Obligacje indeksowane inflacją: czym są i czy warto je kupić?

Marcin Kowalczyk
Marcin Kowalczyk
Analityk produktów inwestycyjnych
Marcin Kowalczyk
Marcin Kowalczyk
Analityk produktów inwestycyjnych

128 publikacji 517 komentarzy

Przedsiębiorca, inwestor giełdowy i pasjonat rynków finansowych, a także doświadczony redaktor specjalizujący się w tematach inwestycyjnych, gospodarczych oraz finansowania firm. W serwisie Moneteo publikuje liczne artykuły dotyczące inwestycji i rynków finansowych, jak również testuje i opisuje produkty i usługi przeznaczone dla inwestorów oraz przedsiębiorców.


87 komentarzy Obligacje indeksowane inflacją: czym są i czy warto je kupić?
Spis treści

Już od dobrych kilku miesięcy inflacja w Polsce nie przekracza 4,5% w skali roku i nie jest większym powodem do zmartwień. Jednak jeszcze niespełna 2 lata temu dobijała do blisko 18% i była najwyższa od ponad 20 lat. Niezależnie od tego, jak kształtują się w danym czasie ceny towarów i usług, obligacje indeksowane inflacją pomagają uchronić oszczędności przed utratą realnej wartości.

Co to znaczy, że obligacje są indeksowane inflacją?

Obligacje indeksowane inflacją, zwane również antyinflacyjnymi, to dłużne papiery wartościowe, które zapewniają posiadaczom regularny zysk w postaci odsetek zależnych od inflacji. Uściślając, odsetki otrzymywane przez inwestora nie mają tu stałej wysokości, lecz zależą od marży i wskaźnika inflacji, czyli rocznej stopy wzrostu cen w gospodarce.

Sposób zarabiania na obligacjach indeksowanych inflacją przypomina ten znany choćby z lokat bankowych. Kupując obligacje, tak samo jak zakładając lokatę, pożyczasz pewną kwotę określonemu podmiotowi, w zamian za co uzyskujesz od niego odsetki od udostępnionego kapitału. W dniu wykupu papierów otrzymujesz zwrot całości pożyczonej sumy, analogicznie jak w przypadku wygasającej lokaty.

Obligacje skarbowe indeksowane inflacją – podstawowa charakterystyka popularnych papierów wartościowych

Obligacje indeksowane inflacją mogą emitować różne podmioty, przy czym zdecydowanie najważniejszym z nich jest państwo. W praktyce, mówiąc o takich produktach, zwykle mamy na myśli papiery Skarbu Państwa, a konkretniej – detaliczne obligacje skarbowe oferowane przez Ministerstwo Finansów.

Najważniejsze cechy obligacji skarbowych antyinflacyjnych:

  • przeznaczone wyłącznie dla gospodarstw domowych,

  • możliwość inwestowania bez konieczności posiadania konta maklerskiego czy spełniania jakichkolwiek innych wymogów,

  • bardzo niskie ryzyko inwestycyjne (to najbezpieczniejsze produkty oszczędnościowe na rynku),

  • koszt zakupu jednej obligacji wynosi zaledwie 100 zł,

  • dostępne w kilku rodzajach, różniących się czasem trwania i oprocentowaniem,

  • z góry określone oprocentowanie w pierwszym okresie odsetkowym, w kolejnych zależne od wskaźnika inflacji i marży ustalonej dla danego rodzaju obligacji,

  • możliwość przedterminowego zakończenia oszczędzania za niewielką opłatą.

Warto dodać, że w ofercie Ministerstwa Finansów znajdują się nie tylko obligacje indeksowane inflacją, ale również takie z oprocentowaniem zależnym od stopy referencyjnej NBP, a także produkty, w których oprocentowanie jest stałe aż do dnia wykupu obligacji. 

Rodzaje i oznaczenie skarbowych obligacji antyinflacyjnych

Do obligacji skarbowych antyinflacyjnych zaliczamy zarówno te indeksowane inflacją, jak i nowe instrumenty z oprocentowaniem zależnym od stopy referencyjnej NBP, które zostały wprowadzone do oferty w połowie 2022 roku.

