83 komentarze
Warto już na samym początku zaznaczyć, że bezpieczeństwo w sieci ma dziś wymiar nie tylko finansowy. Nawet jeśli szczęśliwie omijają nas próby kradzieży naszych danych czy pieniędzy, to już np. na dezinformację codziennie narażony jest praktycznie każdy z nas. Dlatego w tym tekście, w którym szeroko przyglądamy się cyberprzestępczości w 2025 r., nie mogło zabraknąć także i tego wątku.
Poznaj wroga! Kim są cyberprzestępcy i jak ich taktyki ewoluowały w 2025 roku?
W obecnej rzeczywistości czynnikiem, który ma największy wpływ na obraz i skalę przestępczości w sieci, są technologie napędzane przede wszystkim przez błyskawiczny rozwój sztucznej inteligencji. Przyjrzyjmy się aktualnej sytuacji.
Poznaj typy cyberprzestępców działających w 2025 roku: od samotnych hakerów po zorganizowane grupy
Współczesna cyberprzestępczość ma wiele twarzy. Za istotną część tego zjawiska wciąż odpowiadają hakerzy działający na własną rękę. Motywacje? Niektórzy traktują ataki informatyczne jako hobby, inni kierują się powodami ideologicznymi, a jeszcze inni – finansowymi, sprzedając nielegalnie zdobyte bazy danych na czarnym rynku.
Jednocześnie rośnie skala cyberprzestępczości zorganizowanej i wykorzystywania grup hakerskich zarówno przez firmy, jak i całe państwa. Tajemnicą poliszynela jest fakt, że zatrudnianie cyber-najemników to dziś nieodzowny element globalnej rywalizacji jako wsparcie działań szpiegowskich oraz ataków w ramach tzw. wojny hybrydowej.
Jak zmieniały się metody oszustw online na przestrzeni lat i co nas czeka w 2025?
Niezależnie od skali i motywów działalności cyberprzestępców możemy z całą pewnością powiedzieć jedno – z roku na rok stosowane przez nich metody są coraz bardziej wyrafinowane, a przez to bardziej niebezpieczne.
Większość z nas pamięta czasy, gdy szczytem przestępczej finezji były maile wysyłane przez „księcia z Nigerii”, a techniki oszustów opierały się raczej na prostej manipulacji niż na technicznych fajerwerkach. Do tej samej kategorii zaliczymy te bardziej prymitywne przykłady phishingu, np. telefony od rzekomego pracownika banku w celu wyłudzenia danych ofiary.
Po pewnym czasie nastąpił jednak przełom polegający na masowym wykorzystywaniu złośliwego oprogramowania, a także fałszywych stron banków czy innych platform. Wzrost popularności zakupów online (a wraz z nimi – płatności internetowych, np. Blika) oraz wykorzystanie informacji, które sami udostępniamy w mediach społecznościowych znacząco poszerzyły wachlarz możliwości działania oszustów.
Jeśli poprzednie nazwaliśmy „przełomem”, to to, z czym obecnie mamy do czynienia w kontekście wykorzystywania sztucznej inteligencji, możemy śmiało określić mianem rewolucji. Deepfake, oszustwa głosowe, modele imitujące styl mówienia czy pisania prawdziwych osób – to wszystko sprawia, że próby oszustwa są dziś często nie do rozpoznania nawet przez osoby generalnie świadome współczesnych zagrożeń.
Jeśli ta tendencja się utrzyma, to w przyszłości należy spodziewać się jeszcze bardziej subtelnych technik opartych już nie tylko na pozyskiwaniu i kopiowaniu danych biometrycznych (wyglądu czy barwy głosu), ale również behawioralnych.
Sztuczna inteligencja w rękach cyberprzestępców: Jak AI napędza nowe metody oszustw?
Tak jak sztuczna inteligencja jest już powszechnie używana przez użytkowników sieci w pozytywnych celach, tak samo służy ona niestety przestępcom.
W jaki sposób? Przede wszystkim umożliwia automatyzowanie ataków poprzez szybką analizę danych, a w rezultacie wskazywanie potencjalnych ofiar i ich słabych punktów. Do tego dochodzą wspomniane wcześniej techniki, jak generowanie głosów czy wizerunków wideo. Naśladowanie stylu pisania konkretnej osoby bywa z kolei wykorzystywane na czatach, gdzie bot AI może służyć do podszywania się pod dowolnego człowieka i to w czasie rzeczywistym.
Kolejne zastosowanie sztucznej inteligencji to łatwiejsze omijanie prostych zabezpieczeń, np. kodów CAPTCHA, które AI rozpoznaje nie mniej skutecznie niż człowiek. Znacznie bardziej wyrafinowane jest jej wykorzystywanie do zmian w kodzie złośliwego oprogramowania w celu utrudnienia wykrycia.
