Obligacje indeksowane inflacją – czym są i czy warto je kupić?

Marcin Kowalczyk
Marcin Kowalczyk
Analityk produktów inwestycyjnych
Marcin Kowalczyk
Marcin Kowalczyk
Analityk produktów inwestycyjnych

93 publikacje 506 komentarzy

Inwestor giełdowy i pasjonat rynków finansowych, a także doświadczony redaktor zajmujący się szeroko rozumianymi tematami inwestycyjnymi, gospodarczymi oraz bankowymi. W serwisie Moneteo publikuje liczne artykuły, głównie z zakresu inwestycji i rynków finansowych, jak również testuje i opisuje rachunki maklerskie, konta forex oraz inne produkty i usługi przeznaczone dla inwestorów.


87 komentarzy
Obligacje indeksowane inflacją – czym są i czy warto je kupić?
Spis treści

Jeszcze na początku 2021 r. inflacja w Polsce nie przekraczała 3% w skali roku i nie była powodem do zmartwień. Jednak już rok później po raz pierwszy od 20 lat przebiła poziom 10%, a we wrześniu 2022 r. dobiła aż do 17,2%. W tym samym czasie z drożyzną zmagały się też inne kraje (średnia inflacja lipcowa w 27 państwach UE wyniosła 9,6%, a w 11 krajach Europy Środkowo-Wschodniej 16,5%), ale dla większości z nas to raczej marne pocieszenie. Rozwiązaniem, które choć trochę może wspomóc osobistą walkę z tak silnymi wzrostami cen, jest zakup obligacji indeksowanych inflacją.

Obligacje indeksowane inflacją – co to za produkty?

Obligacje indeksowane inflacją, zwane również antyinflacyjnymi, to dłużne papiery wartościowe, które zapewniają posiadaczom regularny zysk w postaci odsetek zależnych od inflacji. Uściślając, odsetki otrzymywane przez inwestora nie mają tu stałej wysokości, lecz zależą od marży i wskaźnika inflacji, czyli rocznej stopy wzrostu cen w gospodarce.

Sposób zarabiania na obligacjach indeksowanych inflacją przypomina ten znany choćby z lokat bankowych. Kupując obligacje, tak samo jak zakładając lokatę, pożyczasz pewną kwotę określonemu podmiotowi, w zamian za co uzyskujesz od niego odsetki od udostępnionego kapitału. W dniu wykupu papierów otrzymujesz zwrot całości pożyczonej sumy, analogicznie jak w przypadku wygasającej lokaty.

Obligacje skarbowe indeksowane inflacją – podstawowa charakterystyka popularnych papierów wartościowych

Obligacje indeksowane inflacją mogą emitować różne podmioty, przy czym zdecydowanie najważniejszym z nich jest państwo. W praktyce, mówiąc o takich produktach, zwykle mamy na myśli papiery Skarbu Państwa, a konkretniej – detaliczne obligacje skarbowe oferowane przez Ministerstwo Finansów.

Obligacje skarbowe to jeden z najprostszych i najpopularniejszych produktów oszczędnościowych. Choć od dawna cieszyły się sporym zainteresowaniem, to prawdziwym hitem są dopiero od czerwca 2022 r., kiedy Ministerstwo Finansów wprowadziło do oferty papiery ze stosunkowo wysokim oprocentowaniem już w pierwszym roku oszczędzania.

Najważniejsze cechy obligacji skarbowych antyinflacyjnych:

  • przeznaczone wyłącznie dla gospodarstw domowych,

  • możliwość inwestowania bez konieczności posiadania konta maklerskiego czy spełniania jakichkolwiek innych wymogów,

  • bardzo niskie ryzyko inwestycyjne (to najbezpieczniejsze produkty oszczędnościowe na rynku),

  • koszt zakupu jednej obligacji wynosi zaledwie 100 zł,

  • dostępne w kilku rodzajach, różniących się czasem trwania i oprocentowaniem,

  • z góry określone oprocentowanie w pierwszym okresie odsetkowym, w kolejnych zależne od wskaźnika inflacji i marży ustalonej dla danego rodzaju obligacji,

  • możliwość przedterminowego zakończenia oszczędzania za niewielką opłatą.

Warto dodać, że w ofercie Ministerstwa Finansów znajdują się nie tylko obligacje indeksowane inflacją, ale również takie z oprocentowaniem zależnym od stopy referencyjnej NBP, a także produkty, w których oprocentowanie jest stałe aż do dnia wykupu obligacji. 

Rodzaje i oznaczenie skarbowych obligacji antyinflacyjnych

Do obligacji skarbowych antyinflacyjnych zaliczamy zarówno te indeksowane inflacją, jak i nowy rodzaj papierów z oprocentowaniem zależnym od stopy referencyjnej NBP, który został wprowadzony do oferty w połowie 2022 roku.

Kompletna lista obligacji skarbowych antyinflacyjnych przedstawia się następująco:

  • obligacje 4-letnie indeksowane inflacją (oznaczenie: COI),

  • obligacje 10-letnie indeksowane inflacją (EDO),

  • obligacje rodzinne 6-letnie indeksowane inflacją (ROS),

  • obligacje rodzinne 12-letnie indeksowane inflacją (ROD),

  • obligacje roczne zmiennoprocentowe (ROR),

  • obligacje 2-letnie zmiennoprocentowe (DOR).

Poszczególne obligacje są emitowane co miesiąc w osobnych seriach. Oznacza to, że niezależnie, którego dnia miesiąca kupisz wybrane papiery, uzyskasz ten sam poziom oprocentowania w pierwszym okresie odsetkowym i identyczną wielkość marży w kolejnych okresach. W następnym miesiącu są już sprzedawane instrumenty nowej serii, które mogą różnić się wspomnianymi parametrami – zwykle ma to miejsce, gdy w międzyczasie zmienia się wysokość stóp procentowych.

Warto też wspomnieć, że poszczególne rodzaje i serie obligacji mają swoje ściśle określone oznaczenie. Przykładowo, EDO0832 to papiery 10-letnie indeksowane inflacją z datą wykupu w sierpniu 2032 roku, a COI0926 są obligacjami 4-letnimi, które wygasają we wrześniu 2026 roku.

