Prowadzone od wielu lat różne badania nieustannie pokazują, że Polacy nie mają wielkich rezerw finansowych. Wielu z nas wydaje wszystkie zarobione pieniądze, część musi pożyczać różne kwoty, by przeżyć do kolejnej wypłaty. Może to nieco dziwić, skoro od kilku lat bezrobocie utrzymuje się na niskim poziomie (według danych GUS z początku 2026 r. wynosi 5,7%), rosną zarobki, a perturbacje wprowadziła tylko przejściowo wysoka inflacja. Na dodatek są różne programy socjalne stworzone przez rząd (np. tzw. 800+)
Abstrakcyjne pojęcia
Trudno znaleźć wytłumaczenie tej sytuacji, bo nie sposób wciąż odwoływać się do kłopotów finansowych, w jakie wpadła część Polaków w czasie kryzysu zapoczątkowanego w 2009 r. ani do zawirowań na rynkach finansowych wywołanych epidemią koronawirusa. Wielu ekonomistów zauważa natomiast, że bardzo wielu Polaków nie potrafi racjonalnie gospodarować pieniędzmi. Równowaga budżetowa, ustalenie priorytetu wydatków, gromadzenie oszczędności „na czarną godzinę”, oszczędzanie na emeryturę, to niestety dla znacznej części społeczeństwa pojęcia abstrakcyjne.
Wielu z nas obce jest myślenie o mogących nadejść gorszych czasach, niższych zarobkach, ewentualnych kłopotach zdrowotnych. Przeciętny Kowalski raczej nie martwi się o przyszłość. Przecież jakoś to będzie, czarna godzina nie musi nadejść, byle do pierwszego. Można odnieść wrażenie, że wciąż jeszcze jesteśmy zachłyśnięci możliwościami, jakie dają pełne półki w sklepach i rosnące zarobki. Kupić nowszy telewizor, wymienić samochód na lepszy, pojechać na atrakcyjną wycieczkę – oto priorytety. A oszczędności…? – zapytamy nieśmiało. Po co nam one? Lepiej żyć chwilą, bo życie tak krótko trwa, banki oferują niskie oprocentowanie, komu by się chciało śledzić promocje – odpowie wielu. Aby uniknąć pułapek finansowych, warto poznać zasady bezpiecznego korzystania z konta bankowego.
Pułapka nieoprocentowanych kont – jak nie tracić na oszczędnościach?
Do braku podstawowej wiedzy ekonomicznej i nawyku oszczędzania dokłada się jeszcze niekorzystna sytuacja na rynku depozytów. Oprocentowanie lokat czy kont oszczędnościowych (które w 2026 r. średnio wynosi ok. 4,5–5,5%) wciąż często nie rekompensuje w pełni wzrostu kosztów życia, a przecież trzeba jeszcze pamiętać o 19-procentowym „podatku Belki”, przez co pieniądze realnie tracą na wartości.
Co prawda część banków prowadzi akcje zachęcające do oszczędzania, oferuje podwyższone oprocentowanie dla „nowych środków”, premiuje nim systematyczne wpłaty czy stara się uświadamiać znaczenie posiadania oszczędności, ale nie przynosi to wielkich rezultatów. Jak wynika z najnowszego raportu NBP dotyczącego aktywów finansowych gospodarstw domowych, ogólna suma oszczędności Polaków systematycznie rośnie. Jednak analiza struktury tych środków (oparta na danych o podaży pieniądza M3 z grudnia 2025 r.) pokazuje, że ogromna część kapitału nie pracuje efektywnie:
| Kategoria depozytów | Wartość w mln PLN (XII 2025) | Udział procentowy |
|---|---|---|
| Depozyty bieżące (ROR i konta oszczędnościowe) | 1 031 798 | 71,8% |
| Depozyty terminowe (lokaty) | 405 101 | 28,2% |
Lwia część tych pieniędzy spoczywa na nisko oprocentowanych rachunkach bieżących i w gotówce. Niskie oprocentowanie lokat nie stanowi zachęty do pomnażania posiadanych środków. Są one chętnie wykorzystywane na bieżące zakupy. Łatwo po nie sięgnąć, będąc kuszonym „promocjami”, „wyprzedażami”, „czyszczeniem magazynów” i innymi akcjami specjalnymi.