Uwaga! Te oszustwa internetowe są najgroźniejsze w 2025 r. Jak się przed nimi bronić?
Znajomość metod, którymi posługują się przestępcy, znacząco wpływa na nasz poziom bezpieczeństwa. Problem w tym, że lista sposobów na pozbawienie nas danych i pieniędzy stale się wydłuża. Nic więc dziwnego, że często za późno orientujemy się, że padliśmy ofiarą przestępstwa.
Ostatnie lata przyniosły zauważalny wzrost skali tego typu przestępczości; i to w sytuacji, gdy ogólna liczba przypadków łamania prawa w naszym kraju jest raczej stała (a nawet delikatnie spada). Początek tej tendencji przypadł na czasy pandemii COVID-19, przez którą znacznie zwiększył się ruch w bankowości internetowej i sklepach online. To z kolei okazało się być dla oszustów niezgłębionym źródłem nowatorskich pomysłów na to, jak przekonać nas do nierozważnych zachowań w Internecie.
Phishing i socjotechnika – jak nie dać się zmanipulować?
Głównym celem oszustów jest uwiarygodnienie się przed ofiarą i zdobycie jej zaufania. Świadczą o tym coraz bardziej wyrafinowane – choć pewnie wypadałoby w tym miejscu powiedzieć „bezczelne” – metody, którymi posługują się przestępcy. Oszuści próbują uwiarygodnić się na różne sposoby, wykorzystując w tym celu np. linki do fałszywych stron banków (do złudzenia przypominających te prawdziwe) lub stosując triki socjotechniczne i manipulację.
Gdy ofiara uwierzy w uczciwość oszusta, kolejnym krokiem jest kradzież informacji, czyli np. danych osobowych (obejmujących m.in. numer dokumentu tożsamości i PESEL), danych karty płatniczej czy służących do logowania do bankowości elektronicznej albo kodu Blik. W tym momencie przestępca ma wszystko, czego potrzebuje, by zyskać dostęp do naszych środków.
Oto przykłady popularnych technik stosowanych przez oszustów.
Phishing
Pod tą nazwą (całkiem słusznie kojarzącą sią z „łowieniem”) kryje się nic innego jak zjawisko wyłudzania danych. W kontekście bankowości objawia się on podszywaniem się przestępców pod bank – jeśli ofiara w porę nie zorientuje się, że ma do czynienia z oszustem, zdąży podać mu cały szereg informacji o sobie, posiadanych produktach lub dostępie do serwisu transakcyjnego.
Próba phishingu może mieć miejsce np. telefonicznie (gdy dzwoni rzekomy pracownik banku), choć wydaje się, że obecnie dochodzi do nich przede wszystkim za pośrednictwem fałszywych e-maili i wiadomości SMS.
Ofiara może otrzymać fejkową wiadomość, rzekomo pochodzącą od sklepu internetowego, firmy kurierskiej, dostawcy usług, a nawet instytucji publicznej (jak np. ZUS czy urząd skarbowy). Nadawca takiej wiadomości wzywa do zapłaty konkretnej, z reguły niewielkiej kwoty i udostępnia link, który ma umożliwić dokonanie płatności. W pesymistycznym scenariuszu odbiorca klika link, który przenosi go do fałszywej strony logowania do bankowości – do złudzenia przypominającej jednak tę prawdziwą. Próba zalogowania na takiej podrobionej stronie kończy się przekazaniem oszustowi dostępu do pieniędzy.
Manipulowanie emocjami
Czasem oszustwa internetowe przybierają formę wyjątkowo perfidnej gry na emocjach. Przestępcy już dawno zauważyli, że szczególnie podatne na tego typu manipulację są osoby starsze – stąd ogromna skala oszustw „na wnuczka”. Wystarczy telefon w sprawie rzekomego wypadku kogoś bliskiego lub jego nagłej potrzeby finansowej, by sparaliżowany strachem senior posłusznie wykonał polecenie złodzieja (czyli wypłacił oszczędności i przekazał je obcej osobie).
Do tej samej kategorii należy zaliczyć przypadki oszustw internetowych, o których co jakiś czas słyszymy w mediach, a które zyskały miano „kradzieży na nigeryjskiego księcia”. Oczywiście to tylko umowne określenie, a fikcyjnym „bohaterem” całej historii może być praktycznie dowolna osoba zamożna.
Tłem historyjki była wymyślona choroba słynnego aktora oraz związane z nią problemy finansowe, które miały coraz bardziej pogrążać rodzinę. Oszust obiecał, że jeśli ofiara przeleje mu środki, nie tylko pomoże Eastwoodowi powrócić do zdrowia, ale także zarobi dzięki inwestycji w kryptowaluty. O całej sprawie, ku przestrodze, policja poinformowała opinię publiczną.