Kompletna lista obligacji skarbowych antyinflacyjnych przedstawia się następująco:

  • obligacje 4-letnie indeksowane inflacją (oznaczenie: COI),

  • obligacje 10-letnie indeksowane inflacją (EDO),

  • obligacje rodzinne 6-letnie indeksowane inflacją (ROS),

  • obligacje rodzinne 12-letnie indeksowane inflacją (ROD),

  • obligacje roczne zmiennoprocentowe (ROR),

  • obligacje 2-letnie zmiennoprocentowe (DOR).

Poszczególne obligacje są emitowane co miesiąc w osobnych seriach. A zatem niezależnie, którego dnia miesiąca kupisz wybrane papiery, uzyskasz ten sam poziom oprocentowania w pierwszym okresie odsetkowym i identyczną wielkość marży w kolejnych okresach. W następnym miesiącu są już sprzedawane instrumenty nowej serii, które mogą różnić się wspomnianymi parametrami – zwykle ma to miejsce, gdy w międzyczasie zmienia się wysokość stóp procentowych.

Warto też wspomnieć, że poszczególne rodzaje i serie obligacji mają swoje ściśle określone oznaczenie. Przykładowo, EDO0832 to papiery 10-letnie indeksowane inflacją z datą wykupu w sierpniu 2032 roku, a COI0926 są obligacjami 4-letnimi, które wygasają we wrześniu 2026 roku.

Aktualną ofertę obligacji skarbowych oraz tych przewidzianych do sprzedaży w kolejnym miesiącu znajdziesz na stronie: https://www.obligacjeskarbowe.pl/

Skarbowe obligacje antyinflacyjne – oprocentowanie i konstrukcja

Przyjrzyjmy się teraz nieco bliżej konstrukcji poszczególnych obligacji skarbowych antyinflacyjnych.

Popularne czterolatki i dziesięciolatki

Typowymi obligacjami indeksowanymi inflacją są obligacje 4-letnie (COI) i 10-letnie (EDO). Ich oprocentowanie jest z góry określone dla pierwszego roku odsetkowego, natomiast w kolejnych latach jest ustalane na podstawie stałej marży i wskaźnika inflacji publikowanego przez GUS.

Parametry EDO sprzedawanych w sierpniu 2024 r. przedstawiały się następująco: oprocentowanie w pierwszym okresie odsetkowym 6,80%, w kolejnych: marża 2% + wskaźnik inflacji. Dla COI sierpniowych wynosiły one: 6,55% w pierwszym okresie, w kolejnych marża 1,5% + stopa inflacji.

Poza terminem wygaśnięcia i oprocentowaniem obligacje różnią się też tym, że „czterolatki” przewidują wypłatę odsetek po każdym roku odsetkowym, natomiast w „dziesięciolatkach” odsetki powiększają pracujący kapitał i są wypłacane dopiero na koniec okresu oszczędzania. Ostatnia istotna różnica polega na tym, że przedterminowy wykup papierów 10-letnich kosztuje 2 zł za każdą obligację, natomiast w przypadku obligacji 4-letnich prowizja za tę operację wynosi 0,70 zł.

Rodzinne obligacje indeksowane inflacją

Rodzinne obligacje skarbowe 6-letnie (ROS) i 12-letnie (ROD) również są indeksowane inflacją, ale w odróżnieniu od wcześniej opisanych papierów mogą z nich korzystać wyłącznie osoby pobierające świadczenie 800+. Co więcej, na te produkty nie możesz wydać łącznie więcej, niż otrzymałeś w ramach wspomnianego programu (jeśli masz jedno dziecko, to roczny limit wynosi 9600 zł).

Tego typu obligacje może kupić też osoba, która nie pobiera już świadczenia 800+, ale nie wykorzystała przysługującego jej limitu. Podczas zakupu (w placówce lub online) trzeba wyrazić zgodę na przetwarzanie danych osobowych, by możliwe było połączenie z centralnym rejestrem beneficjentów programu Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej i sprawdzenie w nim kwoty wypłaconego dotąd świadczenia.

