Komentarze do: Obligacje indeksowane inflacją: czym są i czy warto je kupić?
T
Tadek
Gość
Jest sens kupować po dwie obligacje 4 letnie co miesiąc? W skali roku daje 24 obligację, jak to później wygląda z wypłaceniem po 4 latach, sprzedaje tak samo jak kupiłem czyli po 2?
Strategia inwestowania/oszczędzania zależy od indywidualnych preferencji. Przedstawiony przez Ciebie pomysł przypomina regularne oszczędzanie, kiedy to co miesiąc na oszczędności przeznaczamy określoną kwotę. Nie ma przeciwwskazań, by taką taktykę zastosować też i przy obligacjach. Trzeba tylko pamiętać, że warunki kolejnych edycji mogą się różnić, zarówno jak chodzi o oprocentowanie w pierwszym roku jak i wysokość marży w kolejnych okresach.
Przy takiej taktyce w kolejnych latach otrzymywałbyś co miesiąc pewną kwotę odsetek.
Każda z serii obligacji ma swój termin zapadalności, czyli w Twoim przypadku po 4 latach co miesiąc miałbyś 2 obligacje, które mógłbyś "sprzedać" (dostałbyś kapitał + odsetki za 4. rok) lub zamienić na papiery z najnowszej edycji.
Zauważ, że podatek od zysków kapitałowych, czyli tzw. podatek Belki, płacisz nie tylko od zysków wypracowanych przez obligacje, ale i lokaty, konta oszczędnościowe, fundusze inwestycyjne i inne instrumenty finansowe. Przewagą obligacji skarbowych, np. 4-letnich, nad innymi produktami jest ich oprocentowanie - z góry wiesz, jakie ono będzie w pierwszym roku (atrakcyjne oferty oszczędnościowe dotyczą na ogół 3 miesięcy, skorzystanie z nich często wiąże się z koniecznością spełnienia dodatkowych warunków) i gwarancją, że będzie ono wyższe od inflacji w kolejnych okresach.
Załóżmy, że kupiłeś obligacje 4-letnie w lipcu 2023 r. Przez rok ich oprocentowanie będzie wynosiło 7%, podczas gdy odsetki od depozytów maleją ze względu na spadającą inflację. Powiedzmy, że za rok będzie ona na poziomie 8%. Ty na kolejny roczny okres otrzymasz oprocentowanie 9% (inflacja + marża 1%). Tymczasem można się spodziewać, że oprocentowanie depozytów może być wówczas na poziomie ok. 4-5% i spadać w kolejnych kwartałach.
ad. 1 W przypadku obligacji rok jest zawsze okresem 12 miesięcy liczonych od daty emisji danej serii obligacji. Przykładowo, dla obligacji z maja 2023 r. rok trwa do końca kwietnia 2024 r.
ad. 2 Zyski ze wszystkich obligacje są objęte podatkiem od zysków kapitałowych, tzw. podatkiem Belki, który jest wypłacany w momencie wypłaty odsetek. Różnica sprowadza się do faktu, że w przypadku obligacji, z których odsetki są wypłacane po określonym czasie (np. w przypadku 4-latek co roku) co roku jest też pobierany podatek Belki. Natomiast przy obligacjach, w których odsetki są kumulowane co roku i wypłacane dopiero na koniec okresu oszczędzania (np. obligacje 10-letnie) podatek Belki jest pobierany tylko raz, w momencie wypłaty zysku, czyli przy wykupie obligacji.
Podejrzewam, że twórca tego określenia miał na myśli wykorzystanie walorów obligacji 10-letnich wraz z preferencjami związanymi z oszczędzaniem na emeryturę w ramach produktu o nazwie IKE Obligacje. Pisaliśmy o nim w tym tekście: https://www.najlepszekonto.pl/ike-obligacje-czy-warto-inwestowac-z-mysla-o-emeryturze
Każdy podejmuje decyzję o oszczędzaniu bądź inwestowaniu kierując się swoją indywidualną sytuacja, swoimi preferencjami.
Fakt, inflacja zaczęła spadać i są oczekiwania, że tak będzie dalej, o czym świadczy m.in. obniżanie oprocentowania depozytów przez banki. Oceniając atrakcyjność zakupu obligacji warto pamiętać, że oprocentowanie 4-latek w pierwszym roku jest niewiele niższe niż propozycje lokat z czołówki rankingu https://najlepszelokaty.pl/ranking-lokat i obowiązuje przez 12 miesięcy, podczas gdy lokaty są na ogół kwartalne i po tym okresie ich oprocentowanie może być niższe. Ponadto w kolejnych rocznych okresach oprocentowanie obligacji jest zagwarantowane na poziomie wyższym od inflacji, a oprocentowanie lokat - jak pokazują doświadczenia z przeszłości, z pewnością będzie dużo niższe od inflacji.
Inwestycja w obligacje może być bezpiecznym sposobem na zarobienie pieniędzy, ale należy dokładnie przeanalizować ich oprocentowanie i czas trwania inwestycji.
Zależy od tego, jaką masz strategię budowania portfela inwestycyjnego. Z mojego punktu widzenia obligacje indeksowane inflacją dobrze balansują się z inwestowaniem pasywnym w ETF-y akcyjne. Co prawda można je zastąpić np. przez TBSP/ETFY na obligacje zagraniczne, ale tutaj ryzyko jest wyższe, choć balans - być może - okaże się lepszy.
Mają, dlaczego nie? Jeśli ktoś dywersyfikuje swoje oszczędności i inwestycje, to obligacje (zwłaszcza te indeksowane inflacją) są obowiązkową pozycją w portfelu, moim zdaniem. Ja mam tzw. poduszkę finansową odłożoną na czarną godzinę - równowartość moich kosztów na 6 miesięcy (czyli np. gdybym stracił pracę, to mam kupkę, z której mogę czerpać środki w czasie powrotu na rynek pracy, bez obniżenia standardów życia). I właśnie tę kwotę wsadziłem w 4-letnie COI. Aktualnie mam już drugą 4-latkę od czerwca. To lepsze niż trzymanie ich na zwykłym rachunku bankowym (nawet oprocentowanym) czy na lokacie, która daje mniejsze profity procentowe. A ładować tych akurat środków w akcje/ETF-y czy fundusze nie zamierzam, bo przy krótkotrwałej inwestycji mogę stracić, a - odpukać - akurat będę ich potrzebował. Dlatego ta część moich oszczędności "pracuje" sobie właśnie na obligacjach. Reasumując: jak masz zaskórniaki, które trzymasz sobie na tzw. czarną godzinę, to lepiej je trzymać właśnie na tych COI (lub EDO).