Korespondencję wysyłaną w celu zdobycia zaufania, a następnie wyłudzenia pieniędzy określamy jako scam. Jest on groźniejszą odmianą spamu, czyli niechcianych i uciążliwych (choć poza tym raczej nieszkodliwych) wiadomości. W szerszym kontekście (lub np. w przypadku oszustw dotyczących inwestowania i kryptowalut) scamem nazywana jest właściwie każda działalność, której celem jest wyłudzenie pieniędzy.
Oszustwa „na Blika”
Transakcje Blik szybko zyskały uznanie wśród klientów, którzy cenią sobie szybkość i prostotę takich płatności. Niestety i one są wykorzystywane przez oszustów. Choć o metodzie „na Blika” sporo mówiło się jeszcze przed pandemią, to swój rozkwit przeżywała właśnie w erze pozostawania w domach i przeniesienia ogromnej części interakcji społecznych do internetowych komunikatorów.
Do tego typu oszustw dochodzi często w wyniku uzyskania dostępu do profilu w mediach społecznościowych, zwłaszcza na Facebooku. Wówczas przestępca pisze do znajomych właściciela konta z prośbą o pomoc finansową w nagłej potrzebie, sugerując, że najszybszym i najwygodniejszym rozwiązaniem będzie podesłanie kodu Blik. Ofiara wysyła kod i zatwierdza transakcję w aplikacji mobilnej banku, nieświadoma tego, że wcale nie pomogła znajomemu z Facebooka, a po prostu dała się oszukać.
Oszustwa finansowe online – bezpieczna bankowość internetowa, kryptowaluty i inwestycje
Zagrożenia nie kończą się na socjotechnice i manipulacjach, choć i one bywają wykorzystywane jako część szerszego planu oszusta. Oto inne przykłady niebezpieczeństw czekających na użytkowników Internetu.
Wirus komputerowy
Kolejne ryzyko to „zarażenie” urządzenia złośliwym oprogramowaniem. Może do niego dojść również w wyniku pobrania zainfekowanego pliku – muzyki, filmu czy gry.
Dzięki programom szpiegującym cyberprzestępcy są w stanie wykraść nawet zaszyfrowane dane. Nie muszą bowiem przełamywać zabezpieczeń banku – wystarczy, że oprogramowanie potrafi zidentyfikować znaki wprowadzane na klawiaturze.
Na tym jednak możliwości wirusów się nie kończą. Część z nich potrafi np. podmienić numer rachunku, który wpisujemy podczas zlecania przelewu.
Oszustwo na zdalny pulpit
W celu przejęcia kontroli nad naszym kontem oszust jest w stanie nie tylko przekonać ofiarę, że jest pracownikiem banku, ale także nakłonić do zainstalowania oprogramowania, które ma umożliwić intruzowi zdalną obsługę komputera.
Rzecz jasna prawdziwy pracownik jakiejkolwiek instytucji finansowej nigdy nie poprosi o pobranie takiego programu. Niestety, oszustom nierzadko udaje się przekonać ofiarę, że to jedyny sposób na rozwiązanie wyimaginowanego problemu; ta, pod wpływem wywołanego w niej niepokoju, nieraz posłusznie spełnia każde polecenie przestępcy.
Oszustwo na kryptowaluty (Autor sekcji: Marcin Kowalczyk)
Popularnym sposobem działania oszustów jest „podpinanie się” pod modne w danym okresie tematy inwestycyjne. W ostatnim czasie szczególnie dużo przekrętów odnosiło się do kryptowalut, ale to akurat szczególnie nie dziwi. Waluty cyfrowe weszły już do mainstreamu i zaczęły powszechnie kojarzyć się z szybkimi, spektakularnymi zyskami, a z drugiej strony – ich działanie dla wielu pozostało niezrozumiałe. Taka mieszanka przyciąga uwagę, także tych mniej zaznajomionych z inwestowaniem i jednocześnie daje przestępcom szerokie możliwości działania.
Oszustwa „na kryptowaluty” przybierają różne formy, przy czym najczęściej bazują na dobrze znanych technikach: phishingu, wirusach komputerowych i manipulowaniu emocjami ofiar. Przestępcy często podszywają się pod znane giełdy kryptowalut, namawiając do kliknięcia w fałszywy link, założenia konta na podrobionej stronie czy przesłania wysokiego przelewu „weryfikacyjnego”. Czasami przekręt jest kilkuetapowy i polega na wyciągnięciu kilku transz pieniędzy, np. na potwierdzenie tożsamości i inwestycje kryptowalutowe, dodatkową weryfikację czy zapłatę podatku. Oczywiście wszystko to jest fikcją, a nieświadoma ofiara nie otrzymuje ani zysków, ani zainwestowanych przez siebie środków.