Aktualną ofertę obligacji skarbowych oraz tych przewidzianych do sprzedaży w kolejnym miesiącu znajdziesz na stronie: https://www.obligacjeskarbowe.pl/

Skarbowe obligacje antyinflacyjne – oprocentowanie i konstrukcja

Przyjrzyjmy się teraz nieco bliżej konstrukcji poszczególnych obligacji skarbowych antyinflacyjnych.

Popularne czterolatki i dziesięciolatki

Typowymi obligacjami indeksowanymi inflacją są obligacje 4-letnie (COI) i 10-letnie (EDO). Ich oprocentowanie jest z góry określone dla pierwszego roku odsetkowego, natomiast w kolejnych latach jest ustalane na podstawie stałej marży i wskaźnika inflacji publikowanego przez GUS.

Parametry EDO sprzedawanych we wrześniu 2022 r. przedstawiały się następująco: oprocentowanie w pierwszym okresie odsetkowym 6,75%, w kolejnych: marża 1,25% + wskaźnik inflacji. Dla COI wrześniowych wynosiły one: 6,5% w pierwszym okresie, w kolejnych marża 1% + stopa inflacji.

Poza terminem wygaśnięcia i oprocentowaniem obligacje różnią się też tym, że „czterolatki” przewidują wypłatę odsetek po każdym roku odsetkowym, natomiast w „dziesięciolatkach” odsetki powiększają pracujący kapitał i są wypłacane dopiero na koniec okresu oszczędzania. Ostatnia istotna różnica polega na tym, że przedterminowy wykup papierów 10-letnich kosztuje 2 zł za każdą obligację, natomiast w przypadku obligacji 4-letnich prowizja za tę operację wynosi 0,70 zł.

Rodzinne obligacje indeksowane inflacją

Rodzinne obligacje skarbowe 6-letnie (ROS) i 12-letnie (ROD) również są indeksowane inflacją, ale w odróżnieniu od wcześniej opisanych papierów mogą z nich korzystać wyłącznie osoby pobierające świadczenie 500+. Co więcej, na te produkty nie możesz wydać łącznie więcej, niż otrzymałeś w ramach wspomnianego programu (jeśli masz jedno dziecko, to roczny limit wynosi 6000 zł).

Tego typu obligacje może kupić też osoba, która nie pobiera już świadczenia 500+, ale nie wykorzystała przysługującego jej limitu. Podczas zakupu (w placówce lub online) trzeba wyrazić zgodę na przetwarzanie danych osobowych, by możliwe było połączenie z centralnym rejestrem beneficjentów programu "Rodzina 500+" Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej i sprawdzenie w nim kwoty wypłaconego dotąd świadczenia.

W obligacjach rodzinnych, podobnie jak w przypadku „dziesięciolatek”, odsetki są kapitalizowane każdego roku i wypłacane na koniec okresu oszczędzania. Podlegają również takim samym stawkom opłat za przedterminowy wykup (0,7 zł kosztuje operacja na papierach z krótszym terminem, 2 zł na tych z dłuższym), ale zapewniają nieco wyższą marżę niż obligacje 10-letnie (odpowiednio 1,5 i 1,75%).

Nowe obligacje skarbowe antyinflacyjne indeksowane stopą referencyjną

Ostatni rodzaj obligacji antyinflacyjnych, w odróżnieniu od wspomnianych papierów, wiąże się z naliczaniem odsetek na podstawie nie wskaźnika inflacji, lecz wysokości stopy referencyjnej NBP.

Obligacje indeksowane stopą referencyjną są dostępne dla każdego i występują w wariancie rocznym (ROR) oraz 2-letnim (DOR). W obu przypadkach w pierwszym miesiącu odsetkowym obowiązuje oprocentowanie ustalane przez Ministerstwo Finansów (zwykle jest podobne lub wręcz takie samo, jak stopa referencyjna NBP). Od drugiego do ostatniego okresu odsetkowego jest ono określane na podstawie stałej marży i obowiązującej w danym miesiącu stopy referencyjnej.

Obligacje jednoroczne i dwuletnie są papierami krótkoterminowymi, ale mimo tego możesz je sprzedać państwu przed datą wygaśnięcia. Za przedterminowy wykup ROR-ów zapłacisz 0,50 zł, natomiast w przypadku obligacji typu DOR koszt takiej operacji wyniesie 0,70 zł.

Jak obliczyć opłacalność inwestycji?

Obligacje skarbowe antyinflacyjne podlegają zmiennej stopie oprocentowania, co uniemożliwia dokładne obliczenie zysku za cały okres oszczędzania. Ten zależy bowiem przede wszystkim od poziomu przyszłej inflacji lub stopy referencyjnej, która nie jest znana w momencie rozpoczynania inwestycji.

Niezależnie od tego, o którym rodzaju obligacji antyinflacyjnych mowa, możesz obliczyć swój przyszły dochód w najbliższym okresie odsetkowym. Wystarczy, że pomnożysz kwotę pracującego kapitału przez obowiązujący w danym okresie poziom oprocentowania, uwzględniając przy tym podatek od zysków kapitałowych. W każdym kolejnym miesiącu lub roku oszczędzania (w zależności od rodzaju obligacji) schemat obliczeń wygląda tak samo. W sieci bez problemu znajdziesz kalkulator obligacji, który pomoże Ci obliczyć zyski z inwestycji w zależności od wskaźnika inflacji.

Obligacje indeksowane inflacją a podatki

Dochody z inwestowania w obligacje indeksowane inflacją lub stopą referencyjną, podobnie jak te wypracowane z innych form inwestycji, podlegają opodatkowaniu 19% stawką podatku od zysków kapitałowych. Co ważne, podatek ten naliczany jest automatycznie, więc na Twoje konto trafia już odpowiednio pomniejszona kwota z inwestycji. Oznacza to jednocześnie, że – tak samo jak w przypadku choćby lokat bankowych – nie musisz składać osobnego druku PIT-38 ani dopełniać jakichkolwiek innych dodatkowych formalności.

Jak i gdzie kupić obligacje indeksowane inflacją lub stopą referencyjną?

Jeśli uważasz, że skarbowe obligacje antyinflacyjne są atrakcyjną formą inwestycji, możesz dokonać ich zakupu za pośrednictwem banku Pekao SA (od 1.10.2022 r.) lub PKO Banku Polskiego. Instytucje te występują w roli agentów emisji, i jako jedyne obsługują transakcje zakupu i sprzedaży takich papierów.