W obligacjach rodzinnych, podobnie jak w przypadku „dziesięciolatek”, odsetki są kapitalizowane każdego roku i wypłacane na koniec okresu oszczędzania. Podlegają również takim samym stawkom opłat za przedterminowy wykup (0,7 zł kosztuje operacja na papierach z krótszym terminem, 2 zł na tych z dłuższym), ale zapewniają wyższą (lub równą) marżę niż obligacje 10-letnie (obecnie odpowiednio: 2 i 2,5%).

Nowe obligacje skarbowe antyinflacyjne indeksowane stopą referencyjną

Ostatni rodzaj obligacji antyinflacyjnych, w odróżnieniu od wspomnianych papierów, wiąże się z naliczaniem odsetek na podstawie nie wskaźnika inflacji, lecz wysokości stopy referencyjnej NBP.

Obligacje indeksowane stopą referencyjną są dostępne dla każdego i występują w wariancie rocznym (ROR) oraz 2-letnim (DOR). W obu przypadkach w pierwszym miesiącu odsetkowym obowiązuje oprocentowanie ustalane przez Ministerstwo Finansów (zwykle jest podobne lub wręcz takie samo, jak stopa referencyjna NBP). Od drugiego do ostatniego okresu odsetkowego jest ono określane na podstawie stałej marży i obowiązującej w danym miesiącu stopy referencyjnej.

Obligacje jednoroczne i dwuletnie są papierami krótkoterminowymi, ale mimo tego możesz je sprzedać państwu przed datą wygaśnięcia. Za przedterminowy wykup ROR-ów zapłacisz 0,50 zł, natomiast w przypadku obligacji typu DOR koszt takiej operacji wyniesie 0,70 zł.

Jak obliczyć opłacalność inwestycji?

Obligacje skarbowe antyinflacyjne podlegają zmiennej stopie oprocentowania, co uniemożliwia dokładne obliczenie zysku za cały okres oszczędzania. Ten zależy bowiem przede wszystkim od poziomu przyszłej inflacji lub stopy referencyjnej, która nie jest znana w momencie rozpoczynania inwestycji.

Niezależnie od tego, o którym rodzaju obligacji antyinflacyjnych mowa, możesz obliczyć swój przyszły dochód w najbliższym okresie odsetkowym. Wystarczy, że pomnożysz kwotę pracującego kapitału przez obowiązujący w danym okresie poziom oprocentowania, uwzględniając przy tym podatek od zysków kapitałowych.

W każdym kolejnym miesiącu lub roku oszczędzania (w zależności od rodzaju obligacji) schemat obliczeń wygląda tak samo. W sieci bez problemu znajdziesz kalkulator obligacji, który pomoże Ci obliczyć zyski z inwestycji w zależności od wskaźnika inflacji.

Obligacje indeksowane inflacją a podatki

Dochody z inwestowania w obligacje indeksowane inflacją lub stopą referencyjną, podobnie jak te wypracowane z innych form inwestycji, podlegają opodatkowaniu 19% stawką podatku od zysków kapitałowych. Co ważne, podatek naliczany jest automatycznie, więc na Twoje konto trafia już odpowiednio pomniejszona kwota z inwestycji. Oznacza to jednocześnie, że – tak samo jak w przypadku choćby lokat bankowych – nie musisz składać osobnego druku PIT-38 ani dopełniać jakichkolwiek innych dodatkowych formalności.

Jak i gdzie kupić obligacje indeksowane inflacją lub stopą referencyjną?

Jeśli uważasz, że skarbowe obligacje antyinflacyjne są atrakcyjną formą inwestycji, możesz dokonać ich zakupu za pośrednictwem banku Pekao SA (od 1.10.2022 r.) lub PKO Banku Polskiego. Instytucje te występują w roli agentów emisji, i jako jedyne obsługują transakcje zakupu i sprzedaży takich papierów.

Samego zakupu obligacji antyinflacyjnych możesz dokonać:

  • w serwisie internetowym Pekao24 w zakładce Inwestycje,

  • w aplikacji PeoPay w zakładce Panel Inwestycyjny,

  • w Punktach Sprzedaży Obligacji w Punktach Obsługi Klientów Biura Maklerskiego Pekao i Punktach Usług Maklerskich w wybranych oddziałach Banku Pekao S.A. Wykaz lokalizacji znajdziesz tutaj.

