Kredyt hipoteczny z rodzicami

Czy warto wziąć kredyt hipoteczny z rodzicami?

Znasz zapewne powiedzenie, że z rodziną dobrze wychodzi się tylko na zdjęciach. Nie będziemy odnosili się do jego prawdziwości w różnych sytuacjach życiowych, ale przedstawimy Ci argumenty pokazujące, że kredyt hipoteczny z rodzicami akurat warto wziąć. Potrzebna jest dobra wola wszystkich zainteresowanych i świadomość konsekwencji, jakie wiążą się z zaciągnięciem zobowiązania, pod którym podpisało się kilka osób.. 

Z tekstu dowiesz się: 

  • Co przemawia za tym, by wziąć kredyt hipoteczny z rodzicami? 
  • Jakie są ograniczenia przy zaciąganiu kredytu hipotecznego z innymi osobami? 
  • Kiedy i jak odłączyć współkredytobiorców od umowy kredytowej? 

Mieszkanie wspólnie z rodzicami ma niewątpliwie swoje plusy i minusy. Po stronie tych pierwszych trzeba z pewnością zapisać na ogół zupełnie darmowe zakwaterowanie, wikt i opierunek. Zdarza się, że rodzina ustala, iż pracująca już pociecha partycypuje w opłatach ponoszonych przez gospodarstwo domowe (czynsz, prąd, gaz, woda itp.), a także dokłada się do innych wydatków, ale to i tak z pewnością wychodzi dużo taniej niż samodzielna egzystencja. Zawsze można też liczyć na przygotowanie przez mamę Twoich ulubionych potraw, zrobienie przez rodzicielkę prania czy wyprasowanie ubrań. 

Wśród minusów należy wymienić pewne ograniczenia związane ze wspólnym zamieszkiwaniem – wypada szanować obowiązujące w domu reguły dotyczące sprzątania, nie można swobodnie spotykać się ze znajomymi, nie powinno się narzucać innym domownikom swojego stylu życia. 

Niewielka zdolność i niska wiarygodność kredytowa 

W końcu przychodzi jednak moment, gdy większość młodych ludzi chce się usamodzielnić i zacząć gospodarzyć na swoim. Stają przed dylematem co wybrać: wynajęcie mieszkania czy zaciągnięcie kredytu hipotecznego na jego kupno. Przy wyborze drugiej opcji pojawia się problem z badaniem przez banki zdolności i wiarygodności kredytowej, a także posiadaniem wymaganego przez prawo wkładu własnego. 

Zdolność kredytowa to ocena czy kredytobiorca może spłacać określoną comiesięczną ratę przy osiąganych dochodach i ponoszonych wydatkach. 

Wiarygodność kredytowa oceniana jest poprzez analizę historii spłaty dotychczas zaciągniętych zobowiązań 

Sprawdzenie zdolności kredytowej sprowadza się do ustalenia przez kredytodawcę, czy przy osiąganych dochodach i ponoszonych wydatkach wnioskodawca będzie w stanie płacić comiesięczną ratę. Przy opiewających na kilkaset tysięcy złotych kredytach hipotecznych na ogół okazuje się, że nie jest to możliwe, bo krótki staż młodego potencjalnego kredytobiorcy oznacza przeważnie niskie zarobki i umowę o pracę jedynie na czas określony lub zatrudnienie na podstawie umowy cywilno-prawnej (umowa zlecenie, umowa o dzieło). Wszystko to przekłada się na duże ryzyko, że klient straci źródło swoich dochodów i tym samym nie będzie mógł regulować terminowo rat. 

Jeśli wnioskujący o kredyt nie korzystał dotąd z produktów kredytowych, to bank nic nie wie na temat jego podejścia do regulowania zobowiązań, nie jest w stanie ocenić ryzyka pożyczenia mu pieniędzy. Z ostrożności nie udzieli mu więc wcale kredytu lub zaproponuje niekorzystne warunki finansowe, uwzględniając w nich koszty ponoszonego ryzyka. 

Najłatwiej jest sprostać wymogowi wkładu własnego, bo kredytodawca nie pyta, czy są to własne oszczędności wnioskodawcy, czy pieniądze zgromadzone dzięki pomocy rodziców lub dalszej rodziny. Po prostu klient musi wykazać, że z własnych środków jest w stanie sfinansować min. 20% wartości nieruchomości. Dopuszczalne jest ograniczenie wkładu własnego do zaledwie 10%, ale wówczas bank zażąda dodatkowego zabezpieczenia w postaci ubezpieczenia. 