Warto dodać, że z walutami cyfrowymi wiążą się nie tylko oszustwa, które wykorzystują naiwność ofiar i ich nieznajomość tematu. W tej branży działają też oszuści, którzy tworzą bezwartościowe tokeny inwestycyjne czy nawet całe giełdy kryptowalut, które działają legalnie, ale są z góry nastawione na wykradzenie środków swoich użytkowników. Podkreślmy jednak, że prawdziwe kryptowaluty i znane kryptogiełdy, które od lat istnieją na rynku, nie mają nic wspólnego z opisanymi przekrętami.
Słabe hasła
Zdarza się, że przestępcy wcale nie muszą uciekać się do tak wyrafinowanych metod. Czasem klienci sami proszą się o kłopoty, a największym ich wrogiem staje się nie oszust, a zwyczajny brak zdrowego rozsądku.
Najprostszy przykład to ustawianie bardzo oczywistych, a przez to szczególnie łatwych do złamania haseł. Spora część klientów wiąże obowiązek nadania hasła głównie z przykrą koniecznością zapamiętania kolejnego ciągu znaków; tymczasem chodzi przecież o to, by było ono realnym zabezpieczeniem dostępu do konta.
Słabe hasła to niestety powszechne zjawisko, o czym świadczy fakt, że banki nieustannie przed nim przestrzegają. Oto przykład:
Jak nie dać się oszukać na platformach e-commerce i aukcjach internetowych?
Na kolejny rodzaj oszustwa powinni uważać zwłaszcza użytkownicy wszelkich platform z ogłoszeniami typu „kupię/sprzedam”, np. OLX czy Vinted.
Przykładowy scenariusz: oszust nawiązuje kontakt z użytkownikiem za pośrednictwem portalu lub komunikatora (wyjątkowo często wykorzystywany jest WhatsApp) i przekonuje ofiarę do kliknięcia w link. Ofiara wchodzi na stronę przypominającą znaną mu platformę i podaje dane karty.
Zdarza się, że złodziej informuje sprzedającego o dokonaniu płatności i zachęca do odbioru pieniędzy właśnie za pośrednictwem wspomnianego linka. Po podaniu danych karty ofiara otrzymuje SMS-a z kodem autoryzacyjnym, który bezrefleksyjnie wpisuje na fejkowej stronie. Tymczasem kod służy do zatwierdzenia operacji dodania karty do mobilnego portfela, dzięki czemu oszust może wypłacić z niej gotówkę. A wystarczyłoby nie wchodzić w obcy link albo – na późniejszym etapie – dokładnie przeczytać treść otrzymanego SMS-a z kodem…
Warto wspomnieć też o tzw. oszustwach na InPost. W okresie pandemii, czyli szczytowej popularności zakupów internetowych, Polacy zaczęli masowo otrzymywać SMS-y informujące o konieczności dopłaty do kosztów przesyłki. To oczywiste oszustwo wykorzystujące efekt skali – wystarczył fakt, że ostatnio wysyłało się jakąś paczkę, by podobna wiadomość zyskała na wiarygodności wśród wielu całkowicie przypadkowych odbiorców.
Dalej wszystko toczy się przewidywalnym torem – ofiara wchodzi w link i wykonuje płatność. Nie trzeba dodawać, że w rzeczywistości opiewa ona na znacznie wyższą kwotę niż ta, która jest widoczna na wezwaniu.
W tej samej kategorii mieszczą się też inne oszustwa polegające na wysyłaniu fałszywych wezwań do zapłaty. Obserwuje się np. ostrzeżenia od rzekomych dostawców mediów, które grożą wyłączeniem usług po nieuregulowaniu fikcyjnej należności z wykorzystaniem podrobionej strony płatności.
Fake newsy, fałszywe konta i kampanie dezinformacyjne w mediach społecznościowych – jak zachować czujność?
Kolejną charakterystyczną cechą powszechnych obecnie oszustw jest wykorzystywanie mediów społecznościowych. Pora zatem powiedzieć kilka słów o zagrożeniach wykraczających także poza sferę finansową, z których prawdopodobnie najpowszechniejszym jest rozpowszechnianie za pośrednictwem mediów społecznościowych fake newsów, czyli nieprawdziwych informacji.
W zwalczanie zjawiska zaangażowane są same platformy, pozarządowe organizacje fact-chackingowe, a nawet całe państwa wprowadzające w tym zakresie odpowiednie przepisy. Wszystkie te podmioty zgodnie podkreślają jednak znaczenie edukacji i szerzenia wiedzy na temat właściwej weryfikacji informacji.