Samego zakupu obligacji antyinflacyjnych możesz dokonać:

  • w serwisie internetowym Pekao24 w zakładce Inwestycje,

  • w aplikacji PeoPay w zakładce Panel Inwestycyjny,

  • w Punktach Sprzedaży Obligacji w Punktach Obsługi Klientów Biura Maklerskiego Pekao i Punktach Usług Maklerskich w wybranych oddziałach Banku Pekao S.A. Wykaz lokalizacji znajdziesz tutaj.

  • w oddziałach PKO BP w całej Polsce,

  • w placówkach Biura Maklerskiego PKO BP,

  • za pośrednictwem strony www.zakup.obligacjeskarbowe.pl,

  • telefonicznie pod numerem: 801 310 210 lub 81 535 66 55.

W praktyce zakupu obligacji skarbowych najłatwiej jest dokonać z poziomu bankowości elektronicznej banku Pekao lub PKO BP. W tym wypadku można łatwo założyć i obsługiwać rachunek rejestrowy, który pozwala swobodnie nabywać, sprzedawać i zamieniać dowolne papiery skarbowe. 

Więcej na temat kanałów sprzedaży obligacji skarbowych przeczytasz na tej stronie, natomiast poniżej znajdziesz szczegóły oferty najpopularniejszych kont osobistych banku Pekao i PKO BP:

  • Konto
    0 zł
  • Karta
    0 zł / 4 zł

  • Bankomaty
    0 zł / 2,3% min. 5 zł

  • Przelew internetowy
    0 zł
Unikalne cechy: korzystne przewalutowania i brak prowizji za transakcje walutowe kartą.
  • Konto
    0 zł
  • Karta
    0 zł / 10 zł

  • Bankomaty
    0 zł / 10 zł

  • Przelew internetowy
    0 zł

Czy warto inwestować w obligacje sterowane inflacją?

Choć inwestując w obligacje antyinflacyjne nie znasz z góry swojego zysku, to jednak od razu wiesz, że będzie on – od drugiego do ostatniego okresu odsetkowego – zbliżony do poziomu inflacji. To naprawdę niezły wynik, który powinien usatysfakcjonować większość osób, które nie zajmują się zawodowo inwestowaniem. Co więcej, możesz go uzyskać niemal przy zerowym ryzyku (obligacje skarbowe to najbezpieczniejszy instrument na rynku), a do tego bez konieczności posiadania zaawansowanej wiedzy inwestycyjnej.

Zakup skarbowych obligacji antyinflacyjnych warto rozważyć zawsze, przy czym najlepsze rezultaty przyniesie w przypadku długotrwałego utrzymywania się wysokiego wzrostu cen w gospodarce. Zauważ, że obligacje 4-letnie czy 10-letnie, które zostały kupione przed rokiem, mogą zapewnić obecnie aż ok. 14% zysku (stan na wrzesień 2022 r., już po uwzględnieniu podatku).

Skarbowe obligacje antyinflacyjne służą nie tyle do pełnego zabezpieczenia przed inflacją, co do ograniczenia skali spadku wartości posiadanych oszczędności.

Obligacje skarbowe indeksowane inflacją – opinie i prognozy przyszłego tempa wzrostu cen

Skoro wielkość zysków z obligacji antyinflacyjnych zależy od przyszłego tempa wzrostu cen, warto byłoby uważnie prześledzić przewidywania inflacyjne ekonomistów i analityków. Trzeba więc wspomnieć, że obecnie dominuje przekonanie, że wysoka inflacja pozostanie z nami przez kilka lat, a powrotu do jednocyfrowych odczytów możemy oczekiwać najwcześniej w 2024 roku. Póki co w ogóle nie mówi się o tym, kiedy moglibyśmy wrócić w okolice celu inflacyjnego NBP, który wynosi 2,5%.

Niestety, żyjemy w czasach, w których snucie prognoz inflacyjnych obarczone jest dużym marginesem błędu. Niełatwo je formułować także dlatego, że na przyszłe odczyty inflacji, stopy procentowe i oprocentowanie papierów skarbowych mają wpływ elementy, które na dziś stanowią wielką niewiadomą. To m.in. przebieg wojny na Ukrainie, skala nadchodzącego kryzysu energetycznego, wielkość ewentualnej recesji czy tempo wychodzenia gospodarek z dołka. Mimo tego, obligacje antyinflacyjne dla każdego stanowią warty rozważenia produkt oszczędnościowy.


Oceń artykuł
5
(2 oceny)
Aby oddać głos, wskaż odpowiednią liczbę gwiazdek.
Dziękujemy za Twój głos Dziękujemy za Twój głos

Komentarze

(87)
Sortuj od najnowszych
Dodaj swój komentarz...
T
Tadek
Gość

Jest sens kupować po dwie obligacje 4 letnie co miesiąc? W skali roku daje 24 obligację, jak to później wygląda z wypłaceniem po 4 latach, sprzedaje tak samo jak kupiłem czyli po 2?

Odpowiedz

Krzysztof Duliński
Analityk produktów finansowych
@Tadek

Strategia inwestowania/oszczędzania zależy od indywidualnych preferencji. Przedstawiony przez Ciebie pomysł przypomina regularne oszczędzanie, kiedy to co miesiąc na oszczędności przeznaczamy określoną kwotę. Nie ma przeciwwskazań, by taką taktykę zastosować też i przy obligacjach. Trzeba tylko pamiętać, że warunki kolejnych edycji mogą się różnić, zarówno jak chodzi o oprocentowanie w pierwszym roku jak i wysokość marży w kolejnych okresach.

Przy takiej taktyce w kolejnych latach otrzymywałbyś co miesiąc pewną kwotę odsetek.

Każda z serii obligacji ma swój termin zapadalności, czyli w Twoim przypadku po 4 latach co miesiąc miałbyś 2 obligacje, które mógłbyś "sprzedać" (dostałbyś kapitał + odsetki za 4. rok) lub zamienić na papiery z najnowszej edycji.

Odpowiedz

W
Wydudkany
Gość

Kupiłem , na mój gust nie warto. Co to za obligacje indeksowane inflacją skoro odbiera mi się bandycki podatek belki ?