Może więc wynajęcie lokum? Rozwiązanie wydaje się kuszące, bo do skorzystania z niego potrzeba tylko znalezienia odpowiedniego mieszkania. Tyle tylko, że czynsz najmu uszczupla znacząco dochody, przez co spada zdolność kredytowa i oddala się perspektywa zgromadzenia wkładu własnego niezbędnego do ubiegania się o kredyt hipoteczny. Koło się zamyka. 

Czy można wziąć kredyt hipoteczny z rodzicami? Tak, i nawet warto! 

W większości przypadków rodziny nie stać na kupienie młodemu człowiekowi mieszkania za gotówkę. Bardzo możliwe, że Ty też jesteś w podobnej sytuacji i jesteś zmuszony pomyśleć o kredycie hipotecznym. Na szczęście nie musisz czekać kilku lat, aż pracodawca da Ci umowę o pracę na czas nieokreślony czy zbudujesz długą i pozytywną historię kredytową. Możesz poprosić o pomoc rodziców. Nie mamy na myśli prośby o pieniądze, lecz przekonanie ich do wspólnego podpisania umowy kredytowej. Argumentów przemawiających za takim rozwiązaniem jest kilka. 

Przede wszystkim jest wielce prawdopodobne, że z racji wieku rodzice mają już bogate doświadczenie zawodowe, a co za tym idzie – stabilne zatrudnienie. Wiek przemawia też za tym, że powinni móc wykazać się długą historią kredytową, a brak dzieci na utrzymaniu sprzyja wyższej zdolności kredytowej. 

Wszystkie te czynniki plus fakt, że kilku współkredytobiorców to mniejsze ryzyko kłopotów ze spłatą zobowiązania, przekładają się na możliwość uzyskania wyższej kwoty finansowania i na dodatek na lepszych warunkach. 

Problemem mogą się okazać nawyki rodziców. Jeśli zdecydujecie się na kredyt w innym banku niż ten, z którego dotąd korzystali, to mogą być „zmuszeni” do założenia w nim ROR-u i przelewania na ten rachunek swojego wynagrodzenia albo do sięgnięcia u kredytodawcy po jakiś inny dodatkowy produkt. 

Kredyt z bratem, siostrą lub znajomym 

Gwoli ścisłości wyjaśnijmy, że w roli współkredytobiorcy może wystąpić dowolna osoba – rodzeństwo, dalszy krewny czy po prostu znajomy. Pewnym ograniczeniem jest sytuacja, gdy wybrana przez Ciebie osoba jest w związku małżeńskim i nie posiada rozdzielności majątkowej. Wówczas na przystąpienie przez nią do kredytu musi uzyskać zgodę współmałżonka czy wręcz on także musi być współkredytobiorcą. 

Wskazane jest, byś prosząc kogoś o wspólne zaciągnięcie kredytu przedstawił mu blaski i cienie takiej propozycji (o czym za chwilę), w tym także informację, że podpisanie umowy kredytowej będzie rzutowało na jego zdolność kredytową. Tak więc, słysząc odmowę od osoby, która wkrótce zamierza wystąpić z wnioskiem kredytowym, by sfinansować swoje potrzeby, nie powinieneś się na nią obrażać. 

Kredyt hipoteczny z rodzicem to też dobry pomysł 

Choć pisaliśmy o rodzicach w liczbie mnogiej, to nie ma przeszkód, by współkredytobiorcą był tylko jeden z nich. Najlepiej wybrać tego pracującego w firmie, która może być postrzegana przez bank jako stabilniejsza (np. cała sfera budżetowa, duże przedsiębiorstwa) albo osiąga wyższe dochody. 

Nie bez znaczenia jest też wiek rodzica. Kredyty hipoteczne udzielane są na kilkadziesiąt lat, ale bywa, że kredytodawcy wymagają, by zobowiązanie zostało spłacone w całości do chwili osiągnięcia przez choćby jednego współkredytobiorcę określonego wieku, np. 75 lat. Oznacza to, że kredyt wzięty z ojcem / matką w wieku 60 lat musi być uregulowany w ciągu zaledwie 15 lat, co znacząco podwyższa wysokość comiesięcznej raty. 

Konsekwencje wspólnej umowy kredytowej 

Zaciągnięcie kredytu hipotecznego przez kilka osób wiąże się z określonymi konsekwencjami. Banku nie interesuje, czy raty będą regulowane z własnych pieniędzy jednego z nich, czy też każdy dołoży uzgodnioną część. Ważne, by spłata następowała terminowo. W przeciwnym wypadku kredytodawca wystąpi z działaniami windykacyjnymi wobec każdego kredytobiorcy. 