Jeżeli nie chcę wydawać pieniędzy przez 4 lub 10 lat, to czy lepiej trzymać takie pieniądze na koncie oszczędnościowym (obecnie to około 8%) czy kupić obligacje?
Oczywiście oprocentowanie na koncie oszczędnościowym się zmieni tak samo jak zmieni się oprocentowanie tych obligacji. Zastanawiam się czy po prostu warto? Jeśli dobrze rozumiem to tak bo mimo wszystko obligacje będą wyżej oprocentowane. Mam rację czy jednak coś źle zrozumiałem?
Te obligacje są indeksowane inflacją, a oprocentowanie kont zależy głównie od stóp procentowych. Niby kwestie podobne, ale nie do końca. Obecnie można rozważyć obligacje skarbowe o stałym oprocentowaniu które kupuje się na giełdzie tak jak akcje. Konta oszczędnościowe czy obligacje skarbowe indeksowane inflacją mogą mieć za 2-3 lata oprocentowanie ze 3-4%, a takie obligacje o stałym oprocentowaniu, ktore kupisz teraz przez cały czas będą miały określoną rentowność np. 6%
Warto też zwrócić uwagę na fakt, że obligacje 4-letnie wypłacają odsetki co rok, a 10-latki dopiero na koniec okres, na jaki opiewają.
Patrząc na ofertę dziś, w pierwszym roku oszczędzania korzystniejsze wydają się konta oszczędnościowe, bo faktycznie można obecnie skorzystać z ofert na 8% i na dodatek mamy do czynienia z "efektem kuli śnieżnej" (dopisywane odsetki pracują na nowe odsetki). Nie ma jednak pewności, że za kilka miesięcy takie oferty będą dostępne, a tymczasem oprocentowanie obligacji przez cały rok będzie takie, jak zapisano w liście emisyjnym (dla 4-latek jest to obecnie 7% w skali roku).
Pewne wnioski można próbować wysnuwać z przeszłości. W ostatnich miesiącach oprocentowanie najlepszych depozytów było mniej więcej na poziomie połowy wysokości inflacji. Gdyby taka zależność miała się utrzymać w przyszłości, to za rok, w lutym 2024 r., zakładając, że spełnią się prognozy Prezesa Glapińskiego o inflacji poniżej 10%, oprocentowanie depozytów może być na poziomie 4-5%. Tymczasem kupione dziś 4-latki w 2. roku swego istnienia mogą mieć oprocentowanie sięgające 9-10% (inflacja + marża).
To tylko dywagacje, a jak będzie - czas pokaże ?
Przy wyborze metody oszczędzania należy patrzeć nie tylko na poziom oprocentowania, ale uwzględnić również warunki jego uzyskania, maksymalną kwotę, jaka może nim być objęta, czas jego obowiązywania i inne czynniki. Ważne jest także, jak długo chcemy oszczędzać, czy zależy nam na dostępie do środków na wypadek, gdybyśmy musieli po nie sięgnąć...
Z reguły bardziej się opłacają, ale tak jak wyżej - trzeba dobrze wczytać się w warunki i po prostu porównać. No i trzeba pamiętać żeby jednak dotrzymać tego okresu inwestycji bo przedwczesny wykup wiąże się z potrąceniem wypracowanych odsetek
Wystarczy popatrzeć na poziom oprocentowania oferowanego przez banki i to, jakie dotyczy obligacji, a znajdziesz odpowiedź na to pytanie.
W bankach oprocentowanie będzie spadało, bo spada inflacja i pewnie wkrótce Rada obniży stopy procentowe, a tymczasem oprocentowanie obligacji masz na cały rok. W kolejnym roku oprocentowanie obligacji 4-letnich to inflacja + 1% marży. W bankach nie znajdziesz oferty ponad inflację.
Obligacje skarbowe, o których mowa w tekście, nie są przedmiotem obrotu giełdowego. Można jednak złożyć dyspozycję ich przedterminowego wykupu (wiąże się to z niewielką opłatą), co pozwoli uwolnić przed czasem zamrożone środki.
Są również obligacje skarbowe ze stałym oprocentowaniem, które są notowane na giełdzie i tym samym mogą być swobodnie nabywane i sprzedawane przez inwestorów.
Nie, kwota jest niewielka - obecnie waha się od 0,7 do 2 zł w zależności od rodzaju obligacji. Informacje na temat stawek za przedterminowy wykup znajdziesz m.in. na rządowej stronie poświęconej obligacjom skarbowym.
w pewnym sensie tak bo Jeśli sprzedasz obligi przed kapitalizacją odsetek to po prostu ich nie dsotaniesz. Czyli jeśli będzie to np. obligacja 4-letnia, która płaci odsetki co roku a ty sprzedasz ją w 9 miesiącu to za ten okres nie dostaniesz nic.
Tomek, Twoje rozumowanie nie jest poprawne. W momencie przedstawienia obligacji do wykupu przed terminem inwestor otrzymuje kapitał z naliczonymi odsetkami, przy czym kwota jest pomniejszona o opłatę za przedterminowy wykup. Przykład dotyczący takiej sytuacji zawarty jest w odpowiedzi na pytanie "Jak mogę sprzedać obligacje przed terminem na tej stronie https://www.obligacjeskarbowe.pl/faq/
To ogólna zasada, od której obowiązują pewne wyjątki, zależnie od rodzaju obligacji, momentu przedstawienia ich do wykupu. Szczegółowe zasady opisane są w liście emisyjnym.
W tej sytuacji będzie się liczył odczyt inflacyjny z listopada 2021 roku, który wynosił 7,8%. Oznacza to, że odsetki wypłacone w styczniu 2023 roku zostaną naliczone na podstawie oprocentowania na poziomie 9,05% (bo 7,8% + 1,25 p.p.).
Swoją drogą, na rządowej stronie poświęconej obligacjom skarbowym dostępne są tabele odsetkowe dla wszystkich wyemitowanych obligacji. Za jej pośrednictwem można odnaleźć swoje obligacje i sprawdzić, ile wynosiło oprocentowanie w minionych okresach odsetkowych i ile będzie wynosiło w okresie obecnym.
Zastanawiam się na zakupem obligacji ROD 12-letnie - warto teraz przy wysokiej inflacji? Kupić za całą kwotę od razu wszystkie czy rozłożyć zakupy na comiesięczne lub kwartalne? Rozumiem, że jeśli teraz inflacja jest wysoka i już rosnąć nie będzie to rok do roku może się okazać, że te zyski będą jednak w najbliższych latach jednocyfrowe tak?
