Moneteo

Komentarze do: 100 tys. zł oszczędności – jak je zainwestować?

R
Rob
Gość

Najlepiej to je wydać na większe planowane rzeczy (laptopy, samochód itp) póki deglobalizacja jeszcze się nie rozwinęła i ceny zbytnio nie rosną. A jak coś zostanie to nakupić sobie zapas żywności na wiele miesięcy

A
Artur
Gość

Jakie aktywa powinienem mieć jeśli obawiam się wybuchu wojny? Złoto? Srebro? Mają sens ale czy przy tak skrajnym scenariuszu ich wartość może rosnąć? Kto to będzie ode mnie kupował i w sumie po co?

D
David
Gość
@Artur

Ziemia nasiona bunkier mocne ogrodzenie zapasy jedzenia i tego typu rzeczy:) Też nie widzę tego żebyśmy mieli posługiwać się złotem w czasie wojny. Jeśli ktoś ma duże oszczędności to pewnie warto żeby jakąś część sobie trzymał w sztabkach ale w przeciwnym razie to po co.

A
Andrzej
Gość
@Artur

Konto w zagranicznym banku, i posiadanie tam akcji i innej waluty niz Polski złoty

P
paweł
Gość

czy warto jeszcze inwestować w obligacje ?

Krzysztof Duliński
Analityk produktów finansowych
@paweł

Odpowiedzi udzieliliśmy przy innych tekstach, w których wpisałeś swoje pytanie. Tu zwrócę uwagę tylko na fakt, że oprocentowanie części obligacji jest stałe przez 12 miesięcy, co przy spadającej inflacji jest korzystne dla ich posiadaczy, gdyż spadająca inflacja pociąga za sobą obniżenie oprocentowania depozytów. W kolejnych latach obligacje "antyinflacyjne" mają oprocentowanie powyżej poziomu wzrostu cen.

G
Gosia
Gość
@paweł

Inwestycja w obligacje może być bezpiecznym sposobem na zarobienie pieniędzy, ale należy dokładnie przeanalizować ich oprocentowanie i czas trwania inwestycji.


Z
Zuzia
Gość
@Gosia

bezpieczne to na pewno są, nie wiem czy są bezpieczniejsze opcje inwestycji :D

Krzysztof Duliński
Analityk produktów finansowych
@Zuzia

Moim zdaniem trudno znaleźć bezpieczniejszy produkt niż obligacje skarbowe, ale może ktoś podsunie jakiś pomysł.

I
Idiota
Gość

10 lat wpłacałem na obligacje i po tym okresie straciłem 10 tys

dali mi wybór ładujesz dalej kasę i czekasz kolejne minimum 5 lat, albo strata na czymś na czym "nie można było stracić" ...

450 zł miesięcznie przez 10 lat ... stabilne oszczędzanie miałem dostać to co wpłacam i coś tam jeszcze 2/3k lub mniej ...

po 10 latach wypłaciłem niecałe 40 tys ...

T
Tothemoon
Gość
@Idiota

Niestety, ale większość inwestycji w tak zwane "książeczki oszczędnościowe" (które okazały się gigantycznym scamem) nie ma sensu. Sama inflacja zjada cały zarobek jeśli takowy wyjdzie... Powierzanie pieniędzy innym zawsze tak samo się kończy... Jeśli inwestycje to tylko metale (największy % portfela) i akcje ze strategią DCA + ryzykowniejsze krypto kiedy jest bessa i sprzedać na hossie... (póki jeszcze jest cykliczność na rynku)

Z
Zuziix
Gość

A co myślicie o obligacjach skarbowych ?

Krzysztof Duliński
Analityk produktów finansowych
@Zuziix

Obligacje skarbowe są dobrym pomysłem na ulokowanie wolnych środków. Pozostaje jedynie wybrać ich rodzaj dopasowany do indywidualnej sytuacji pod kątem okresów wypłaty odsetek, terminu zapadalności itp. Trzeba przy tym pamiętać, że zgłoszenie obligacji do przedterminowego wykupu wiąże się z utratą odsetek lub specjalną opłatą.

Z
Zuziix
Gość
@Krzysztof Duliński

Troszkę poczytałam co nieco o obligacjach skarbowych i zdecydowałam się na obligacje indeksowane inflacją w Pekao

G
Gosia
Gość
@Krzysztof Duliński

Czy zdarza się, że emitent obligacji może zdecydować o przedterminowym wykupie, a jeśli tak, to jakie konsekwencje to może mieć dla inwestora?

Krzysztof Duliński
Analityk produktów finansowych
@Gosia

Prawo dopuszcza opcję przedterminowego wykupu obligacji przez emitenta. Informacja o takiej opcji powinna być zawarta w liście emisyjnym ze wskazaniem zasad i warunków takiego ruchu.

S
stronly
Gość

Gdybym miał taka kasę to zainwestowałbym w mieszkanie. Póki co nie stać mnie nawet na wkąłd własny. Przez rok uzbierało sie raptem 5 tys.... daleka droga przede mną. Ale grunt sie nie poddawac. Od lipca jest tez konto w ppk - w razie potrzeby wyjmie sie gotowke wczesniej zeby wreszcie wplacic wklad wlasny i wprowadzic sie na swoje

B
Badak55
Gość
@stronly

Z kupnem mieszkania lepiej poczekać na kryzys gospodarczy w 2021r, Ludzie, którzy weszli w nieruchomości za ostatnie pieniądze będą się wtedy mieszkań pozbywać w okazyjnych cenach.

B
Browarek
Gość
@Badak55

No i przyszedł koronowirus i wszystkie prognozy wzięły w łeb. Teraz taka inwestycja to jest jedna wielka niewiadoma.

J
JaJa
Gość
@stronly

Zbieraj, oszczędzaj z głową. Dasz radę na wkład własny. 3mam kciuki!

M
Maks
Gość
@Badak55

No i gdzie ten kryzys?

Krzysztof Duliński
Analityk produktów finansowych
@Maks

Jak dotąd nie widać oznak kryzysu, który wieszczył Badak55. Zaczyna nam grozić jednak inne "niebezpieczeństwo" - rosnąca inflacja (dane za maj mówią o poziomie 4,8% r.d.r.) Może się okazać, że mimo zapowiedzi Prezesa NBP, że podwyżek stóp procentowych można się spodziewać dopiero w 2022 r., Rada Polityki Pieniężnej zdecyduje się na ich podniesienie już niedługo. A to będzie oznaczało wyższe raty. Początkowo różnica będzie niewielka, ale gdyby stopy procentowe wróciły do poziomów sprzed pandemii, to miesięczna rata kredytu na 300 tys. zł wzrośnie o ok. 240 zł. Powrót do stóp sprzed 10 lat to 800 zł więcej co miesiąc do zapłaty. Dla tych, którzy zadłużyli się blisko maksimum swoich możliwości, może to oznaczać realne kłopoty finansowe.

F
fgfg
Gość
@Badak55

piszę z przyszłości. jest rok 2021 i kryzysu nie ma. jest za to korona.

B
beata
Gość
@Badak55

twoje prognozy sie nie sprawdzily

P
Przemysław
Gość
@Badak55

chyba, można napisać tylko xD

V
Valior
Gość
@Przemysław

Ceny mieszkań juz się zatrzymały ;)