Wracając do oszustw finansowych – przestępcy próbują podszywać się już nie tylko pod instytucje finansowe, ale także pod duże firmy czy państwowe spółki. Wiele osób z pewnością dałoby się skusić na zainwestowanie kapitału w wielką spółkę, której wyniki finansowe są co najmniej stabilne. Problem pojawia się, gdy za ofertą inwestycji stoją tak naprawdę oszuści, którzy jedynie takie przedsiębiorstwo udają.
Dobrym przykładem jest oszustwo na inwestycję w Orlen. Koncern ostrzega przed oszukańczymi materiałami w mediach społecznościowych:
Orlen instruuje też, jak wychwycić fałszywe źródło podobnych ofert. Zwraca uwagę m.in. na nieprawidłową nazwę profilu (2), pojawienie się na grafice kolorów niewykorzystywanych na co dzień w komunikacji marketingowej (5) czy adres strony, do których kieruje reklama, a który nie należy ani do koncernu, ani do licencjonowanego domu maklerskiego (6). Post może też wykorzystywać wizerunki osób publicznych na grafikach, często znajdziemy też pod nim liczne negatywne reakcje (7) i nieproporcjonalnie małą liczbę komentarzy, która świadczy o usuwaniu opinii demaskujących próbę oszustwa.
Kradzież tożsamości online – jak chronić swoje dane osobowe przed cyberprzestępcami?
W dobie cyfryzacji istotnej części naszego życia poważnym zagrożeniem stała się kradzież tożsamości. Nielegalne pozyskanie danych – niezależnie od użytej metody – staje się wstępem do podszywania się pod ofiarę i otwierania w jej imieniu kont bankowych, zaciągania kredytów i wykonywania nieautoryzowanych transakcji. Często poszkodowany orientuje się w sytuacji na tyle późno, że konsekwencje szkód wyrządzonych przez hakera są już bardzo trudne do odwrócenia.
Jak się bronić? Podstawowe zasady są uniwersalne: silne, unikalne i regularnie zmieniane hasła do różnych kont, uwierzytelnianie dwuskładnikowe (chodzi np. o potwierdzenie logowania na innym urządzeniu), korzystanie z aktualnego oprogramowania antywirusowego oraz unikanie łączenia się z niezabezpieczonymi sieciami Wi-Fi. Dodatkowo dobrym sposobem na uniknięcie zaciągnięcia kredytu na nasze dane, gdy te już dostaną się w niepowołane ręce, jest uruchomienie alertów BIK.
Nowe oszustwa w wirtualnych światach: Metaverse, NFT i DeFi – na co uważać?
Pod tymi pojęciami kryją się nowe technologie, które także mogą być potencjalnym źródłem zagrożeń. Metaverse to wirtualny świat, w którym można się spotykać, pracować i kupować – rzecz w tym, że za wirtualne dobra płacimy całkiem realnymi pieniędzmi, a to rzecz jasna stwarza przestrzeń do nadużyć.
Z kolei NFT to cyfrowe przedmioty, takie jak grafiki, muzyka czy ubrania dla awatarów. Wytłumaczeniem ich wartości jest unikalność, ale zdarzają się sytuacje, w których ta wartość jest wykreowana w sposób całkowicie sztuczny.
Natomiast DeFi to ogólna nazwa dla usług finansowych działających bez udziału banków i innych podobnych instytucji. W tym kontekście wystarczy wspomnieć o pułapkach inwestycyjnych. Scenariusz zwykle opiera się na reklamie ekscytującego, ale niestety nieistniejącego projektu i zachęcanie do inwestycji w zamian za obietnicę zysku.
5 alarmujących sygnałów, które wskazują na oszustwo internetowe. Sprawdź, czy jesteś bezpieczny!
Choć oszustwa internetowe stają się coraz trudniejsze do zidentyfikowania, to większość z nich wciąż ma wspólne cechy, które można rozpoznać, jeśli wiemy, na co zwracać uwagę. Należą do nich przede wszystkim:
- Presja czasu i tworzenie atmosfery paniki w celu wywołania impulsywnego zachowania.
- Podejrzany nadawca i nietypowa treść wiadomości, np. maile lub SMS-y od "banku", "kuriera" czy "urzędów" z dziwnymi adresami i błędami językowymi.
- Prośba o dane osobowe lub logowanie poza oficjalną stroną – jeśli otrzymaliśmy link, który prowadzi na stronę łudząco podobną do strony banku, sklepu czy urzędu, lepiej samodzielnie wejść na stronę główną danej instytucji.
- Zbyt atrakcyjna oferta – najlepiej przyjąć zasadę, że jeśli coś brzmi zbyt dobrze, by było prawdziwe, najprawdopodobniej jest to oszustwo.