I jeszcze jedna kwestia - co w przypadku śmierci - takie obligacje przepadają na skarb państwa czy można je od razu wykupić lub przepisać na dzieci?
Jeśli chodzi o tę drugą kwestię, to pozwolę sobie zacytować odpowiedź konsultanta z serwisu rządowego obligacjeskarbowe.pl:
"Do obligacji nabywanych standardowo na rachunku rejestrowym nie można ustanowić dyspozycji na wypadek śmierci. W przypadku śmierci Klienta środki wchodzą w skład masy spadkowej. W tym przypadku spadkobiercy zgłaszają się do placówki z aktem zgonu posiadacza obligacji i prawomocnym postanowieniem sądu o nabyciu spadku albo z aktem poświadczenia dziedziczenia i prowadzone jest postępowanie spadkowe."
A co do pierwszej kwestii - nie udzielamy porad inwestycyjnych, więc mogę tylko napisać, że z analiz wielu ekonomistów wynika, że wskaźnik inflacji faktycznie powinien zacząć spadać. Może się zatem okazać, że jeszcze w tym roku lub w przyszłym będzie już jednocyfrowy - w tej sytuacji zyski z takich obligacji też będą jednocyfrowe. Warto jednak zaznaczyć, że te papiery mają długi okres ważności, więc decyzja o ich nabyciu powinna uwzględniać również te odległe perspektywy. Nikt nie jest w stanie przewidzieć, ile może wynieść inflacja za 3, 5 czy 10 lat, ale pamiętaj, że zawsze możesz zdecydować się na przedterminowy wykup obligacji.
Witam, czy obligacje kupione w marcu z oprocentowaniem 2,5% w pierwszym okresie odsetkowym warto wykupić przed terminem i kupić za te środki te aktualne obligacje oprocentowane na 7%.... jak to zadziała?
Pewne znaczenie ma tutaj to, czy mowa o obligacjach 4-letnich czy 10-letnich, bo w tych pierwszych odsetki są wypłacane po każdym okresie odsetkowym, a w dziesięciolatkach na koniec, przy wykupie obligacji. Niemniej akurat w tym przypadku można przyjąć, że przedterminowy wykup prawdopodobnie nie będzie się opłacał (warto jeszcze dokładnie to sobie policzyć, uwzględniając koszt zamiany/przedterminowego wykupu obligacji). Już od marca 2023 r. posiadane obligacje z oprocentowaniem 2,5% zaczną mieć oprocentowanie zależne od inflacji, czyli o wiele wyższe niż to 7%, które występuje w obecnie oferowanych papierach.
Załóżmy, że teraz kupuję obligacje, które po roku są indeksowane inflacją (stopa wzrostu cen towarów i usług konsumpcyjnych, przyjmowana dla 12 miesięcy).
Założenie nr 2: cena koszyka inflacyjnego zatrzymuje się i nie zmienia się przez następne 12 mcy.
Czy to znaczy, że za 12 mcy, moje obligacje będą oprocentowane na 0% (składowa inflacji) plus ewentualna marża?
Decydujące znaczenie ma komunikat prezesa GUS o rocznej inflacji wydany w miesiącu poprzedzającym ten, w którym rozpoczyna się nowy okres odsetkowy. Załóżmy, że kupiłeś obligacje czteroletnie w listopadzie 2022 r. Wówczas będzie Cię interesował komunikat prezesa GUS z października 2023 r. Powiedzmy, że odczyt inflacji rok do roku będzie 15%,, to po dodaniu do tej wartości marży zapisane w warunkach emisji otrzymasz oprocentowanie w okresie XI 2023 - X 2024 r.
Wydaje się, że ma to sens, ale wszystko zależy od tego jakie są twoje przewidywania względem inflacji w najbliższych 10 latach. Nikt nie wie tego, co stanie się dalej z cenami w tak długim terminie... niebawem inflacja pewnie wyhamuje, bo szykuje się recesja, więc wtedy te obligacje dadzą mniej zarobić, ale co będzie za 2 lata 5 lat to nie wiadomo.
Czy Polskie obligacje skarbowe są bezpieczne? Ktoś zapytał. O ile mi wiadomo są w Polsce ludzie posiadający obligacje sprzedane przed drugą wojną światową i do dziś państwo polskie ich nie wykupiło. Więc taką ewentualność też trzeba brać pod uwagę.
Masz rację, zdarzają się sytuacje, gdy rząd odcina się od swoich poprzedników. Dzieje się tak na ogół przy zmianie ustroju w wyniku wojny, rewolucji i innych zdarzeń nie związanych z demokratycznymi wyborami. Prawdopodobieństwo czegoś takiego w Polsce (mimo wojny trwającej w Ukrainie) wydaje się być mimo wszystko niewielkie, aczkolwiek - jak napisałeś - taką ewentualność też trzeba uwzględnić w swoich rozważaniach przed inwestycją.
Co mogło się stać że obligacje które kupowałem przez ostatnie 3 lata i oprocentowanie w tamtym miesiącu wynosiło około 17%. Teraz spadło mi na 6% wszystkie obligacje były indeksowanej inflacją były To obligacje rodzinne
To 17% to pewnie się pojawiło po roku od zakupu, bo w pierwszym okresie odsetkowym obligacje skarbowe nie mają tak wysokiego oprocentowanie (pozniej są podobne do inflacji). Natomiast te 6% to pewnie dotyczy obligacji, które kupowaes niedawno i ktore sa w pierwszym okresie odsetkowym. innego wytlumaczenia raczej nie ma
Mechanizm ustalania oprocentowania w stosunku do inflacji sprawia, że tego typu obligacje warto kupić w każdym momencie. Trzeba tylko zdecydować, w który rodzaj obligacji zainwestujesz.
Zupełnie osobna kwestia to potrzeby budżetu państwa i chęć ich zaspokajania przez obligatariuszy (nabywców obligacji). Gdyby nie było ich zbyt wielu, to minister finansów byłby zmuszony uatrakcyjnić warunki oferowanych obligacji.
Obligacje skarbu państwa uznawane są za jedne z najbezpieczniejszych papierów wartościowych. Wynika to z faktu, że polskie przepisy mówią, że wynikające z nich zobowiązania mają pierwsze przed innymi płatnościami, które ciąża na skarbie państwa, który jest ich emitentem.