Każdy ze współkredytobiorców odpowiada solidarnie za spłatę całości zobowiązania. Banku nie interesują ustalenia między osobami podpisanymi pod umową kredytową, oczekuje, by raty były spłacane terminowo. 

Trzeba też zwrócić uwagę na sytuację, gdy wśród zaciągających kredyt jest małżeństwo i w trakcie jego spłaty dojdzie do rozwodu. W tym przypadku bank również nie będzie wnikał w sytuację rodzinną, interesował się jakie były ustalenia kredytobiorców co do zasad spłaty zobowiązania. Jak wspomnieliśmy wcześniej – raty muszą być regulowane zgodnie z harmonogramem. 

Dlatego jeśli jesteś współkredytobiorcą, ale to nie Ty płacisz raty i nie kontaktujesz się z osobą, która to robi, powinieneś zadbać, by bank miał Twój aktualny adres korespondencyjny. Warto też, tak na wszelki wypadek, sprawdzić co pewien czas zapisy na swój temat w Biurze Informacji Kredytowej, by się upewnić, że kredyt jest spłacany zgodnie z harmonogramem. 

Nie mniej ważny jest fakt, że wszyscy podpisani pod umową kredytową mają równe prawa do korzystania z nieruchomości, która została kupiona za pożyczone pieniądze. Gdy panuje zgoda, nie ma to większego znaczenia, gorzej, gdy pojawią się rodzinne konflikty, np. na tle finansowym, zasad wychowania dzieci / wnuków. 

Jak odłączyć współkredytobiorców? 

Sytuacji konfliktowych między kredytobiorcami może być znacznie więcej i dlatego warto jak najszybciej doprowadzić do sytuacji, gdy stroną umowy z bankiem jest tylko osoba / osoby faktycznie korzystające z nieruchomości i zainteresowane spłaceniem zobowiązania. 

Taka możliwość na ogół pojawia się po kilku latach regulowania rat. Z jednej strony jest wtedy niższa kwota kapitału do spłaty, a z drugiej strony zapewne będziesz się mógł już wtedy wykazać wyższą zdolnością kredytową i, zakładając, że w historii spłaty obecnego kredytu nie miałeś opóźnień, będziesz dla banku bardziej wiarygodny niż w momencie, gdy decydowałeś się za zakup nieruchomości. 

„Przypisanie” zobowiązania do Ciebie możesz przeprowadzić na dwa sposoby – dokonując stosownych uzgodnień z bankiem, w którym został on zaciągnięty lub biorąc kredyt w innej instytucji finansowej na spłatę obecnego zobowiązania (tzw. refinansowanie kredytu). W obu przypadkach kredytodawca sprawdzi Twoją aktualną sytuację finansową, bo to Ty będziesz podpisywał nową umowę kredytową i jeśli wynik będzie pozytywny formalności zostaną dopełnione. Potem musisz jeszcze pamiętać o dokonaniu niezbędnych korekt zapisów w księdze wieczystej nieruchomości. 

Nie można wykluczyć, że „przejęcie” zobowiązania kredytowego przez będzie się wiązało z uzyskaniem lepszych warunków finansowych (np. ze względu na sytuację na rynku, Twój aktualny status zawodowy). Przy okazji możesz też wnioskować o skrócenie bądź wydłużenie okresu kredytowania, co będzie się wiązało (odpowiednio) z niższymi lub wyższymi całkowitymi kosztami kredytu. 

Rozważne działania 

Podkreślmy, że wszelkie działania muszą być przemyślane, podejmowane po rozważeniu nie tylko aktualnej sytuacji, ale i po wybiegnięciu myślami w przyszłość. Nie możesz doprowadzić do sytuacji, że po odłączeniu współkredytobiorców po kilku miesiącach popadniesz w kłopoty finansowe, ciężko Ci będzie spłacać raty. Czasem lepiej poczekać kilka miesięcy, czy nawet lat, w tym czasie nadpłacając raty, by w momencie modyfikacji umowy kredytowej Twoja sytuacja jako przejmującego kredyt była jak najkorzystniejsza, byś mógł uzyskać atrakcyjne warunki dalszego finansowania. 

Jak widzisz, wzięcie kredytu hipotecznego z rodzicami (lub kimś innym), to całkiem dobry pomysł, pod warunkiem, że ustalone są zasady spłaty zobowiązania i korzystania z kupionej nieruchomości. Najlepiej zrobić to w taki sposób, by nawet sytuacje konfliktowe nie wywołały perturbacji w regulowaniu rat, co groziłoby przykrymi konsekwencjami dla wszystkich podpisanych pod umową kredytową. 

Dodaj komentarz