-
Nietypowe formy płatności. Oszuści często proszą o płatność z góry, częstą praktyką jest też domaganie się uiszczenia „opłaty rezerwacyjnej”.
Padłeś ofiarą oszustwa? Oto natychmiastowe kroki, które musisz podjąć, aby odzyskać kontrolę
A co w sytuacji, gdy jest już za późno na profilaktykę i oszustwo się dokonało? Nawet jeśli wydaje się, że szanse na odzyskanie pieniędzy nie są duże, to poddanie się jest i tak najgorszą rzeczą, jaką możesz w takim przypadku zrobić.
Gdzie zgłosić oszustwo internetowe? Policja, banki, CERT Polska i inne ważne instytucje
Jeśli masz podejrzenia, że Twoje dane osobowe lub dostępowe zostały wykradzione, powinieneś jak najszybciej poinformować o sprawie bank. Zakładając, że zadziałasz odpowiednio szybko, być może uda się udaremnić próbę uzyskania dostępu do konta przez osobę niepowołaną. Gdyby chodziło o dane karty płatniczej, bank najpewniej zaproponuje Ci jej zastrzeżenie i wyrobienie nowej, co z pewnością jest słusznym rozwiązaniem.
Dodatkowo incydent związany z oszustwem internetowym warto zgłosić zespołowi CERT Polska, któremu zostały powierzone obowiązki wynikające z ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa.
Nie trzeba chyba nikogo przekonywać, że kradzież pieniędzy w Internecie czy choćby próba oszustwa internetowego to zjawiska, z którymi należy walczyć wszystkimi dostępnymi metodami – nawet gdy ta walka wydaje się z góry skazana na niepowodzenie. Warto więc zgłosić sprawę na policję i uparcie domagać się, by takie zawiadomienie rzeczywiście zostało oficjalnie przyjęte.
Jakie masz szanse na odzyskanie utraconych środków? Prawne i finansowe aspekty
Niestety, z doświadczenia wielu ofiar wynika, że funkcjonariusze nieraz taki krok odradzają (tajemnicą poliszynela jest, że chodzi o obawę przed spadkiem statystyk wykrywalności). Tymczasem spora część oszustw ma charakter przestępczości zorganizowanej o szerokim zasięgu – jeśli oszukanych jest więcej, rosną szansę na to, że służby poważnie potraktują sprawę.
Art. 286 § 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
Ponadto zdarza się, że podobne przypadki przestępstw podpadają pod kradzież (art. 278 kk) lub kradzież z włamaniem (art. 279 kk).
Oczywiście powyższe działania w żadnym stopniu nie gwarantują, że odzyskasz pieniądze; pytanie, czy masz inne wyjście?
Rewolucja w cyberbezpieczeństwie. Jak technologie przyszłości ochronią nas przed oszustwami?
Aby uniknąć wrażenia, że rozwój technologiczny wiąże się wyłącznie z zagrożeniami, warto podkreślić, że pomaga on także w ochronie przed cyberprzestępczością. Co więcej, jest pewne, że skuteczność nowych technologii w tym zakresie będzie tylko większa.
Sztuczna inteligencja po Twojej stronie: Jak AI wykrywa i zapobiega oszustwom?
Już teraz algorytmy sztucznej inteligencji są wykorzystywane chociażby do analizy danych i wychwytywania nietypowych działań, które mogą świadczyć o oszustwie.
W bankach, fintechach i sklepach internetowych systemy działają bez przerwy, by natychmiast blokować podejrzane operacje. Uczą się one na bieżąco i wciąż tworzą wzorce na podstawie wcześniejszych przypadków oszustw. W wyłapywaniu nieprawidłowości AI jest zatem skuteczniejsza, a z całą pewnością także szybsza od człowieka.
Blockchain i kryptografia w służbie bezpieczeństwa. Czy Twoje transakcje online są naprawdę bezpieczne?
Ogromne znaczenie dla bezpieczeństwa transakcji dokonywanych w świecie cyfrowym ma technologia blockchain. Przechowywanie informacji w formie łańcucha bloków w połączeniu ze „strażnikiem” w postaci skomplikowanych algorytmów sprawia, że zmiana, usunięcie lub jakiekolwiek fałszowanie danych jest zdecydowanie utrudnione.
Z kolei kryptografia zapewnia szyfrowanie szczególnie istotnych i wrażliwych informacji (np. numerów kart płatniczych, haseł), dzięki czemu może je odczytać wyłącznie odbiorca – uprawniona osoba wyposażona w odpowiedni klucz. Jest to fundament bezpiecznego korzystania szczególnie z bankowości elektronicznej, ale nie tylko. Kryptografia ma dziś bowiem zastosowanie we wszystkich systemach informatycznych opartych na gromadzeniu i wymianie danych.