Podejście Polaków do oszczędzania – co mówią najnowsze badania?
Wyniki najświeższych analiz pokazują, że choć oszczędności Polaków rosną, to ich poczucie bezpieczeństwa jest bardzo zróżnicowane. Według najnowszego badania „Oszczędności Polaków rosną” (ING Bank Śląski, styczeń 2026), odsetek osób posiadających jakiekolwiek oszczędności wzrósł do 75% (z 68% w 2022 roku). Coraz częściej oszczędzamy też na konkretne cele – już 47% badanych deklaruje odkładanie środków z myślą o emeryturze.
Niestety, medal ma też drugą stronę. Badanie „Portfele Polaków u progu 2026 r." przeprowadzone dla Krajowego Rejestru Długów (KRD) wskazuje na poważne braki w tzw. poduszce bezpieczeństwa:
- 21% Polaków nie posiada żadnych oszczędności,
- niemal co drugi z nas (47%) po utracie głównego źródła dochodu byłby w stanie przeżyć najwyżej miesiąc,
- tylko 17% ankietowanych posiada „poduszkę”, która pozwoliłaby im na utrzymanie się przez rok lub dłużej.
Te dane dobitnie pokazują, że choć nominalnie w bankach mamy coraz więcej pieniędzy, to stabilność finansowa przeciętnego gospodarstwa domowego wciąż jest krucha. Motywacją do oszczędzania dla większości (51%) pozostaje obawa przed niespodziewanymi wydatkami, co potwierdza, że budowa funduszu awaryjnego jest najważniejszym wyzwaniem finansowym Polaków w 2026 r.
Jak skutecznie budować oszczędności? Złota zasada „najpierw zapłać sobie”
Doświadczenie podpowiada, jakimi priorytetami kierujemy się na co dzień: obowiązkowe wydatki (opłaty, żywność itp.) – przyjemności – oszczędności. W efekcie nasze rezerwy finansowe rosną tylko wtedy, gdy zostaną nam jakieś środki po opłaceniu rachunków, poczynionych wydatkach "na życie" i rozrywkę lub pojawią się dodatkowe dochody. Aby to zmienić, niezbędne jest świadome planowanie wydatków i traktowanie oszczędzania jako priorytetu.
Warren Buffett, amerykański miliarder uznawany za legendę inwestowania, preferuje zupełnie odmienną hierarchię – najpierw inwestowanie/oszczędzanie, potem obowiązkowe wydatki, a dopiero na samym końcu, z tego co zostanie, finansowanie przyjemności. Przyznacie, że to podejście zupełnie burzy dotychczasowe myślenie wielu z nas. Może być ono tym bardziej skuteczne, gdy uznamy oszczędzanie w każdym miesiącu za „super zobowiązanie” mające pierwszeństwo przed innymi kosztami. Zdaniem części psychologów, tylko w ten sposób można uniknąć pokusy zakupów impulsowych.
Powyższe słowa są kwintesencją „złotej zasady finansów osobistych”: zapłać sobie, zanim zapłacisz innym. Chcąc być w zgodzie z tą regułą, pierwszy przelew w miesiącu po otrzymaniu wynagrodzenia powinien być transferem uzgodnionej z samym sobą sumy na konto oszczędnościowe czy inną formę budowania kapitału. Dopiero później powinien przyjść czas na opłacenie czynszu, prądu, gazu czy telefonu. O przyjemnościach można pomyśleć dopiero w chwili, gdy coś jeszcze zostanie na koncie. Takie podejście nie tylko motywuje do lepszej samoorganizacji, poszukiwania dodatkowych źródeł dochodu, by móc sprawić sobie jak najwięcej przyjemności, ale też wymusza notowanie i kategoryzowanie wydatków, co pozwala czarno na białym zobaczyć, gdzie „uciekają” nam pieniądze.