1. kiedy mogą Ci być potrzebne pieniądze. Pamiętaj, że przedterminowy wykup niemal zawsze wiąże się z pobraniem specjalnej opłaty;
2. jaką część Twoich oszczędności stanowią środki, które chcesz przeznaczyć na zakup obligacji. Chodzi o to, by pozostałe pieniądze pozwoliły Ci zaspokoić ewentualne nieplanowane wydatki i tym samym ryzyko wcześniejszego sięgnięcia po środki ulokowane w obligacjach było jak najmniejsze.
Dobrym pomysłem może być też zakup różnych obligacji, z różnymi zasadami ustalania odsetek i ich wypłaty. Te z odsetkami wypłacanymi na "bieżąco" dadzą Ci dodatkowy zastrzyk gotówki, a te z odsetkami kapitalizowanymi co roku i wypłacanymi w terminie zapadalności, pozwolą zmaksymalizować zyski.
Bankructwo Polski wydaje się bardzo nierealnym scenariuszem, aczkolwiek nie można go wykluczyć. Trudno powiedzieć jaka będzie sytuacja na rynkach finansowych za kilka lat, jak będzie sobie radziła polska gospodarka i jakie będą skutki dla finansów publicznych decyzji podejmowanych przez polityków.
Dziękuję za odpowiedź, zastanawiam się jeszcze czy ta specjalna opłata za wcześniejszy wykup obligacji jest gdzies określona? Czy można się spodziewać że stracę wszystko co wpłaciłam i zyskałam albo , że wyjdę na minus?
Informacje na temat zasad ustalania opłat za przedterminowy wykup znajdują się zawsze w opisie obligacji z danej emisji. Są to stałe kwoty albo kwota stanowiąca całość lub część naliczonych odsetek (zależnie od momenty przedstawienia obligacji do wykupu). Pisaliśmy o tym szczegółowo w tekście poświęconym obligacjom skarbowym https://www.najlepszekonto.pl/obligacje-skarbowe-co-to-gdzie-kupic Dane są wpisane w tabelce a szczegółowe zasady ustalania opłaty za przedterminowy wykup omówione niżej
Jest to opłata za przedterminowy wykup standardowo podawana w charakterystyce obligacji z danej emisji, np. na tej stronie https://www.obligacjeskarbowe.pl/oferta/
Zgadza się, lepiej tak przemyśleć cały proces żeby wpłacić odpowiednią ilość pieniędzy, z których nie będziemy korzystać, nawet w przypadku czarnej godziny
Obecnie chyba najlepsza inwestycja. Pewne ok. 7% rocznie, a w kolejnych latach pewnie jeszcze więcej. Jest się w plecy względem inflacji ale nie tyle jak przy inwestowaniu na GPW. Tam minus 50% na akcjach, do tego inflacja 17%, nie polecam.
Mechanizm uzależniający wysokość oprocentowania obligacji skarbowych od poziomu inflacji to faktycznie dobre rozwiązanie dla tych, którzy je kupują z myślą o pomnażaniu oszczędności.
Zastanawiam się czy można założyć że na im dłuższy okres wykupywane obligacje tym więcej zyskujemy? Czy może te pośrednie okresy się bardziej kalkulują?
Kwota ma oczywiście znaczenie, bo od wyższej sumy są wyższe odsetki, ale rozstrzygające znaczenie ma zasada wypłacania odsetek. Jeśli są one wypłacane po roku, to bierzesz je do ręki i robisz z nimi co chcesz. Natomiast jeśli następuje ich kapitalizacja i one "pracują" na kolejne odsetki, to przy wypłacie pieniędzy na koniec okresu oszczędzania zysk będzie faktycznie większy niż suma kwot z kolejnych lat.
Jest sens kupować po dwie obligacje 4 letnie co miesiąc? W skali roku daje 24 obligację, jak to później wygląda z wypłaceniem po 4 latach, sprzedaje tak samo jak kupiłem czyli po 2?
Odpowiedz
Strategia inwestowania/oszczędzania zależy od indywidualnych preferencji. Przedstawiony przez Ciebie pomysł przypomina regularne oszczędzanie, kiedy to co miesiąc na oszczędności przeznaczamy określoną kwotę. Nie ma przeciwwskazań, by taką taktykę zastosować też i przy obligacjach. Trzeba tylko pamiętać, że warunki kolejnych edycji mogą się różnić, zarówno jak chodzi o oprocentowanie w pierwszym roku jak i wysokość marży w kolejnych okresach.
Przy takiej taktyce w kolejnych latach otrzymywałbyś co miesiąc pewną kwotę odsetek.
Każda z serii obligacji ma swój termin zapadalności, czyli w Twoim przypadku po 4 latach co miesiąc miałbyś 2 obligacje, które mógłbyś "sprzedać" (dostałbyś kapitał + odsetki za 4. rok) lub zamienić na papiery z najnowszej edycji.
Odpowiedz
Kupiłem , na mój gust nie warto. Co to za obligacje indeksowane inflacją skoro odbiera mi się bandycki podatek belki ?
Odpowiedz
Zauważ, że podatek od zysków kapitałowych, czyli tzw. podatek Belki, płacisz nie tylko od zysków wypracowanych przez obligacje, ale i lokaty, konta oszczędnościowe, fundusze inwestycyjne i inne instrumenty finansowe. Przewagą obligacji skarbowych, np. 4-letnich, nad innymi produktami jest ich oprocentowanie - z góry wiesz, jakie ono będzie w pierwszym roku (atrakcyjne oferty oszczędnościowe dotyczą na ogół 3 miesięcy, skorzystanie z nich często wiąże się z koniecznością spełnienia dodatkowych warunków) i gwarancją, że będzie ono wyższe od inflacji w kolejnych okresach.
Załóżmy, że kupiłeś obligacje 4-letnie w lipcu 2023 r. Przez rok ich oprocentowanie będzie wynosiło 7%, podczas gdy odsetki od depozytów maleją ze względu na spadającą inflację. Powiedzmy, że za rok będzie ona na poziomie 8%. Ty na kolejny roczny okres otrzymasz oprocentowanie 9% (inflacja + marża 1%). Tymczasem można się spodziewać, że oprocentowanie depozytów może być wówczas na poziomie ok. 4-5% i spadać w kolejnych kwartałach.
Odpowiedz
1. Czy tzw 1wszy rok obligacji antyinflacyjnych jest rokiem kalendarzowym czy ten rok jest liczony od momentu w którym wykupiłem obligacje?