  • w oddziałach PKO BP w całej Polsce,

  • w placówkach Biura Maklerskiego PKO BP,

  • za pośrednictwem strony www.zakup.obligacjeskarbowe.pl,

  • telefonicznie pod numerem: 801 310 210 lub 81 535 66 55.

W praktyce zakupu obligacji skarbowych najłatwiej jest dokonać z poziomu bankowości elektronicznej banku Pekao lub PKO BP. W tym wypadku można łatwo założyć i obsługiwać rachunek rejestrowy, który pozwala swobodnie nabywać, sprzedawać i zamieniać dowolne papiery skarbowe. 

Więcej na temat kanałów sprzedaży obligacji skarbowych przeczytasz na tej stronie, natomiast poniżej znajdziesz szczegóły oferty najpopularniejszych kont osobistych banku Pekao i PKO BP:

Konto
0 zł
Karta
0 zł / 5 zł
Bankomaty
0 zł / 2,5% min. 6 zł
Przelew internetowy
0 zł
Konto
0 zł
Karta
0 zł / 10 zł
Bankomaty
0 zł / 10 zł
Przelew internetowy
0 zł

Czy warto inwestować w obligacje sterowane inflacją?

Inwestując w obligacje antyinflacyjne nie znasz z góry swojego zysku, ale od razu wiesz, że będzie on – od drugiego do ostatniego okresu odsetkowego – zbliżony do poziomu inflacji. To naprawdę niezły wynik, który powinien usatysfakcjonować większość osób, które nie zajmują się zawodowo inwestowaniem. Co więcej, mogą go uzyskać przy niemal zerowym ryzyku (obligacje skarbowe to najbezpieczniejszy instrument na rynku), a do tego bez konieczności posiadania zaawansowanej wiedzy inwestycyjnej.

Zakup skarbowych obligacji antyinflacyjnych warto rozważyć zawsze, przy czym najlepsze rezultaty przyniesie w przypadku długotrwałego utrzymywania się wysokiego wzrostu cen w gospodarce. 

Skarbowe obligacje antyinflacyjne służą nie tyle do pełnego zabezpieczenia przed inflacją, co do ograniczenia skali spadku wartości posiadanych oszczędności.

Obligacje skarbowe indeksowane inflacją – opinie i prognozy przyszłego tempa wzrostu cen

Skoro wielkość zysków z obligacji antyinflacyjnych zależy od przyszłego tempa wzrostu cen, warto byłoby uważnie prześledzić przewidywania inflacyjne ekonomistów i analityków. Trzeba więc wspomnieć, że obecnie dominuje przekonanie, że w najbliższym czasie wysoka inflacja wprawdzie nie wróci, jednak należy spodziewać się regularnych odczytów nieco powyżej celu inflacyjnego NBP (2,5%).

Niestety, żyjemy w czasach, w których snucie prognoz inflacyjnych obarczone jest dużym marginesem błędu. Niełatwo je formułować także dlatego, że na przyszłe odczyty inflacji, stopy procentowe i oprocentowanie papierów skarbowych mają wpływ elementy, które na dziś stanowią wielką niewiadomą. To m.in. przebieg wojny na Ukrainie, wielkość ewentualnego kryzysu gospodarczego czy tempo wychodzenia gospodarek z dołka. Mimo tego, obligacje antyinflacyjne dla każdego stanowią warty rozważenia produkt oszczędnościowy.

Oceń artykuł
5
(10 ocen)
Aby oddać głos, wskaż odpowiednią liczbę gwiazdek.
Dziękujemy za Twój głos Dziękujemy za Twój głos

Komentarze

(87)
Sortuj odNajnowszych
  • Najnowszych
  • Najstarszych
Dodaj swój komentarz...
T
Tadek
Gość

Jest sens kupować po dwie obligacje 4 letnie co miesiąc? W skali roku daje 24 obligację, jak to później wygląda z wypłaceniem po 4 latach, sprzedaje tak samo jak kupiłem czyli po 2?