W kontrolowaniu domowego budżetu pomocne mogą być zarówno metody tradycyjne, jak i aplikacje do zarządzania budżetem, które ułatwiają trzymanie się planu i systematyczne powiększanie poduszki finansowej.
Ile pieniędzy to „bezpieczna” poduszka?
Jeśli zgodzimy się, że posiadanie pewnego „zapasu” środków finansowych to konieczność, od razu pojawi się pytanie, jak wysoka powinna być ta rezerwa. Ekonomiści są zgodni, że absolutne minimum to przynajmniej trzykrotność miesięcznych dochodów. Dobrze, by oszczędności pozwoliły na spokojne przeżycie pół roku, a sytuacja idealna to jeszcze dłuższy okres. Im jest on dłuższy, tym mniejsza presja i większy komfort psychiczny przy pokonywaniu kłopotów finansowych czy szukaniu nowej pracy.
| Profil gospodarstwa | Wydatki miesięczne | Poduszka 3 m-ce | Poduszka 6 m-cy |
|---|---|---|---|
| Singiel | 5 000 PLN | 15 000 PLN | 30 000 PLN |
| Para (kredyt/wynajem) | 8 800 PLN | 26 400 PLN | 52 800 PLN |
| Rodzina 2+1 | 11 500 PLN | 34 500 PLN | 69 000 PLN |
Jak stworzyć „poduszkę finansową”?
Pierwszy krok to wspomniana wyżej zmiana priorytetów – najpierw odkładajmy na „czarną godzinę”, potem regulujmy wszelkie zobowiązania i wydatki, dopiero na końcu fundujmy sobie przyjemności.
Część osób może odrzucić ten pomysł wskazując, że na rozrywkę z pewnością nic nie zostanie, więc po co się wysilać. Ciekawą odpowiedź na takie podejście podsuwa ING Bank Śląski, który od dawna zachęca Polaków do oszczędzania. W najnowszych działaniach marketingowych ING mówi o odkładaniu na "białą godzinę", czyli z myślą o realizacji planów i marzeń. Takie spojrzenie wynika z faktu, że łatwiej jest się nam zmobilizować do działania z myślą o nagrodzie, która je zwieńczy.
Sposób przekonywania samego siebie do oszczędzania nie jest istotny, może wynikać z naszego charakteru, doświadczeń życiowych i możliwości. Najważniejsze, by zacząć działać, a nie szukać nieustannie wymówek.
Regularne działania
Pierwszy krok wiąże się z wyrobieniem nawyku regularnego oszczędzania i odkładania choćby niewielkich kwot. Można to zrobić w prosty sposób, ustanawiając zlecenie stałe ze swojego rachunku. Dobrym sposobem na przekonanie się o sile małych kwot jest też odkładanie na specjalne konto oszczędnościowe „resztek” z dokonywanych bezgotówkowo transakcji. Dzieje się to w sposób zupełnie dla nas niezauważalny, a na koniec miesiąca okaże się, że zaoszczędziliśmy kilkadziesiąt złotych czy nawet więcej. Ofertę banków w tym zakresie poznasz spoglądając na ranking programów automatycznego oszczędzania.
Rozsądne oszczędzanie
Kolejne działanie to zmuszenie odłożonych pieniędzy do „rozmnażania się”. Trzeba to zrobić rozsądnie. Najbezpieczniejsza forma to oczywiście lokaty, konta oszczędnościowe czy obligacje Skarbu Państwa.
| Instrument | Oprocentowanie (est. 2026) | Dostępność środków | Bezpieczeństwo |
| Konto oszczędnościowe | 5,0% – 6,0% | Natychmiastowa | Gwarancje BFG |
| Obligacje 1-roczne (ROR) | 5,75% (Stopa NBP) | ok. 5 dni roboczych | Skarb Państwa |
| Lokaty terminowe | 4,5% – 5,5% | Po zakończeniu | Gwarancje BFG |
W przypadku depozytów ideałem byłoby znalezienie takich, które pozwalają przynajmniej zachować realną wartość pieniądza. W uproszczeniu oznacza to, że po uwzględnieniu inflacji i podatku Belki za pewien czas za posiadaną sumę można będzie kupić te same rzeczy.