Edukacja i świadomość to Twoja najlepsza ochrona. Jak być mądrym i bezpiecznym użytkownikiem Internetu?
Choć technologie w rodzaju AI, blockchain czy kryptografii znacząco zwiększają nasze bezpieczeństwo w sieci, żadna z nich nie zagwarantuje pełnej ochrony, jeśli użytkownik sam popełnia podstawowe błędy. Mówiąc nieco dosadnie – sztuczna inteligencja nie zawsze naprawi szkody, które może wyrządzić nasza zwykła, ludzka inteligencja (lub jej braki…). Wystarczy kliknięcie w fałszywy link albo podanie hasła lub innych danych osobie nieuprawnionej, by nawet najnowocześniejsza technologia okazała się bezradna.
Także i w 2025 roku główną bronią przed oszustami pozostają zatem ostrożność, zdrowy rozsądek i świadomość zagrożeń. Podstawą jest nieustanne aktualizowanie wiedzy na temat technik stosowanych przez przestępców, a w przypadku niebezpieczeństw związanych z fake newsami – weryfikowanie informacji, najlepiej w kilku niezależnych źródłach.
Twoja tarcza bezpieczeństwa online w 2025 roku: Zapamiętaj te kluczowe zasady!
Osoby, które dały się oszukać i straciły oszczędności, otrzymały już swoją gorzką lekcję. O czym warto jednak pamiętać, by nie być „mądrym po szkodzie” i każdego dnia minimalizować ryzyko utraty pieniędzy na rzecz przestępców?
Wspólnym mianownikiem wszystkich wskazówek jest konieczność zachowania rozsądku. Pamiętaj, że w zdecydowanej większości przypadków kradzież pieniędzy z konta nie byłaby możliwa, gdyby ofiara nie „współpracowała” z oszustem.
- Bądź ostrożny w kwestii podawania komukolwiek danych osobowych oraz umożliwiających dostęp do bankowości. Pracownik banku może co prawda pytać o wybrane informacje w celach weryfikacji, ale nigdy nie poprosi Cię o login i hasło (te powinny być znane tylko i wyłącznie Tobie).
- Korzystaj z dwuskładnikowego uwierzytelniania (2FA) zawsze, gdy jest taka możliwość.
- Loguj się na swoje konto wyłącznie z poziomu właściwej, odpowiednio zabezpieczonej strony banku. Adres do strony logowania warto dodać do zakładek i tylko z takiego skrótu korzystać – daje to pewność, że dane podajemy we właściwym miejscu.
- Nie klikaj w linki pochodzące z nieznanych Ci źródeł, nawet jeśli pozornie nie dotyczą one bankowości (ryzyko zainfekowania komputera). Zachowaj szczególną ostrożność w przypadku wiadomości wzywających Cię do zapłaty poprzez logowanie do bankowości.
- Nie bagatelizuj kodu Blik – ten 6-cyfrowy numer powinien służyć wyłącznie do wykonywania transakcji, nad którymi masz pełną kontrolę. Nie podawaj go nikomu i nigdzie poza bramką do płatności / bankomatem, o ile to rzeczywiście Ty zlecasz operację.
- Ustawiaj silne hasła, które będą trudne do złamania – to podstawowa ochrona przed oszustwami o charakterze hakerskim.
- Śledź informacje dotyczące nowych sposobów oszustw i ostrzeżenia banków. Katalog metod stosowanych przez przestępców stale się wydłuża, a ich kreatywność zdaje się nie mieć granic. Warto zaglądać m.in. na stronę CERT Polska oraz korzystać z aplikacji CyberAlerty od Niebezpiecznik.pl.
- Korzystaj z legalnego i aktualnego oprogramowania oraz programu antywirusowego zarówno na komputerze, jak i urządzeniu mobilnym.
Jak to zwykle bywa, lepsze od zmagania się ze skutkami nieszczęścia jest jemu zapobieganie. Przestrzeganie prostych zasad i świadoma ochrona swoich danych uchronią nas na tyle, na ile to tylko możliwe. W kwestii bezpieczeństwa w Internecie najwięcej zależy bowiem od nas samych.
Gdy zawiedzie rozsądek, jedynie sprawnie działające i poinformowane instytucje są w stanie dać jakąkolwiek ochronę pieniędzy przed dobrze przygotowanymi oszustami. Oszustwa bankowe są jednak wciąż powszechne i nie ma złudzeń, że kiedykolwiek uda się je całkowicie wyeliminować. Wręcz przeciwnie, znacznie bardziej prawdopodobna jest coraz większa skala tego zjawiska.