2. Czy nie jest tak, że 10 latki są zwolnione z podatku?
Odpowiedz
ad. 1 W przypadku obligacji rok jest zawsze okresem 12 miesięcy liczonych od daty emisji danej serii obligacji. Przykładowo, dla obligacji z maja 2023 r. rok trwa do końca kwietnia 2024 r.
ad. 2 Zyski ze wszystkich obligacje są objęte podatkiem od zysków kapitałowych, tzw. podatkiem Belki, który jest wypłacany w momencie wypłaty odsetek. Różnica sprowadza się do faktu, że w przypadku obligacji, z których odsetki są wypłacane po określonym czasie (np. w przypadku 4-latek co roku) co roku jest też pobierany podatek Belki. Natomiast przy obligacjach, w których odsetki są kumulowane co roku i wypłacane dopiero na koniec okresu oszczędzania (np. obligacje 10-letnie) podatek Belki jest pobierany tylko raz, w momencie wypłaty zysku, czyli przy wykupie obligacji.
Odpowiedz
Dziękuję pięknie a co znaczy "opakować 10latki w IKE"?
Odpowiedz
Podejrzewam, że twórca tego określenia miał na myśli wykorzystanie walorów obligacji 10-letnich wraz z preferencjami związanymi z oszczędzaniem na emeryturę w ramach produktu o nazwie IKE Obligacje. Pisaliśmy o nim w tym tekście: https://www.najlepszekonto.pl/ike-obligacje-czy-warto-inwestowac-z-mysla-o-emeryturze
Odpowiedz
Dziękuję zgłębię.
Odpowiedz
czy warto inwestować jeszcze w obligacje indeksowane inflacją skoro inflacja spada ?
Odpowiedz
Każdy podejmuje decyzję o oszczędzaniu bądź inwestowaniu kierując się swoją indywidualną sytuacja, swoimi preferencjami.
Fakt, inflacja zaczęła spadać i są oczekiwania, że tak będzie dalej, o czym świadczy m.in. obniżanie oprocentowania depozytów przez banki. Oceniając atrakcyjność zakupu obligacji warto pamiętać, że oprocentowanie 4-latek w pierwszym roku jest niewiele niższe niż propozycje lokat z czołówki rankingu https://najlepszelokaty.pl/ranking-lokat i obowiązuje przez 12 miesięcy, podczas gdy lokaty są na ogół kwartalne i po tym okresie ich oprocentowanie może być niższe. Ponadto w kolejnych rocznych okresach oprocentowanie obligacji jest zagwarantowane na poziomie wyższym od inflacji, a oprocentowanie lokat - jak pokazują doświadczenia z przeszłości, z pewnością będzie dużo niższe od inflacji.
Odpowiedz
Inwestycja w obligacje może być bezpiecznym sposobem na zarobienie pieniędzy, ale należy dokładnie przeanalizować ich oprocentowanie i czas trwania inwestycji.
Odpowiedz
Tak ale czy te inflacyjne dalej mają sens?
Odpowiedz
Nie odpowiedzą ci na to pytanie bo sami nie wiedzą. Moim zdaniem nie mają.
Odpowiedz
Zależy od tego, jaką masz strategię budowania portfela inwestycyjnego. Z mojego punktu widzenia obligacje indeksowane inflacją dobrze balansują się z inwestowaniem pasywnym w ETF-y akcyjne. Co prawda można je zastąpić np. przez TBSP/ETFY na obligacje zagraniczne, ale tutaj ryzyko jest wyższe, choć balans - być może - okaże się lepszy.
Odpowiedz
Dlaczego według ciebie nie mają?
Odpowiedz
Czy ryzyko związane z obligacjami jest duże czy małe? Jest to dla kogoś kto ma mały portfel czy tylko dla grubych ryb ?
Odpowiedz
Mają, dlaczego nie? Jeśli ktoś dywersyfikuje swoje oszczędności i inwestycje, to obligacje (zwłaszcza te indeksowane inflacją) są obowiązkową pozycją w portfelu, moim zdaniem. Ja mam tzw. poduszkę finansową odłożoną na czarną godzinę - równowartość moich kosztów na 6 miesięcy (czyli np. gdybym stracił pracę, to mam kupkę, z której mogę czerpać środki w czasie powrotu na rynek pracy, bez obniżenia standardów życia). I właśnie tę kwotę wsadziłem w 4-letnie COI. Aktualnie mam już drugą 4-latkę od czerwca. To lepsze niż trzymanie ich na zwykłym rachunku bankowym (nawet oprocentowanym) czy na lokacie, która daje mniejsze profity procentowe. A ładować tych akurat środków w akcje/ETF-y czy fundusze nie zamierzam, bo przy krótkotrwałej inwestycji mogę stracić, a - odpukać - akurat będę ich potrzebował. Dlatego ta część moich oszczędności "pracuje" sobie właśnie na obligacjach. Reasumując: jak masz zaskórniaki, które trzymasz sobie na tzw. czarną godzinę, to lepiej je trzymać właśnie na tych COI (lub EDO).
Odpowiedz
Jeżeli nie chcę wydawać pieniędzy przez 4 lub 10 lat, to czy lepiej trzymać takie pieniądze na koncie oszczędnościowym (obecnie to około 8%) czy kupić obligacje?
Oczywiście oprocentowanie na koncie oszczędnościowym się zmieni tak samo jak zmieni się oprocentowanie tych obligacji. Zastanawiam się czy po prostu warto? Jeśli dobrze rozumiem to tak bo mimo wszystko obligacje będą wyżej oprocentowane. Mam rację czy jednak coś źle zrozumiałem?
Odpowiedz
Te obligacje są indeksowane inflacją, a oprocentowanie kont zależy głównie od stóp procentowych. Niby kwestie podobne, ale nie do końca. Obecnie można rozważyć obligacje skarbowe o stałym oprocentowaniu które kupuje się na giełdzie tak jak akcje. Konta oszczędnościowe czy obligacje skarbowe indeksowane inflacją mogą mieć za 2-3 lata oprocentowanie ze 3-4%, a takie obligacje o stałym oprocentowaniu, ktore kupisz teraz przez cały czas będą miały określoną rentowność np. 6%
Odpowiedz
Warto też zwrócić uwagę na fakt, że obligacje 4-letnie wypłacają odsetki co rok, a 10-latki dopiero na koniec okres, na jaki opiewają.
Patrząc na ofertę dziś, w pierwszym roku oszczędzania korzystniejsze wydają się konta oszczędnościowe, bo faktycznie można obecnie skorzystać z ofert na 8% i na dodatek mamy do czynienia z "efektem kuli śnieżnej" (dopisywane odsetki pracują na nowe odsetki). Nie ma jednak pewności, że za kilka miesięcy takie oferty będą dostępne, a tymczasem oprocentowanie obligacji przez cały rok będzie takie, jak zapisano w liście emisyjnym (dla 4-latek jest to obecnie 7% w skali roku).