Odpowiedz

Krzysztof Duliński
Analityk produktów finansowych
@Tadek

Strategia inwestowania/oszczędzania zależy od indywidualnych preferencji. Przedstawiony przez Ciebie pomysł przypomina regularne oszczędzanie, kiedy to co miesiąc na oszczędności przeznaczamy określoną kwotę. Nie ma przeciwwskazań, by taką taktykę zastosować też i przy obligacjach. Trzeba tylko pamiętać, że warunki kolejnych edycji mogą się różnić, zarówno jak chodzi o oprocentowanie w pierwszym roku jak i wysokość marży w kolejnych okresach.

Przy takiej taktyce w kolejnych latach otrzymywałbyś co miesiąc pewną kwotę odsetek.

Każda z serii obligacji ma swój termin zapadalności, czyli w Twoim przypadku po 4 latach co miesiąc miałbyś 2 obligacje, które mógłbyś "sprzedać" (dostałbyś kapitał + odsetki za 4. rok) lub zamienić na papiery z najnowszej edycji.

Odpowiedz

W
Wydudkany
Gość

Kupiłem , na mój gust nie warto. Co to za obligacje indeksowane inflacją skoro odbiera mi się bandycki podatek belki ?

Odpowiedz

Krzysztof Duliński
Analityk produktów finansowych
@Wydudkany

Zauważ, że podatek od zysków kapitałowych, czyli tzw. podatek Belki, płacisz nie tylko od zysków wypracowanych przez obligacje, ale i lokaty, konta oszczędnościowe, fundusze inwestycyjne i inne instrumenty finansowe. Przewagą obligacji skarbowych, np. 4-letnich, nad innymi produktami jest ich oprocentowanie - z góry wiesz, jakie ono będzie w pierwszym roku (atrakcyjne oferty oszczędnościowe dotyczą na ogół 3 miesięcy, skorzystanie z nich często wiąże się z koniecznością spełnienia dodatkowych warunków) i gwarancją, że będzie ono wyższe od inflacji w kolejnych okresach.

Załóżmy, że kupiłeś obligacje 4-letnie w lipcu 2023 r. Przez rok ich oprocentowanie będzie wynosiło 7%, podczas gdy odsetki od depozytów maleją ze względu na spadającą inflację. Powiedzmy, że za rok będzie ona na poziomie 8%. Ty na kolejny roczny okres otrzymasz oprocentowanie 9% (inflacja + marża 1%). Tymczasem można się spodziewać, że oprocentowanie depozytów może być wówczas na poziomie ok. 4-5% i spadać w kolejnych kwartałach.

Odpowiedz

T
TCJ
Gość

1. Czy tzw 1wszy rok obligacji antyinflacyjnych jest rokiem kalendarzowym czy ten rok jest liczony od momentu w którym wykupiłem obligacje?

2. Czy nie jest tak, że 10 latki są zwolnione z podatku?

Odpowiedz

Krzysztof Duliński
Analityk produktów finansowych
@TCJ

ad. 1 W przypadku obligacji rok jest zawsze okresem 12 miesięcy liczonych od daty emisji danej serii obligacji. Przykładowo, dla obligacji z maja 2023 r. rok trwa do końca kwietnia 2024 r.

ad. 2 Zyski ze wszystkich obligacje są objęte podatkiem od zysków kapitałowych, tzw. podatkiem Belki, który jest wypłacany w momencie wypłaty odsetek. Różnica sprowadza się do faktu, że w przypadku obligacji, z których odsetki są wypłacane po określonym czasie (np. w przypadku 4-latek co roku) co roku jest też pobierany podatek Belki. Natomiast przy obligacjach, w których odsetki są kumulowane co roku i wypłacane dopiero na koniec okresu oszczędzania (np. obligacje 10-letnie) podatek Belki jest pobierany tylko raz, w momencie wypłaty zysku, czyli przy wykupie obligacji.

Odpowiedz

T
TCJ
Gość
@Krzysztof Duliński

Dziękuję pięknie a co znaczy "opakować 10latki w IKE"?

Odpowiedz

Krzysztof Duliński
Analityk produktów finansowych
@TCJ

Podejrzewam, że twórca tego określenia miał na myśli wykorzystanie walorów obligacji 10-letnich wraz z preferencjami związanymi z oszczędzaniem na emeryturę w ramach produktu o nazwie IKE Obligacje. Pisaliśmy o nim w tym tekście: https://www.najlepszekonto.pl/ike-obligacje-czy-warto-inwestowac-z-mysla-o-emeryturze

Odpowiedz

T
TCJ
Gość
@Krzysztof Duliński

Dziękuję zgłębię.