Wypada życzyć Ci, byś nigdy nie musiał testować skuteczności organów ścigania i potrafił z powodzeniem bronić się przed zagrożeniami na co dzień.
Komentarze
(83)ja też straciłam pieniądze, nie dużo, naście tysięcy, ale znam parę osób, poznałam przez internet, które też inwestowały, nawet całe majątki z myślą o ich powiększeniu a stracili wielkie sumy
Odpowiedz
Czy ktoś wie jak zlikwidować portfel na onChain?
Odpowiedz
na pewno się da, tylko pewnie bez mozliwosci wypłaty
Odpowiedz
trzeba uważać w dzisiejszych czasach na swoje dane i pamiętac zeby nie klikać w żadne podejrzane linki
Odpowiedz
Witam, zainwestowałam 1000 zł na giełdzie kryptowalut firma amisolutions, niestety po fakcie bardziej zagłębiam się w tą firmę i wzbudziła mój niepokój że może to być oszustwo. Niby pieniążki rosły ale zdecydowałam się na usunięcie konta, zadzwoniła do mnie pani i żeby wypłacić pieniądze każe mi zainstalować aplikację supremo ze sklep Play gdzie tłumaczy że to są bezpieczne aplikację,ale ta aplikacja pozwoli tej kobiecie na dostęp do mojego telefonu. Nie wiem czy jak zainstaluje tą aplikację to mogą mnie przez nią okraść jak to w ogóle działa. Chyba zrezygnuje z tych pieniędzy żeby nie stracić jeszcze tego co mam na koncie. Nie wiem co robić.
Odpowiedz
Nic nie instaluj, najlepiej nawet nie przelewaj tam więcej pieniędzy. Możesz zgłosić sprawę na policję albo do CERT.
Odpowiedz
I odzyskała Pani swoje pieniądze? Ja jestem w podobnej sytuacji i też boję się tę aplikację instalować.
Odpowiedz
Mojemu Tacie właśnie dzisiaj ukradli 30 tysięcy z konta. To są oszuści. Nie instalujcie tej aplikacji.
Odpowiedz
Zostałam oszukana przez sklep kendallme.com.
W marcu złożyłam tam zamówienie i dotąd nie otrzymałam ani przesyłki ani zwrotu pieniędzy. Po fakcie już przeczytałam, że oszukali mnóstwo ludzi, a sklep dalej sobie funkcjonuje jakby nigdy nic.
Próbowałam odzyskać pieniądze przez bank, ale niestety oświadczyli, że firma pośrednik już tę wpłatę przekazała dalej i nic nie mogą zrobić:/
Czuje się bezsilna, bo wydałam tam ponad 400 zł. To dla mnie duża kwota. Czy naprawdę w tych czasach nie ma sposobu na takich oszustów? To jakaś masakra:(
Odpowiedz
Witajcie! Czy ktoś został oszukany przez B&B profit? Wplacilam im
(tak mnie zmanipulowali) 1000 zł. Ale szybko przeczytałam o nich, że to oszuści. Chciałam wypłacić ten tysiąc i zrezygnować, ale ciągle pisze, że przelew w trakcie realizacji. Co robić?
Odpowiedz
Mam podobnie
Odpowiedz
Tez B&B? Ja już pogodziłam się ze stratą tej kasy . Ale boli mnie, że tak nas oszukują.
Odpowiedz
Mało tego... Jak dzwonili po 2 tygodniach i powiedziałam, że chcę wypłacić ten tysiąc, to powiedzieli, że mam wpłacić 1500 zł tytułem prowizji brokerskiej. Oczywiście nie wplacilam. Nie instaluj czasem RuskDesk albo AnyDesk, bo Ci kasę z konta ściągną.
Odpowiedz
Ja tez zostałem oszukany i straciłem ponad 20tys zł.. straciłem.je.na transakcji technicznej. Bank wysłał reklamacje aby odzyskać moje pieniądze od bbprofit
Odpowiedz
Ja używam aplikacji supremo mobile asist od bbprofit
Odpowiedz
lepiej usunac. ja mialem blokade konta bankowe. bylo proba wlamania sie do mnie.a czy panii wplacala pieniadze swoje na konto hanna gackowska?
Odpowiedz
Pyta Pan, czy ja wpłacałam? Ja wpłacałam na konto jakiegoś mężczyzny, już nie pamiętam. A potem mi powiedzieli, że nikt taki u nich nie pracuje. Trudno, straciłam 1000 zł.
Odpowiedz
Czy ta osoba może miała na imię Grzegorz
Odpowiedz
Hmmm. Możliwe. Wiem, że nazwisko na W.
Odpowiedz
U mnie kontaktował się Grzegorz kujawski. I próbują mnie europejską.komisja.nadzoru finansowe
Odpowiedz