Odpowiedz

Krzysztof Duliński
Analityk produktów finansowych
@Wydudkany

Zauważ, że podatek od zysków kapitałowych, czyli tzw. podatek Belki, płacisz nie tylko od zysków wypracowanych przez obligacje, ale i lokaty, konta oszczędnościowe, fundusze inwestycyjne i inne instrumenty finansowe. Przewagą obligacji skarbowych, np. 4-letnich, nad innymi produktami jest ich oprocentowanie - z góry wiesz, jakie ono będzie w pierwszym roku (atrakcyjne oferty oszczędnościowe dotyczą na ogół 3 miesięcy, skorzystanie z nich często wiąże się z koniecznością spełnienia dodatkowych warunków) i gwarancją, że będzie ono wyższe od inflacji w kolejnych okresach.

Załóżmy, że kupiłeś obligacje 4-letnie w lipcu 2023 r. Przez rok ich oprocentowanie będzie wynosiło 7%, podczas gdy odsetki od depozytów maleją ze względu na spadającą inflację. Powiedzmy, że za rok będzie ona na poziomie 8%. Ty na kolejny roczny okres otrzymasz oprocentowanie 9% (inflacja + marża 1%). Tymczasem można się spodziewać, że oprocentowanie depozytów może być wówczas na poziomie ok. 4-5% i spadać w kolejnych kwartałach.

Odpowiedz

T
TCJ
Gość

1. Czy tzw 1wszy rok obligacji antyinflacyjnych jest rokiem kalendarzowym czy ten rok jest liczony od momentu w którym wykupiłem obligacje?

2. Czy nie jest tak, że 10 latki są zwolnione z podatku?

Odpowiedz

Krzysztof Duliński
Analityk produktów finansowych
@TCJ

ad. 1 W przypadku obligacji rok jest zawsze okresem 12 miesięcy liczonych od daty emisji danej serii obligacji. Przykładowo, dla obligacji z maja 2023 r. rok trwa do końca kwietnia 2024 r.

ad. 2 Zyski ze wszystkich obligacje są objęte podatkiem od zysków kapitałowych, tzw. podatkiem Belki, który jest wypłacany w momencie wypłaty odsetek. Różnica sprowadza się do faktu, że w przypadku obligacji, z których odsetki są wypłacane po określonym czasie (np. w przypadku 4-latek co roku) co roku jest też pobierany podatek Belki. Natomiast przy obligacjach, w których odsetki są kumulowane co roku i wypłacane dopiero na koniec okresu oszczędzania (np. obligacje 10-letnie) podatek Belki jest pobierany tylko raz, w momencie wypłaty zysku, czyli przy wykupie obligacji.

Odpowiedz

T
TCJ
Gość
@Krzysztof Duliński

Dziękuję pięknie a co znaczy "opakować 10latki w IKE"?

Odpowiedz

Krzysztof Duliński
Analityk produktów finansowych
@TCJ

Podejrzewam, że twórca tego określenia miał na myśli wykorzystanie walorów obligacji 10-letnich wraz z preferencjami związanymi z oszczędzaniem na emeryturę w ramach produktu o nazwie IKE Obligacje. Pisaliśmy o nim w tym tekście: https://www.najlepszekonto.pl/ike-obligacje-czy-warto-inwestowac-z-mysla-o-emeryturze

Odpowiedz

T
TCJ
Gość
@Krzysztof Duliński

Dziękuję zgłębię.

Odpowiedz

P
paweł
Gość

czy warto inwestować jeszcze w obligacje indeksowane inflacją skoro inflacja spada ?

Odpowiedz

Krzysztof Duliński
Analityk produktów finansowych
@paweł

Każdy podejmuje decyzję o oszczędzaniu bądź inwestowaniu kierując się swoją indywidualną sytuacja, swoimi preferencjami.

Fakt, inflacja zaczęła spadać i są oczekiwania, że tak będzie dalej, o czym świadczy m.in. obniżanie oprocentowania depozytów przez banki. Oceniając atrakcyjność zakupu obligacji warto pamiętać, że oprocentowanie 4-latek w pierwszym roku jest niewiele niższe niż propozycje lokat z czołówki rankingu https://najlepszelokaty.pl/ranking-lokat i obowiązuje przez 12 miesięcy, podczas gdy lokaty są na ogół kwartalne i po tym okresie ich oprocentowanie może być niższe. Ponadto w kolejnych rocznych okresach oprocentowanie obligacji jest zagwarantowane na poziomie wyższym od inflacji, a oprocentowanie lokat - jak pokazują doświadczenia z przeszłości, z pewnością będzie dużo niższe od inflacji.

Odpowiedz

G
Gosia
Gość
@paweł

Inwestycja w obligacje może być bezpiecznym sposobem na zarobienie pieniędzy, ale należy dokładnie przeanalizować ich oprocentowanie i czas trwania inwestycji.

Odpowiedz

M
Mateusz
Gość
@Gosia

Tak ale czy te inflacyjne dalej mają sens?

Odpowiedz

G
Grzesiek
Gość
@Mateusz

Nie odpowiedzą ci na to pytanie bo sami nie wiedzą. Moim zdaniem nie mają.

Odpowiedz

K
Krystian
Tester
@Mateusz

Zależy od tego, jaką masz strategię budowania portfela inwestycyjnego. Z mojego punktu widzenia obligacje indeksowane inflacją dobrze balansują się z inwestowaniem pasywnym w ETF-y akcyjne. Co prawda można je zastąpić np. przez TBSP/ETFY na obligacje zagraniczne, ale tutaj ryzyko jest wyższe, choć balans - być może - okaże się lepszy.

Odpowiedz

M
Mateusz
Gość
@Grzesiek

Dlaczego według ciebie nie mają?

Odpowiedz

M
Miłka
Gość
@Mateusz

Czy ryzyko związane z obligacjami jest duże czy małe? Jest to dla kogoś kto ma mały portfel czy tylko dla grubych ryb ?

Odpowiedz

S
Sławek
Gość
@Mateusz

Mają, dlaczego nie? Jeśli ktoś dywersyfikuje swoje oszczędności i inwestycje, to obligacje (zwłaszcza te indeksowane inflacją) są obowiązkową pozycją w portfelu, moim zdaniem. Ja mam tzw. poduszkę finansową odłożoną na czarną godzinę - równowartość moich kosztów na 6 miesięcy (czyli np. gdybym stracił pracę, to mam kupkę, z której mogę czerpać środki w czasie powrotu na rynek pracy, bez obniżenia standardów życia). I właśnie tę kwotę wsadziłem w 4-letnie COI. Aktualnie mam już drugą 4-latkę od czerwca. To lepsze niż trzymanie ich na zwykłym rachunku bankowym (nawet oprocentowanym) czy na lokacie, która daje mniejsze profity procentowe. A ładować tych akurat środków w akcje/ETF-y czy fundusze nie zamierzam, bo przy krótkotrwałej inwestycji mogę stracić, a - odpukać - akurat będę ich potrzebował. Dlatego ta część moich oszczędności "pracuje" sobie właśnie na obligacjach. Reasumując: jak masz zaskórniaki, które trzymasz sobie na tzw. czarną godzinę, to lepiej je trzymać właśnie na tych COI (lub EDO).