Odpowiedz

P
paweł
Gość

czy warto inwestować jeszcze w obligacje indeksowane inflacją skoro inflacja spada ?

Odpowiedz

Krzysztof Duliński
Analityk produktów finansowych
@paweł

Każdy podejmuje decyzję o oszczędzaniu bądź inwestowaniu kierując się swoją indywidualną sytuacja, swoimi preferencjami.

Fakt, inflacja zaczęła spadać i są oczekiwania, że tak będzie dalej, o czym świadczy m.in. obniżanie oprocentowania depozytów przez banki. Oceniając atrakcyjność zakupu obligacji warto pamiętać, że oprocentowanie 4-latek w pierwszym roku jest niewiele niższe niż propozycje lokat z czołówki rankingu https://najlepszelokaty.pl/ranking-lokat i obowiązuje przez 12 miesięcy, podczas gdy lokaty są na ogół kwartalne i po tym okresie ich oprocentowanie może być niższe. Ponadto w kolejnych rocznych okresach oprocentowanie obligacji jest zagwarantowane na poziomie wyższym od inflacji, a oprocentowanie lokat - jak pokazują doświadczenia z przeszłości, z pewnością będzie dużo niższe od inflacji.

Odpowiedz

G
Gosia
Gość
@paweł

Inwestycja w obligacje może być bezpiecznym sposobem na zarobienie pieniędzy, ale należy dokładnie przeanalizować ich oprocentowanie i czas trwania inwestycji.

Odpowiedz

M
Mateusz
Gość
@Gosia

Tak ale czy te inflacyjne dalej mają sens?

Odpowiedz

G
Grzesiek
Gość
@Mateusz

Nie odpowiedzą ci na to pytanie bo sami nie wiedzą. Moim zdaniem nie mają.

Odpowiedz

K
Krystian
Tester
@Mateusz

Zależy od tego, jaką masz strategię budowania portfela inwestycyjnego. Z mojego punktu widzenia obligacje indeksowane inflacją dobrze balansują się z inwestowaniem pasywnym w ETF-y akcyjne. Co prawda można je zastąpić np. przez TBSP/ETFY na obligacje zagraniczne, ale tutaj ryzyko jest wyższe, choć balans - być może - okaże się lepszy.

Odpowiedz

M
Mateusz
Gość
@Grzesiek

Dlaczego według ciebie nie mają?

Odpowiedz

M
Miłka
Gość
@Mateusz

Czy ryzyko związane z obligacjami jest duże czy małe? Jest to dla kogoś kto ma mały portfel czy tylko dla grubych ryb ?

Odpowiedz

S
Sławek
Gość
@Mateusz

Mają, dlaczego nie? Jeśli ktoś dywersyfikuje swoje oszczędności i inwestycje, to obligacje (zwłaszcza te indeksowane inflacją) są obowiązkową pozycją w portfelu, moim zdaniem. Ja mam tzw. poduszkę finansową odłożoną na czarną godzinę - równowartość moich kosztów na 6 miesięcy (czyli np. gdybym stracił pracę, to mam kupkę, z której mogę czerpać środki w czasie powrotu na rynek pracy, bez obniżenia standardów życia). I właśnie tę kwotę wsadziłem w 4-letnie COI. Aktualnie mam już drugą 4-latkę od czerwca. To lepsze niż trzymanie ich na zwykłym rachunku bankowym (nawet oprocentowanym) czy na lokacie, która daje mniejsze profity procentowe. A ładować tych akurat środków w akcje/ETF-y czy fundusze nie zamierzam, bo przy krótkotrwałej inwestycji mogę stracić, a - odpukać - akurat będę ich potrzebował. Dlatego ta część moich oszczędności "pracuje" sobie właśnie na obligacjach. Reasumując: jak masz zaskórniaki, które trzymasz sobie na tzw. czarną godzinę, to lepiej je trzymać właśnie na tych COI (lub EDO).

Odpowiedz