu dziwić, skoro w ciągu kilkunastu lat jego wartość wzrosła" - nie wartość tylko cena. Reszty nie czytałam
Odpowiedz
Już po 47000 USD! Jest pięknie a będzie jeszcze piękniej!
Odpowiedz
Na razie trzeba sprzedawać. Etf już wchodzi więc to tyle jeśli chodzi o wzrosty. Do zobaczenia po halvingu. Wtedy szansa na kolejny rajd
Odpowiedz
A jednak nie. Tym razem jest inaczej. Rynek nie powtórzył zachowania z poprzednich cykli a silne wzrosty wciąż trwają
Odpowiedz
No i i już 70k. Coraz bliżej stówki
Odpowiedz
Bitcoin i reszta krypto to takie akcje na sterydach. Rosną i spadają często w tym samym czasie, ale z większą siłą. Na krypto czasem jednak zdarzają się niespodziewane rajdy i krachy przez co rynek jest mniej przewidywalny. Wniosek? Już lepiej inwestować z dźwignią w bardziej przewidywalne instrumenty np. indeksy
Odpowiedz
BTC +108% od początku roku. W tym samym czasie WIG20 tylko +24%. Śmieszni są ci wszyscy eksperci, którzy ufają banksterom a negują krypto.
Odpowiedz
Na rynku jest bardzo szeroki wybór instrumentów, każdy może znaleźć wśród nich coś dla siebie. Owszem, kroptoaktywa mają bardzo duży potencjał wzrostów, ale i ogromne możliwości spadków. Jest to więc rodzaj inwestycji dla ludzi o mocnych nerwach, znających i rozumiejących ten rynek, mających świadomość kiedy warto na niego wejść lub z niego wyjść. Trzeba też pamiętać o braku regulacji dla obrotu kryptowalutami, co sprzyja spekulacjom, nieoczekiwanym ruchom kursów.
Odpowiedz
Niebawem halving bitcoina. Myślicie, że tak jak w poprzednich cyklach w najbliższym czasie poleci > 30% w dół?
Odpowiedz
Niewykluczone, bo rynki akcji no i same kryptowaluty ostatnio poszły mocno w górę. Silniejsza korekta się generalnie należy i ten halving nie musi mieć większego znaczenia. Ale z drugiej strony hossa wciąż trwa, inflacja jest już dość niska, pewnie niebawem obniżki stóp w USA, więc po tych spodziewanych spadkach możemy dalej rosnąc i to mocno
Odpowiedz
Co zostanie w ,,kieszeniach" inwestorow jak ktos wylaczy prad w tych ,,przechowalniach" bitcoinow ?
Odpowiedz
Niestety chyba to samo co na naszych rachunkach bankowych gdy systemy informatyczne banków zostaną wyłączone...
Odpowiedz
Jak dla mnie po przeczytaniu tego... Bitcoin jest po prostu wymysłem by ktoś w niego włożył pieniądze ,to tak jak by uczynić złotówkę polską warta na świecie tyle co euro albo i ponad to...,nadanie niczemu wartości ,tak jak jest z walutą,powstały monety i banknoty którym została nadana wartość i uznana ostatecznie jako realność,jednocześnie mogły by to być orzechy.. Bitcoin powinien upaść i trzymam kciuki za to by upadł,bo już ludzie wymyślają nawet squid coiny.. bo serial jakoś debilny powstał,to tak jakby miał powstać pizza coin bo każdy prawie lubi pizzę lub kebaba jako kebcoin..
Odpowiedz
Pieniądz (waluta) powinien mieć następujące cechy:
1) Trwałość – Bitcoin, jako pieniądz cyfrowy jest bardzo trwały, nie zużywa się.
2) Przenośność – to samo, wystarczy mieć przy sobie np. telefon, aby móc nim płacić.
3) Podzielność – można nim operować na wartościach przecinkowych.
4 ) Jednolitość – każda jednostka BTC jest taka sama.
5) Ograniczona podaż – w zależności od źródeł, w obiegu będzie od 14 mln - 21 mln BTC. Bitcoin ma charakter deflacyjny, podaż nie nadąża za popytem.
6) Akceptowalność – najważniejsze pytanie i zagadka: czy Bitcoin stanie się powszechnie akceptowanym środkiem płatniczym. Jeśli tak, to przez ograniczoną podaż jego wartość znacznie wzrośnie.
Bitcoin ma więc wszelkie cechy, aby stać się walutą przyszłości. Oczywiście nie jest to pewne, bo poza BTC mamy inne kryptowaluty, a banki centralne na pewno nie pogodzą się tak łatwo z brakiem kontroli nad kreacją pieniądza.
Odpowiedz
To prawda, możliwe, że tak się stanie. Może to będzie waluta przyszłości, może jakaś forma cyfrowego złota. Póki jednak mamy tak duże wahania ceny btc, dziwne zagrywki na giełdach i sporą korelację z rynkami akcji, to chyba pozostaje go traktować jako instrument spekulacyjny...
Odpowiedz
W sumie to bitcoin (inne kryptowaluty też) przypomina jednak trochę piramidę finansową. Niby to wszystko fajnie wygląda, ale kurcze... ci, którzy kupowali/wydobywali bitcoiny z 8-10 lat temu obłowili się strasznie... każdy kolejny, który dołącza do gry ma już coraz niższe zyski, a niektórzy nawet straty. całość działa tak, ze wszystkim zależy na tym, żeby na rynek napływali nowi gracze i wydawali na krypto swoje pieniądze. nie zdziwiłbym się, gdyby niebawem te wielkie wielorybie portfele zaczęły wyprzedawać swoje btc i zgasiły światło
Odpowiedz
Tu masz racje dokladnie tak to wyglada z perspektywy piramidy kto na nim zarobił 10 lat temu teraz żyją jak król a kolejna inwestycja już nie jest opłacalna wogole giełdy to pranie pieniędzy i akcje też więc swiat opiera się na wzbogacsniu tylko szkoda ze tego nie zapewni rząd ludziom inwestycji tylko sami jusza kombinować to chora polityka krajów naszego świata
Odpowiedz
Kiedyś alchemicy poszukiwali eliksiru młodości. Współcześnie wymyślono kryptowaluty. Jak dla mnie to takie same czary-mary. Bitocin i jemu podobni nie są potrzebni do szczęścia, mogą jedynie przysporzyć kłopotów.
Odpowiedz
W teorii bitcoin ma wszystko, żeby stać się prawdziwym cyfrowym złotem... ale pewnie go zbanują albo mocno uregulują i inwestowanie w niego przestanie mieć sens
Odpowiedz
Bardziej skłaniam się do poglądu Mirek_Kostecki, że to jakieś czary-mary. Nawet prezes JP Morgan powiedział ostatnio (zresztą nie po raz pierwszy), że jego zdaniem bitcoin jest bezwartościowy.
Brzmi to dziwnie, skoro jego instytucja oferuje możliwość inwestowania w krypto.
Zresztą, współczesna ekonomia jest przedziwna. Turcja obniża stopy procentowe, by walczyć z niemal 20-procentową inflacją, a Francja będzie rozdawała biednym pieniądze, by zrekompensować im drożyznę związaną z wysoką inflacją. Wszystko staje na głowie.
Odpowiedz