Odpowiedz

T
Tomasz
Gość

Jeżeli nie chcę wydawać pieniędzy przez 4 lub 10 lat, to czy lepiej trzymać takie pieniądze na koncie oszczędnościowym (obecnie to około 8%) czy kupić obligacje?

Oczywiście oprocentowanie na koncie oszczędnościowym się zmieni tak samo jak zmieni się oprocentowanie tych obligacji. Zastanawiam się czy po prostu warto? Jeśli dobrze rozumiem to tak bo mimo wszystko obligacje będą wyżej oprocentowane. Mam rację czy jednak coś źle zrozumiałem?

Odpowiedz

P
Piotr
Gość
@Tomasz

Te obligacje są indeksowane inflacją, a oprocentowanie kont zależy głównie od stóp procentowych. Niby kwestie podobne, ale nie do końca. Obecnie można rozważyć obligacje skarbowe o stałym oprocentowaniu które kupuje się na giełdzie tak jak akcje. Konta oszczędnościowe czy obligacje skarbowe indeksowane inflacją mogą mieć za 2-3 lata oprocentowanie ze 3-4%, a takie obligacje o stałym oprocentowaniu, ktore kupisz teraz przez cały czas będą miały określoną rentowność np. 6%

Odpowiedz

Krzysztof Duliński
Analityk produktów finansowych
@Piotr

Warto też zwrócić uwagę na fakt, że obligacje 4-letnie wypłacają odsetki co rok, a 10-latki dopiero na koniec okres, na jaki opiewają.

Patrząc na ofertę dziś, w pierwszym roku oszczędzania korzystniejsze wydają się konta oszczędnościowe, bo faktycznie można obecnie skorzystać z ofert na 8% i na dodatek mamy do czynienia z "efektem kuli śnieżnej" (dopisywane odsetki pracują na nowe odsetki). Nie ma jednak pewności, że za kilka miesięcy takie oferty będą dostępne, a tymczasem oprocentowanie obligacji przez cały rok będzie takie, jak zapisano w liście emisyjnym (dla 4-latek jest to obecnie 7% w skali roku).

Pewne wnioski można próbować wysnuwać z przeszłości. W ostatnich miesiącach oprocentowanie najlepszych depozytów było mniej więcej na poziomie połowy wysokości inflacji. Gdyby taka zależność miała się utrzymać w przyszłości, to za rok, w lutym 2024 r., zakładając, że spełnią się prognozy Prezesa Glapińskiego o inflacji poniżej 10%, oprocentowanie depozytów może być na poziomie 4-5%. Tymczasem kupione dziś 4-latki w 2. roku swego istnienia mogą mieć oprocentowanie sięgające 9-10% (inflacja + marża).

To tylko dywagacje, a jak będzie - czas pokaże ?

Odpowiedz

M
Mateusz
Gość
@Tomasz

Ja słyszałem, że lokaty nie są opłacalne

Odpowiedz

M
Mateusz
Gość
@Piotr

Czyli jednak lokata przyniesie większy zysk?

Odpowiedz

D
Dea
Gość
@Mateusz

To chyba mocno zalezy od tego na jakich warunkach jest, tak samo obligacje.

Odpowiedz

M
Mateusz
Gość
@Tomasz

Czy obligacje dają większy procent?

Odpowiedz

Krzysztof Duliński
Analityk produktów finansowych
@Mateusz

Przy wyborze metody oszczędzania należy patrzeć nie tylko na poziom oprocentowania, ale uwzględnić również warunki jego uzyskania, maksymalną kwotę, jaka może nim być objęta, czas jego obowiązywania i inne czynniki. Ważne jest także, jak długo chcemy oszczędzać, czy zależy nam na dostępie do środków na wypadek, gdybyśmy musieli po nie sięgnąć...

Aktualną ofertę obligacji znajdziesz tutaj: https://www.obligacjeskarbowe.pl/

Odpowiedz

G
Gosia
Gość
@Mateusz

Z reguły bardziej się opłacają, ale tak jak wyżej - trzeba dobrze wczytać się w warunki i po prostu porównać. No i trzeba pamiętać żeby jednak dotrzymać tego okresu inwestycji bo przedwczesny wykup wiąże się z potrąceniem wypracowanych odsetek

Odpowiedz

M
Miłka
Gość
@Mateusz

A czy można jakoś ocenić, czy obligacje teraz są opłacalne czy nie??

Odpowiedz

B
Bieszczadnik
Gość
@Miłka

Wystarczy popatrzeć na poziom oprocentowania oferowanego przez banki i to, jakie dotyczy obligacji, a znajdziesz odpowiedź na to pytanie.

W bankach oprocentowanie będzie spadało, bo spada inflacja i pewnie wkrótce Rada obniży stopy procentowe, a tymczasem oprocentowanie obligacji masz na cały rok. W kolejnym roku oprocentowanie obligacji 4-letnich to inflacja + 1% marży. W bankach nie znajdziesz oferty ponad inflację.

Odpowiedz

R
Raf
Gość

Czy jest mozliwosc sprzedazy obligacji na wolnym rynku ?

Odpowiedz

Marcin Kowalczyk
Analityk produktów inwestycyjnych
@Raf

Obligacje skarbowe, o których mowa w tekście, nie są przedmiotem obrotu giełdowego. Można jednak złożyć dyspozycję ich przedterminowego wykupu (wiąże się to z niewielką opłatą), co pozwoli uwolnić przed czasem zamrożone środki.

Są również obligacje skarbowe ze stałym oprocentowaniem, które są notowane na giełdzie i tym samym mogą być swobodnie nabywane i sprzedawane przez inwestorów.

Odpowiedz

D
Dea
Gość
@Marcin Kowalczyk

jakiego rzędu jest to opłata za przedwczesny wykup obligacji? Gdzieś słyszałam, że to na tyle duża kwota że nie mamy żadnego zysku..