Wybór obligacji skarbowych oferowanych przez Ministerstwo Finansów sprowadza się do określenia czasu, na jaki chcemy ulokować w nich swoje pieniądze. Możliwe okresy wahają się od 3 miesięcy do 12 lat. Warto wiedzieć, że w przypadku obligacji wieloletnich, należne odsetki wypłacane są w postaci “kuponów odsetkowych”, istnieją też papiery antyinflacyjne, których oprocentowanie powiązane jest z poziomem inflacji. Więcej informacji o różnicach między tymi produktami znajdziesz w naszym artykule porównawczym.
W wyborze najkorzystniejszych lokat pomoże Ci nasz ranking lokat. Tym, którzy nie chcą „zamrażać” pieniędzy na pewien czas, podpowiadamy konta oszczędnościowe. Analizując nasze zestawienie najlepszych rachunków tego typu, zobaczysz, że są „perełki” oferujące bardzo atrakcyjne oprocentowanie.
Inwestowanie dla bardziej zaawansowanych
Formą pomnażania oszczędności mogą być fundusze inwestycyjne czy zakup akcji. To działania dla osób, które choć trochę interesują się rynkiem finansowym, rozumieją różnice między różnego rodzaju funduszami i mają świadomość, że szansa na wyższe zyski wiąże się z większym ryzykiem utraty części zgromadzonego kapitału. Przy tego typu instrumentach finansowych okres inwestycji powinien wynosić min. 2-3 lata. O inwestowaniu w obligacje wyemitowane przez różne podmioty pisaliśmy tutaj.
Oszczędzanie na emeryturę
Zupełnie osobną kwestią jest oszczędzanie z myślą o emeryturze. Świadczenia z ZUS będą stanowiły znikomą część obecnych zarobków każdego z nas. Trzeba więc pomyśleć samemu o zgromadzeniu dodatkowych środków, które pozwolą godnie przeżyć „jesień życia”. Jedną z możliwości są Indywidualne Konta Emerytalne i Indywidualne Konta Zabezpieczenia Emerytalnego. Szczegółowe omówienie obu możliwości znajdziesz w naszym tekście: IKE i IKZE, czyli Ty decydujesz o swojej emeryturze.
Pracownicze Plany Kapitałowe
To możliwość, która pojawiła się w 2019 r. i objęła miliony zatrudnionych. Gromadzone z myślą o emeryturze pieniądze pochodzą od samych pracowników oraz od pracodawców (minimum 1,5%) i budżetu państwa (240 zł rocznie). „Na start” każdy uczestnik PPK otrzymuje dopłatę powitalną.
Zbierane w ten sposób pieniądze trafiają do specjalnych funduszy zdefiniowanej daty, które automatycznie dostosowują strategię inwestowania do wieku uczestnika. Gdy jest on młody, inwestują agresywniej (np. w akcje), by wypracować wyższy zysk, a z czasem przechodzą na bardziej bezpieczne aktywa (np. obligacje), ograniczając tym samym ryzyko utraty wypracowanego zysku. Data w nazwie funduszu (np. Fundusz Aktywny 2040) oznacza rok osiągnięcia wieku emerytalnego.
Jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz
Z pewnością znasz przytoczone powiedzenie. Tak, tylko od Ciebie zależy, jak dużą i wygodną „poduszkę finansową” stworzysz dla siebie. Nie musi się to wcale wiązać z wielkimi wyrzeczeniami i zmianami w życiu. Wystarczy przestawienie priorytetów i uznanie, że własne bezpieczeństwo finansowe jest ważniejsze od przyjemności. Przyda się też konsekwencja w działaniu oraz podstawowe zainteresowanie sytuacją na rynku finansowym.
Zachęcamy do śledzenia naszego portalu. Na bieżąco informujemy o najciekawszych ofertach dotyczących oszczędzania i przedstawiamy informacje, które mogą być Ci pomocne przy podejmowaniu trafnych decyzji finansowych.
Komentarze
(0)