Pewne wnioski można próbować wysnuwać z przeszłości. W ostatnich miesiącach oprocentowanie najlepszych depozytów było mniej więcej na poziomie połowy wysokości inflacji. Gdyby taka zależność miała się utrzymać w przyszłości, to za rok, w lutym 2024 r., zakładając, że spełnią się prognozy Prezesa Glapińskiego o inflacji poniżej 10%, oprocentowanie depozytów może być na poziomie 4-5%. Tymczasem kupione dziś 4-latki w 2. roku swego istnienia mogą mieć oprocentowanie sięgające 9-10% (inflacja + marża).
To tylko dywagacje, a jak będzie - czas pokaże ?
Odpowiedz
Ja słyszałem, że lokaty nie są opłacalne
Odpowiedz
Czyli jednak lokata przyniesie większy zysk?
Odpowiedz
To chyba mocno zalezy od tego na jakich warunkach jest, tak samo obligacje.
Odpowiedz
Czy obligacje dają większy procent?
Odpowiedz
Przy wyborze metody oszczędzania należy patrzeć nie tylko na poziom oprocentowania, ale uwzględnić również warunki jego uzyskania, maksymalną kwotę, jaka może nim być objęta, czas jego obowiązywania i inne czynniki. Ważne jest także, jak długo chcemy oszczędzać, czy zależy nam na dostępie do środków na wypadek, gdybyśmy musieli po nie sięgnąć...
Aktualną ofertę obligacji znajdziesz tutaj: https://www.obligacjeskarbowe.pl/
Odpowiedz
Z reguły bardziej się opłacają, ale tak jak wyżej - trzeba dobrze wczytać się w warunki i po prostu porównać. No i trzeba pamiętać żeby jednak dotrzymać tego okresu inwestycji bo przedwczesny wykup wiąże się z potrąceniem wypracowanych odsetek
Odpowiedz
A czy można jakoś ocenić, czy obligacje teraz są opłacalne czy nie??
Odpowiedz
Wystarczy popatrzeć na poziom oprocentowania oferowanego przez banki i to, jakie dotyczy obligacji, a znajdziesz odpowiedź na to pytanie.
W bankach oprocentowanie będzie spadało, bo spada inflacja i pewnie wkrótce Rada obniży stopy procentowe, a tymczasem oprocentowanie obligacji masz na cały rok. W kolejnym roku oprocentowanie obligacji 4-letnich to inflacja + 1% marży. W bankach nie znajdziesz oferty ponad inflację.
Odpowiedz
Czy jest mozliwosc sprzedazy obligacji na wolnym rynku ?
Odpowiedz
Obligacje skarbowe, o których mowa w tekście, nie są przedmiotem obrotu giełdowego. Można jednak złożyć dyspozycję ich przedterminowego wykupu (wiąże się to z niewielką opłatą), co pozwoli uwolnić przed czasem zamrożone środki.
Są również obligacje skarbowe ze stałym oprocentowaniem, które są notowane na giełdzie i tym samym mogą być swobodnie nabywane i sprzedawane przez inwestorów.
Odpowiedz
jakiego rzędu jest to opłata za przedwczesny wykup obligacji? Gdzieś słyszałam, że to na tyle duża kwota że nie mamy żadnego zysku..
Odpowiedz
Nie, kwota jest niewielka - obecnie waha się od 0,7 do 2 zł w zależności od rodzaju obligacji. Informacje na temat stawek za przedterminowy wykup znajdziesz m.in. na rządowej stronie poświęconej obligacjom skarbowym.
Odpowiedz
A tracimy też wtedy jakieś swoje odsetki?
Odpowiedz
w pewnym sensie tak bo Jeśli sprzedasz obligi przed kapitalizacją odsetek to po prostu ich nie dsotaniesz. Czyli jeśli będzie to np. obligacja 4-letnia, która płaci odsetki co roku a ty sprzedasz ją w 9 miesiącu to za ten okres nie dostaniesz nic.
Odpowiedz
Tomek, Twoje rozumowanie nie jest poprawne. W momencie przedstawienia obligacji do wykupu przed terminem inwestor otrzymuje kapitał z naliczonymi odsetkami, przy czym kwota jest pomniejszona o opłatę za przedterminowy wykup. Przykład dotyczący takiej sytuacji zawarty jest w odpowiedzi na pytanie "Jak mogę sprzedać obligacje przed terminem na tej stronie https://www.obligacjeskarbowe.pl/faq/
To ogólna zasada, od której obowiązują pewne wyjątki, zależnie od rodzaju obligacji, momentu przedstawienia ich do wykupu. Szczegółowe zasady opisane są w liście emisyjnym.
Odpowiedz
Faktycznie odsetki jednak są naliczane i wypłacane mimo przedwczesnego wykupu. Zwracam honor!
Odpowiedz
Witam , jaka kwota powinna być wypłacona za ostatni rok od obligacji zakupionych w styczniu 2020r ?/ 10000 zł/ .Powinno być inflacja plus 1.25 %
Odpowiedz
W tej sytuacji będzie się liczył odczyt inflacyjny z listopada 2021 roku, który wynosił 7,8%. Oznacza to, że odsetki wypłacone w styczniu 2023 roku zostaną naliczone na podstawie oprocentowania na poziomie 9,05% (bo 7,8% + 1,25 p.p.).
Swoją drogą, na rządowej stronie poświęconej obligacjom skarbowym dostępne są tabele odsetkowe dla wszystkich wyemitowanych obligacji. Za jej pośrednictwem można odnaleźć swoje obligacje i sprawdzić, ile wynosiło oprocentowanie w minionych okresach odsetkowych i ile będzie wynosiło w okresie obecnym.
Odpowiedz
Witam!
Zastanawiam się na zakupem obligacji ROD 12-letnie - warto teraz przy wysokiej inflacji? Kupić za całą kwotę od razu wszystkie czy rozłożyć zakupy na comiesięczne lub kwartalne? Rozumiem, że jeśli teraz inflacja jest wysoka i już rosnąć nie będzie to rok do roku może się okazać, że te zyski będą jednak w najbliższych latach jednocyfrowe tak?
I jeszcze jedna kwestia - co w przypadku śmierci - takie obligacje przepadają na skarb państwa czy można je od razu wykupić lub przepisać na dzieci?