Odpowiedz

Marcin Kowalczyk
Analityk produktów inwestycyjnych
@Dea

Nie, kwota jest niewielka - obecnie waha się od 0,7 do 2 zł w zależności od rodzaju obligacji. Informacje na temat stawek za przedterminowy wykup znajdziesz m.in. na rządowej stronie poświęconej obligacjom skarbowym.

Odpowiedz

M
Mateusz
Gość
@Marcin Kowalczyk

A tracimy też wtedy jakieś swoje odsetki?

Odpowiedz

T
Tomek
Gość
@Mateusz

w pewnym sensie tak bo Jeśli sprzedasz obligi przed kapitalizacją odsetek to po prostu ich nie dsotaniesz. Czyli jeśli będzie to np. obligacja 4-letnia, która płaci odsetki co roku a ty sprzedasz ją w 9 miesiącu to za ten okres nie dostaniesz nic.

Odpowiedz

Krzysztof Duliński
Analityk produktów finansowych
@Tomek

Tomek, Twoje rozumowanie nie jest poprawne. W momencie przedstawienia obligacji do wykupu przed terminem inwestor otrzymuje kapitał z naliczonymi odsetkami, przy czym kwota jest pomniejszona o opłatę za przedterminowy wykup. Przykład dotyczący takiej sytuacji zawarty jest w odpowiedzi na pytanie "Jak mogę sprzedać obligacje przed terminem na tej stronie https://www.obligacjeskarbowe.pl/faq/

To ogólna zasada, od której obowiązują pewne wyjątki, zależnie od rodzaju obligacji, momentu przedstawienia ich do wykupu. Szczegółowe zasady opisane są w liście emisyjnym.

Odpowiedz

T
Tomek
Gość
@Krzysztof Duliński

Faktycznie odsetki jednak są naliczane i wypłacane mimo przedwczesnego wykupu. Zwracam honor!

Odpowiedz

J
Jolanta
Gość

Witam , jaka kwota powinna być wypłacona za ostatni rok od obligacji zakupionych w styczniu 2020r ?/ 10000 zł/ .Powinno być inflacja plus 1.25 %

Odpowiedz

Marcin Kowalczyk
Analityk produktów inwestycyjnych
@Jolanta

W tej sytuacji będzie się liczył odczyt inflacyjny z listopada 2021 roku, który wynosił 7,8%. Oznacza to, że odsetki wypłacone w styczniu 2023 roku zostaną naliczone na podstawie oprocentowania na poziomie 9,05% (bo 7,8% + 1,25 p.p.).

Swoją drogą, na rządowej stronie poświęconej obligacjom skarbowym dostępne są tabele odsetkowe dla wszystkich wyemitowanych obligacji. Za jej pośrednictwem można odnaleźć swoje obligacje i sprawdzić, ile wynosiło oprocentowanie w minionych okresach odsetkowych i ile będzie wynosiło w okresie obecnym.

Odpowiedz

D
Damian
Gość

Witam!

Zastanawiam się na zakupem obligacji ROD 12-letnie - warto teraz przy wysokiej inflacji? Kupić za całą kwotę od razu wszystkie czy rozłożyć zakupy na comiesięczne lub kwartalne? Rozumiem, że jeśli teraz inflacja jest wysoka i już rosnąć nie będzie to rok do roku może się okazać, że te zyski będą jednak w najbliższych latach jednocyfrowe tak?

I jeszcze jedna kwestia - co w przypadku śmierci - takie obligacje przepadają na skarb państwa czy można je od razu wykupić lub przepisać na dzieci?

Odpowiedz

Marcin Kowalczyk
Analityk produktów inwestycyjnych
@Damian

Jeśli chodzi o tę drugą kwestię, to pozwolę sobie zacytować odpowiedź konsultanta z serwisu rządowego obligacjeskarbowe.pl:

"Do obligacji nabywanych standardowo na rachunku rejestrowym nie można ustanowić dyspozycji na wypadek śmierci. W przypadku śmierci Klienta środki wchodzą w skład masy spadkowej. W tym przypadku spadkobiercy zgłaszają się do placówki z aktem zgonu posiadacza obligacji i prawomocnym postanowieniem sądu o nabyciu spadku albo z aktem poświadczenia dziedziczenia i prowadzone jest postępowanie spadkowe."

A co do pierwszej kwestii - nie udzielamy porad inwestycyjnych, więc mogę tylko napisać, że z analiz wielu ekonomistów wynika, że wskaźnik inflacji faktycznie powinien zacząć spadać. Może się zatem okazać, że jeszcze w tym roku lub w przyszłym będzie już jednocyfrowy - w tej sytuacji zyski z takich obligacji też będą jednocyfrowe. Warto jednak zaznaczyć, że te papiery mają długi okres ważności, więc decyzja o ich nabyciu powinna uwzględniać również te odległe perspektywy. Nikt nie jest w stanie przewidzieć, ile może wynieść inflacja za 3, 5 czy 10 lat, ale pamiętaj, że zawsze możesz zdecydować się na przedterminowy wykup obligacji.

Odpowiedz

K
Kridux
Gość

Witam, czy obligacje kupione w marcu z oprocentowaniem 2,5% w pierwszym okresie odsetkowym warto wykupić przed terminem i kupić za te środki te aktualne obligacje oprocentowane na 7%.... jak to zadziała?

Odpowiedz

Marcin Kowalczyk
Analityk produktów inwestycyjnych
@Kridux

Pewne znaczenie ma tutaj to, czy mowa o obligacjach 4-letnich czy 10-letnich, bo w tych pierwszych odsetki są wypłacane po każdym okresie odsetkowym, a w dziesięciolatkach na koniec, przy wykupie obligacji. Niemniej akurat w tym przypadku można przyjąć, że przedterminowy wykup prawdopodobnie nie będzie się opłacał (warto jeszcze dokładnie to sobie policzyć, uwzględniając koszt zamiany/przedterminowego wykupu obligacji). Już od marca 2023 r. posiadane obligacje z oprocentowaniem 2,5% zaczną mieć oprocentowanie zależne od inflacji, czyli o wiele wyższe niż to 7%, które występuje w obecnie oferowanych papierach.

Odpowiedz

M
Marek
Gość

Pytanko bo się pogubiłem.