Odpowiedz
Jeśli chodzi o tę drugą kwestię, to pozwolę sobie zacytować odpowiedź konsultanta z serwisu rządowego obligacjeskarbowe.pl:
"Do obligacji nabywanych standardowo na rachunku rejestrowym nie można ustanowić dyspozycji na wypadek śmierci. W przypadku śmierci Klienta środki wchodzą w skład masy spadkowej. W tym przypadku spadkobiercy zgłaszają się do placówki z aktem zgonu posiadacza obligacji i prawomocnym postanowieniem sądu o nabyciu spadku albo z aktem poświadczenia dziedziczenia i prowadzone jest postępowanie spadkowe."
A co do pierwszej kwestii - nie udzielamy porad inwestycyjnych, więc mogę tylko napisać, że z analiz wielu ekonomistów wynika, że wskaźnik inflacji faktycznie powinien zacząć spadać. Może się zatem okazać, że jeszcze w tym roku lub w przyszłym będzie już jednocyfrowy - w tej sytuacji zyski z takich obligacji też będą jednocyfrowe. Warto jednak zaznaczyć, że te papiery mają długi okres ważności, więc decyzja o ich nabyciu powinna uwzględniać również te odległe perspektywy. Nikt nie jest w stanie przewidzieć, ile może wynieść inflacja za 3, 5 czy 10 lat, ale pamiętaj, że zawsze możesz zdecydować się na przedterminowy wykup obligacji.
Odpowiedz
Witam, czy obligacje kupione w marcu z oprocentowaniem 2,5% w pierwszym okresie odsetkowym warto wykupić przed terminem i kupić za te środki te aktualne obligacje oprocentowane na 7%.... jak to zadziała?
Odpowiedz
Pewne znaczenie ma tutaj to, czy mowa o obligacjach 4-letnich czy 10-letnich, bo w tych pierwszych odsetki są wypłacane po każdym okresie odsetkowym, a w dziesięciolatkach na koniec, przy wykupie obligacji. Niemniej akurat w tym przypadku można przyjąć, że przedterminowy wykup prawdopodobnie nie będzie się opłacał (warto jeszcze dokładnie to sobie policzyć, uwzględniając koszt zamiany/przedterminowego wykupu obligacji). Już od marca 2023 r. posiadane obligacje z oprocentowaniem 2,5% zaczną mieć oprocentowanie zależne od inflacji, czyli o wiele wyższe niż to 7%, które występuje w obecnie oferowanych papierach.
Odpowiedz
Pytanko bo się pogubiłem.
Załóżmy, że teraz kupuję obligacje, które po roku są indeksowane inflacją (stopa wzrostu cen towarów i usług konsumpcyjnych, przyjmowana dla 12 miesięcy).
Założenie nr 2: cena koszyka inflacyjnego zatrzymuje się i nie zmienia się przez następne 12 mcy.
Czy to znaczy, że za 12 mcy, moje obligacje będą oprocentowane na 0% (składowa inflacji) plus ewentualna marża?
Odpowiedz
Decydujące znaczenie ma komunikat prezesa GUS o rocznej inflacji wydany w miesiącu poprzedzającym ten, w którym rozpoczyna się nowy okres odsetkowy. Załóżmy, że kupiłeś obligacje czteroletnie w listopadzie 2022 r. Wówczas będzie Cię interesował komunikat prezesa GUS z października 2023 r. Powiedzmy, że odczyt inflacji rok do roku będzie 15%,, to po dodaniu do tej wartości marży zapisane w warunkach emisji otrzymasz oprocentowanie w okresie XI 2023 - X 2024 r.
Odpowiedz
Czy warto zakupić w tym momencie jednorazowo obligacje EDO na kwotę 100 000zł, jeśli nie planuje tej kwoty wydawać przez najbliższe 10 lat?
Odpowiedz
Wydaje się, że ma to sens, ale wszystko zależy od tego jakie są twoje przewidywania względem inflacji w najbliższych 10 latach. Nikt nie wie tego, co stanie się dalej z cenami w tak długim terminie... niebawem inflacja pewnie wyhamuje, bo szykuje się recesja, więc wtedy te obligacje dadzą mniej zarobić, ale co będzie za 2 lata 5 lat to nie wiadomo.
Odpowiedz
Czyli można ująć to tak, że teraz jest najlepszy czas na zakup obligacji inflacyjnych ?
Odpowiedz
Wydawałoby się, że chyba tak...
Odpowiedz
W takim razie chyba serio trzeba się przyjrzeć ofercie i w końcu to sfinalizować
Odpowiedz
A gdzie będziesz kupować obligacje?
Odpowiedz
zdecydowanie to raczej najlepszy moment gdyż poziom inflacji jest naprawde wysoki
Odpowiedz
ja kupiłam swoje obligacje 4 letnie w pekao
Odpowiedz
Mozna to zrealizować wszystko online? Czy konieczna jest wizyta w banku ?
Odpowiedz
Zawsze lepiej wykupić obligacje i jakkolwiek ulokować oszczędności niż trzymać je w skarpecie
Odpowiedz
Obligacje można kupić online.
Odpowiedz
Czy Polskie obligacje skarbowe są bezpieczne? Ktoś zapytał. O ile mi wiadomo są w Polsce ludzie posiadający obligacje sprzedane przed drugą wojną światową i do dziś państwo polskie ich nie wykupiło. Więc taką ewentualność też trzeba brać pod uwagę.
Odpowiedz
Masz rację, zdarzają się sytuacje, gdy rząd odcina się od swoich poprzedników. Dzieje się tak na ogół przy zmianie ustroju w wyniku wojny, rewolucji i innych zdarzeń nie związanych z demokratycznymi wyborami. Prawdopodobieństwo czegoś takiego w Polsce (mimo wojny trwającej w Ukrainie) wydaje się być mimo wszystko niewielkie, aczkolwiek - jak napisałeś - taką ewentualność też trzeba uwzględnić w swoich rozważaniach przed inwestycją.
Odpowiedz
Czyli rozumiem, że w razie jakby coś się stało to możemy zostać z niczym?
Odpowiedz
No ale póki co nie zapowiada się na taką sytuację więc chyba można być spokojnym, względnie :)
Odpowiedz
Ale w tych długoterminowych już niekoniecznie.
Odpowiedz
No w sumie mozna to tak interpretować - chociaż jeżeli tak się będziemy obawiać wszystkiego to nic nie zrobimy
Odpowiedz
Ja bym mimo wszystko ryzykowała - taki scenariusz ma raczej małą szansę na realizację.
Odpowiedz
Co mogło się stać że obligacje które kupowałem przez ostatnie 3 lata i oprocentowanie w tamtym miesiącu wynosiło około 17%. Teraz spadło mi na 6% wszystkie obligacje były indeksowanej inflacją były To obligacje rodzinne
Odpowiedz
To 17% to pewnie się pojawiło po roku od zakupu, bo w pierwszym okresie odsetkowym obligacje skarbowe nie mają tak wysokiego oprocentowanie (pozniej są podobne do inflacji). Natomiast te 6% to pewnie dotyczy obligacji, które kupowaes niedawno i ktore sa w pierwszym okresie odsetkowym. innego wytlumaczenia raczej nie ma
Odpowiedz
Zastanawiam się kiedy będzie najlepszy czas aby kupić obligacje indeksowane inflacją? Czy teraz czy lepiej jeszcze poczekać?
Odpowiedz
Mechanizm ustalania oprocentowania w stosunku do inflacji sprawia, że tego typu obligacje warto kupić w każdym momencie. Trzeba tylko zdecydować, w który rodzaj obligacji zainwestujesz.
Zupełnie osobna kwestia to potrzeby budżetu państwa i chęć ich zaspokajania przez obligatariuszy (nabywców obligacji). Gdyby nie było ich zbyt wielu, to minister finansów byłby zmuszony uatrakcyjnić warunki oferowanych obligacji.
Odpowiedz
A one są w ogóle bezpieczne?
Odpowiedz
Obligacje skarbu państwa uznawane są za jedne z najbezpieczniejszych papierów wartościowych. Wynika to z faktu, że polskie przepisy mówią, że wynikające z nich zobowiązania mają pierwsze przed innymi płatnościami, które ciąża na skarbie państwa, który jest ich emitentem.
Odpowiedz
A czym się najlepiej kierować podczas wyboru rodzaju obligacji? Są jakieś złote rady?
Odpowiedz
Sądzę, że pod uwagę można wziąć 2 kwestie:
1. kiedy mogą Ci być potrzebne pieniądze. Pamiętaj, że przedterminowy wykup niemal zawsze wiąże się z pobraniem specjalnej opłaty;
2. jaką część Twoich oszczędności stanowią środki, które chcesz przeznaczyć na zakup obligacji. Chodzi o to, by pozostałe pieniądze pozwoliły Ci zaspokoić ewentualne nieplanowane wydatki i tym samym ryzyko wcześniejszego sięgnięcia po środki ulokowane w obligacjach było jak najmniejsze.
Dobrym pomysłem może być też zakup różnych obligacji, z różnymi zasadami ustalania odsetek i ich wypłaty. Te z odsetkami wypłacanymi na "bieżąco" dadzą Ci dodatkowy zastrzyk gotówki, a te z odsetkami kapitalizowanymi co roku i wypłacanymi w terminie zapadalności, pozwolą zmaksymalizować zyski.
Odpowiedz
Proszę pamiętać, że wszelkie przepisy przy obecnie będącej u władzy opcji politycznej można zmienić w każdej chwili !!!
Odpowiedz
Czyli nie powinniśmy mieć obaw?
Odpowiedz
Bankructwo Polski wydaje się bardzo nierealnym scenariuszem, aczkolwiek nie można go wykluczyć. Trudno powiedzieć jaka będzie sytuacja na rynkach finansowych za kilka lat, jak będzie sobie radziła polska gospodarka i jakie będą skutki dla finansów publicznych decyzji podejmowanych przez polityków.
Odpowiedz
Dziękuję za odpowiedź, zastanawiam się jeszcze czy ta specjalna opłata za wcześniejszy wykup obligacji jest gdzies określona? Czy można się spodziewać że stracę wszystko co wpłaciłam i zyskałam albo , że wyjdę na minus?
Odpowiedz
Informacje na temat zasad ustalania opłat za przedterminowy wykup znajdują się zawsze w opisie obligacji z danej emisji. Są to stałe kwoty albo kwota stanowiąca całość lub część naliczonych odsetek (zależnie od momenty przedstawienia obligacji do wykupu). Pisaliśmy o tym szczegółowo w tekście poświęconym obligacjom skarbowym https://www.najlepszekonto.pl/obligacje-skarbowe-co-to-gdzie-kupic Dane są wpisane w tabelce a szczegółowe zasady ustalania opłaty za przedterminowy wykup omówione niżej
Odpowiedz
Co to za opłata?
Odpowiedz
Jest to opłata za przedterminowy wykup standardowo podawana w charakterystyce obligacji z danej emisji, np. na tej stronie https://www.obligacjeskarbowe.pl/oferta/
Odpowiedz
Czyli generalnie lepiej nie wykupywać przed czasem
Odpowiedz
Zgadza się, lepiej tak przemyśleć cały proces żeby wpłacić odpowiednią ilość pieniędzy, z których nie będziemy korzystać, nawet w przypadku czarnej godziny
Odpowiedz
Obecnie chyba najlepsza inwestycja. Pewne ok. 7% rocznie, a w kolejnych latach pewnie jeszcze więcej. Jest się w plecy względem inflacji ale nie tyle jak przy inwestowaniu na GPW. Tam minus 50% na akcjach, do tego inflacja 17%, nie polecam.
Odpowiedz
Mechanizm uzależniający wysokość oprocentowania obligacji skarbowych od poziomu inflacji to faktycznie dobre rozwiązanie dla tych, którzy je kupują z myślą o pomnażaniu oszczędności.
Odpowiedz
Inwestowałeś kiedyś w takie obligacje?
Odpowiedz
Zastanawiam się czy można założyć że na im dłuższy okres wykupywane obligacje tym więcej zyskujemy? Czy może te pośrednie okresy się bardziej kalkulują?
Odpowiedz
A to nie zależy ogólnie od inwestowanej kwoty?
Odpowiedz
Kwota ma oczywiście znaczenie, bo od wyższej sumy są wyższe odsetki, ale rozstrzygające znaczenie ma zasada wypłacania odsetek. Jeśli są one wypłacane po roku, to bierzesz je do ręki i robisz z nimi co chcesz. Natomiast jeśli następuje ich kapitalizacja i one "pracują" na kolejne odsetki, to przy wypłacie pieniędzy na koniec okresu oszczędzania zysk będzie faktycznie większy niż suma kwot z kolejnych lat.
Odpowiedz
W sumie dobra uwaga ! Ma to plus w postaci większego zysku i minus - że musimy dużo dłużej na finalny efekt czekać
Odpowiedz