Załóżmy, że teraz kupuję obligacje, które po roku są indeksowane inflacją (stopa wzrostu cen towarów i usług konsumpcyjnych, przyjmowana dla 12 miesięcy).

Założenie nr 2: cena koszyka inflacyjnego zatrzymuje się i nie zmienia się przez następne 12 mcy.

Czy to znaczy, że za 12 mcy, moje obligacje będą oprocentowane na 0% (składowa inflacji) plus ewentualna marża?


Odpowiedz

Krzysztof Duliński
Analityk produktów finansowych
@Marek

Decydujące znaczenie ma komunikat prezesa GUS o rocznej inflacji wydany w miesiącu poprzedzającym ten, w którym rozpoczyna się nowy okres odsetkowy. Załóżmy, że kupiłeś obligacje czteroletnie w listopadzie 2022 r. Wówczas będzie Cię interesował komunikat prezesa GUS z października 2023 r. Powiedzmy, że odczyt inflacji rok do roku będzie 15%,, to po dodaniu do tej wartości marży zapisane w warunkach emisji otrzymasz oprocentowanie w okresie XI 2023 - X 2024 r.

Odpowiedz

W
Wilk
Gość

Czy warto zakupić w tym momencie jednorazowo obligacje EDO na kwotę 100 000zł, jeśli nie planuje tej kwoty wydawać przez najbliższe 10 lat?

Odpowiedz

T
Trader30
Gość
@Wilk

Wydaje się, że ma to sens, ale wszystko zależy od tego jakie są twoje przewidywania względem inflacji w najbliższych 10 latach. Nikt nie wie tego, co stanie się dalej z cenami w tak długim terminie... niebawem inflacja pewnie wyhamuje, bo szykuje się recesja, więc wtedy te obligacje dadzą mniej zarobić, ale co będzie za 2 lata 5 lat to nie wiadomo.

Odpowiedz

A
Aga
Gość
@Trader30

Czyli można ująć to tak, że teraz jest najlepszy czas na zakup obligacji inflacyjnych ?

Odpowiedz

M
Mateusz
Gość
@Aga

Wydawałoby się, że chyba tak...

Odpowiedz

A
Aga
Gość
@Mateusz

W takim razie chyba serio trzeba się przyjrzeć ofercie i w końcu to sfinalizować

Odpowiedz

M
Mateusz
Gość
@Aga

A gdzie będziesz kupować obligacje?

Odpowiedz

Z
Zuziix
Gość
@Mateusz

zdecydowanie to raczej najlepszy moment gdyż poziom inflacji jest naprawde wysoki

Odpowiedz

Z
Zuziix
Gość
@Mateusz

ja kupiłam swoje obligacje 4 letnie w pekao

Odpowiedz

D
Dea
Gość
@Zuziix

Mozna to zrealizować wszystko online? Czy konieczna jest wizyta w banku ?

Odpowiedz

D
Dea
Gość
@Aga

Zawsze lepiej wykupić obligacje i jakkolwiek ulokować oszczędności niż trzymać je w skarpecie

Odpowiedz

Aldona Derdziak
Analityk produktów finansowych
@Dea

Obligacje można kupić online.

Odpowiedz

D
Darek
Gość

Czy Polskie obligacje skarbowe są bezpieczne? Ktoś zapytał. O ile mi wiadomo są w Polsce ludzie posiadający obligacje sprzedane przed drugą wojną światową i do dziś państwo polskie ich nie wykupiło. Więc taką ewentualność też trzeba brać pod uwagę.

Odpowiedz

Krzysztof Duliński
Analityk produktów finansowych
@Darek

Masz rację, zdarzają się sytuacje, gdy rząd odcina się od swoich poprzedników. Dzieje się tak na ogół przy zmianie ustroju w wyniku wojny, rewolucji i innych zdarzeń nie związanych z demokratycznymi wyborami. Prawdopodobieństwo czegoś takiego w Polsce (mimo wojny trwającej w Ukrainie) wydaje się być mimo wszystko niewielkie, aczkolwiek - jak napisałeś - taką ewentualność też trzeba uwzględnić w swoich rozważaniach przed inwestycją.

Odpowiedz

M
Mateusz
Gość
@Darek

Czyli rozumiem, że w razie jakby coś się stało to możemy zostać z niczym?

Odpowiedz

A
Aga
Gość
@Mateusz

No ale póki co nie zapowiada się na taką sytuację więc chyba można być spokojnym, względnie :)

Odpowiedz

M
Mateusz
Gość
@Aga

Ale w tych długoterminowych już niekoniecznie.

Odpowiedz

D
Dea
Gość
@Mateusz

No w sumie mozna to tak interpretować - chociaż jeżeli tak się będziemy obawiać wszystkiego to nic nie zrobimy

Odpowiedz

D
Dea
Gość
@Mateusz

Ja bym mimo wszystko ryzykowała - taki scenariusz ma raczej małą szansę na realizację.

Odpowiedz

P
Paweł
Gość

Co mogło się stać że obligacje które kupowałem przez ostatnie 3 lata i oprocentowanie w tamtym miesiącu wynosiło około 17%. Teraz spadło mi na 6% wszystkie obligacje były indeksowanej inflacją były To obligacje rodzinne

Odpowiedz

J
Jankoinwestor
Gość
@Paweł

To 17% to pewnie się pojawiło po roku od zakupu, bo w pierwszym okresie odsetkowym obligacje skarbowe nie mają tak wysokiego oprocentowanie (pozniej są podobne do inflacji). Natomiast te 6% to pewnie dotyczy obligacji, które kupowaes niedawno i ktore sa w pierwszym okresie odsetkowym. innego wytlumaczenia raczej nie ma

Odpowiedz

A
Aga
Gość

Zastanawiam się kiedy będzie najlepszy czas aby kupić obligacje indeksowane inflacją? Czy teraz czy lepiej jeszcze poczekać?

Odpowiedz

Krzysztof Duliński
Analityk produktów finansowych
@Aga

Mechanizm ustalania oprocentowania w stosunku do inflacji sprawia, że tego typu obligacje warto kupić w każdym momencie. Trzeba tylko zdecydować, w który rodzaj obligacji zainwestujesz.

Zupełnie osobna kwestia to potrzeby budżetu państwa i chęć ich zaspokajania przez obligatariuszy (nabywców obligacji). Gdyby nie było ich zbyt wielu, to minister finansów byłby zmuszony uatrakcyjnić warunki oferowanych obligacji.

Odpowiedz

M
Mateusz
Gość
@Aga

A one są w ogóle bezpieczne?

Odpowiedz

Krzysztof Duliński
Analityk produktów finansowych
@Mateusz

Obligacje skarbu państwa uznawane są za jedne z najbezpieczniejszych papierów wartościowych. Wynika to z faktu, że polskie przepisy mówią, że wynikające z nich zobowiązania mają pierwsze przed innymi płatnościami, które ciąża na skarbie państwa, który jest ich emitentem.

Odpowiedz

A
Aga
Gość
@Krzysztof Duliński

A czym się najlepiej kierować podczas wyboru rodzaju obligacji? Są jakieś złote rady?

Odpowiedz

Krzysztof Duliński
Analityk produktów finansowych
@Aga

Sądzę, że pod uwagę można wziąć 2 kwestie:

1. kiedy mogą Ci być potrzebne pieniądze. Pamiętaj, że przedterminowy wykup niemal zawsze wiąże się z pobraniem specjalnej opłaty;

2. jaką część Twoich oszczędności stanowią środki, które chcesz przeznaczyć na zakup obligacji. Chodzi o to, by pozostałe pieniądze pozwoliły Ci zaspokoić ewentualne nieplanowane wydatki i tym samym ryzyko wcześniejszego sięgnięcia po środki ulokowane w obligacjach było jak najmniejsze.

Dobrym pomysłem może być też zakup różnych obligacji, z różnymi zasadami ustalania odsetek i ich wypłaty. Te z odsetkami wypłacanymi na "bieżąco" dadzą Ci dodatkowy zastrzyk gotówki, a te z odsetkami kapitalizowanymi co roku i wypłacanymi w terminie zapadalności, pozwolą zmaksymalizować zyski.

Odpowiedz

M
Marek
Gość
@Krzysztof Duliński

Proszę pamiętać, że wszelkie przepisy przy obecnie będącej u władzy opcji politycznej można zmienić w każdej chwili !!!

Odpowiedz

M
Mateusz
Gość
@Krzysztof Duliński

Czyli nie powinniśmy mieć obaw?

Odpowiedz

Krzysztof Duliński
Analityk produktów finansowych
@Mateusz

Bankructwo Polski wydaje się bardzo nierealnym scenariuszem, aczkolwiek nie można go wykluczyć. Trudno powiedzieć jaka będzie sytuacja na rynkach finansowych za kilka lat, jak będzie sobie radziła polska gospodarka i jakie będą skutki dla finansów publicznych decyzji podejmowanych przez polityków.

Odpowiedz

A
Aga
Gość
@Krzysztof Duliński

Dziękuję za odpowiedź, zastanawiam się jeszcze czy ta specjalna opłata za wcześniejszy wykup obligacji jest gdzies określona? Czy można się spodziewać że stracę wszystko co wpłaciłam i zyskałam albo , że wyjdę na minus?

Odpowiedz

Krzysztof Duliński
Analityk produktów finansowych
@Aga

Informacje na temat zasad ustalania opłat za przedterminowy wykup znajdują się zawsze w opisie obligacji z danej emisji. Są to stałe kwoty albo kwota stanowiąca całość lub część naliczonych odsetek (zależnie od momenty przedstawienia obligacji do wykupu). Pisaliśmy o tym szczegółowo w tekście poświęconym obligacjom skarbowym https://www.najlepszekonto.pl/obligacje-skarbowe-co-to-gdzie-kupic Dane są wpisane w tabelce a szczegółowe zasady ustalania opłaty za przedterminowy wykup omówione niżej

Odpowiedz

M
Mateusz
Gość
@Aga

Co to za opłata?

Odpowiedz

Krzysztof Duliński
Analityk produktów finansowych
@Mateusz

Jest to opłata za przedterminowy wykup standardowo podawana w charakterystyce obligacji z danej emisji, np. na tej stronie https://www.obligacjeskarbowe.pl/oferta/

Odpowiedz

A
Aga
Gość
@Krzysztof Duliński

Czyli generalnie lepiej nie wykupywać przed czasem

Odpowiedz

D
Dea
Gość
@Aga

Zgadza się, lepiej tak przemyśleć cały proces żeby wpłacić odpowiednią ilość pieniędzy, z których nie będziemy korzystać, nawet w przypadku czarnej godziny

Odpowiedz

P
Piotr
Gość

Obecnie chyba najlepsza inwestycja. Pewne ok. 7% rocznie, a w kolejnych latach pewnie jeszcze więcej. Jest się w plecy względem inflacji ale nie tyle jak przy inwestowaniu na GPW. Tam minus 50% na akcjach, do tego inflacja 17%, nie polecam.

Odpowiedz

Krzysztof Duliński
Analityk produktów finansowych
@Piotr

Mechanizm uzależniający wysokość oprocentowania obligacji skarbowych od poziomu inflacji to faktycznie dobre rozwiązanie dla tych, którzy je kupują z myślą o pomnażaniu oszczędności.

Odpowiedz

M
Mateusz
Gość
@Piotr

Inwestowałeś kiedyś w takie obligacje?

Odpowiedz

A
Aga
Gość
@Mateusz

Zastanawiam się czy można założyć że na im dłuższy okres wykupywane obligacje tym więcej zyskujemy? Czy może te pośrednie okresy się bardziej kalkulują?

Odpowiedz

M
Mateusz
Gość
@Aga

A to nie zależy ogólnie od inwestowanej kwoty?

Odpowiedz

Krzysztof Duliński
Analityk produktów finansowych
@Mateusz

Kwota ma oczywiście znaczenie, bo od wyższej sumy są wyższe odsetki, ale rozstrzygające znaczenie ma zasada wypłacania odsetek. Jeśli są one wypłacane po roku, to bierzesz je do ręki i robisz z nimi co chcesz. Natomiast jeśli następuje ich kapitalizacja i one "pracują" na kolejne odsetki, to przy wypłacie pieniędzy na koniec okresu oszczędzania zysk będzie faktycznie większy niż suma kwot z kolejnych lat.

Odpowiedz

A
Aga
Gość
@Krzysztof Duliński

W sumie dobra uwaga ! Ma to plus w postaci większego zysku i minus - że musimy dużo dłużej na finalny efekt czekać

Odpowiedz