Trzeci filar emerytury z PPK. Co to za forma oszczędzania?

Justyna Kalicińska
Justyna Kalicińska
Analityk produktów finansowych
Justyna Kalicińska
Justyna Kalicińska
Analityk produktów finansowych

137 publikacji 755 komentarzy

W serwisie Moneteo zajmuje się ofertą oszczędnościową, dla przedsiębiorców oraz dla dzieci i młodzieży. Odpowiada za weryfikację i aktualność danych. Analizuje bankowe regulaminy, dokumenty oraz przepisy prawne związane z podatkami i sprawami finansowymi.


Trzeci filar emerytury z PPK. Co to za forma oszczędzania?
Spis treści

Wprowadzona w 1999 r. reforma emerytalna ustanawiała nowy porządek wypłacania emerytur, oparty na zasadzie: ile sobie odłożysz, tyle otrzymasz na starość. Oznaczało to zerwanie z zasadą solidarności pokoleń (pracujący składają się na emerytury starszych), a odpowiedzialność za godne świadczenie emerytalne spadła bezpośrednio na pracujących.

Po latach okazało się jednak, że przewidywane świadczenia będą na wyjątkowo niskim poziomie. O ile w starym systemie wypłacana emerytura była zbliżona do ostatnich dochodów, o tyle dla osób, które odkładają jedynie w nowym, będzie to niewiele ponad 30%, choć pojawiają się głosy, że raczej 20-25%. Nietrudno od ręki oszacować, że takie świadczenie nie pozwoli większości z nas się utrzymać.

Nic więc dziwnego, że zewsząd płyną głosy o konieczności oszczędzania na starość, aby „podreperować” niską zusowską emeryturę. Jednym ze sposobów, do którego zachęca nas państwo, są oszczędności w ramach dobrowolnego trzeciego filaru, na który składają się Indywidualne Konto Emerytalne (IKE) i Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego (IKZE), a także właśnie PPK.

Co to jest PPK?

Pod skrótem PPK kryją się Pracownicze Plany Kapitałowe, czyli program systematycznego oszczędzania – czy raczej inwestowania – na emeryturę. Zgromadzone w ten sposób pieniądze mają być dodatkiem do prognozowanych niskich (często na granicy ubóstwa) emerytur, które będzie nam wypłacał ZUS.

W PPK odkładamy niewielką część własnej pensji, podobną kwotę dokłada pracodawca oraz państwo, a całość inwestowana jest na rynkach kapitałowych – polskim i zagranicznym przez fundusze inwestycyjne.

Idea jest więc prosta: my i nasz pracodawca wysupłujemy jeszcze dodatkowe oszczędności, a państwo – na zachętę – dorzuca od siebie coroczne premie. Brzmi prosto, bezpiecznie i naprawdę rozsądnie. A jak wygląda to „pod lupą”?

Kogo obejmują pracownicze plany kapitałowe?

Do PPK automatycznie zapisywani są pracownicy w wieku 18-54 lat. Osoby starsze, do 70. roku życia, mogą również zapisać się na PPK, ale muszą zgłosić swoją wolę pracodawcy samodzielnie.

Nie jest przy tym wymagane zatrudnienie na podstawie umowy o pracę. Programem objęci są wszyscy pracownicy, którzy podlegają ubezpieczeniom emerytalnym i rentowym, w tym także osoby wykonujące umowę zlecenie czy pracujące na podstawie umowy agencyjnej.

Harmonogram PPK: od kiedy mogą z niego korzystać zatrudnieni?

Nie od razu wszyscy pracujący w wieku 18-54 lat mogli skorzystać z nowych przepisów i tej formy oszczędzania. Wprowadzanie PPK dla kolejnych grup pracowników uzależniono od wielkości firmy. Jako pierwsze objęte programem zostały największe przedsiębiorstwa (w lipcu 2019 r.), z czasem dochodziły kolejne. Mniejsze podmioty miały dołączyć do programu 1 lipca 2020 r. (firmy zatrudniające min. 20 osób) lub 1 stycznia 2021 r. (pozostałe podmioty, również jednostki sektora finansów publicznych).

Niestety, pandemia koronawirusa pokrzyżowała te plany. Ponieważ funkcjonowanie programu zakłada dokładanie się do emerytury pracownika przez pracodawcę, a co za tym idzie – wiąże się z kolejnymi kosztami dla przedsiębiorstwa, rząd przesunął datę wyboru funduszu przez mniejsze firmy. Według najnowszego harmonogramu wszystkie przedsiębiorstwa, które dotąd nie dołączyły do PPK, muszą wybrać fundusz do 23 kwietnia, a umowę o prowadzenie PPK podpisać do 10 maja 2021 r.

Na czym polega oszczędzanie w PPK?

Jak już wspominaliśmy, oszczędzanie w ramach PPK oparte jest na trzech źródłach: oszczędnościach pracownika, wpłatach od pracodawcy oraz dopłatach od państwa.

Pracownik odkłada ze swojej pensji min. 2% jej wartości brutto. Jeśli chce oszczędzać więcej, może podnieść stawkę w sumie do 4% miesięcznie.

Z kolei minimalna stawka dla pracodawcy to 1,5% pensji pracownika brutto. Jeżeli jest hojny, to również może składkę podnieść: maksymalnie o 2,5 punktów procentowych miesięcznie (czyli również do 4%).

Natomiast państwo „na dzień dobry” obdarowuje oszczędzających premią powitalną w wysokości 250 zł, a za każdy pełny rok oszczędzania dorzuca jeszcze 240 zł.

Uwaga: emerytura z PPK nie jest dożywotnia! Możesz zdecydować się na wypłatę świadczenia w równych ratach przez min. 10 lat albo wybrać wszystkie środki po ukończeniu 60. roku życia. Tę ostatnią opcję warto dobrze przemyśleć, gdyż wypracowane zyski objęte będą 19-procentową daniną, tzw. podatkiem Belki – chyba że pobierzesz jednorazowo maks. 25%, a pozostałe 75% będzie wypłacane co miesiąc przez kolejne lata.

Do okresu składkowego nie wlicza się urlop macierzyński ani rodzicielski.

Kiedy wprowadzono PPK? Ustawa w imponującym tempie

Zacznijmy jednak od podstaw prawnych. Ustawa o pracowniczych planach kapitałowych uchwalona została przez Sejm w październiku 2018 r. Był to flagowy projekt rządu Mateusza Morawieckiego, nic więc dziwnego, że prace nad ustawą szły bardzo sprawnie, a jej postanowienia zaczęły obowiązywać już od 1 stycznia 2019 r.

Od wejścia w życie ustawy wszystkie firmy i instytucje, w których zatrudniona jest przynajmniej jedna osoba, mają obowiązek wprowadzić Pracowniczy Plan Kapitałowy jako „obligatoryjny element pakietu świadczeń dla pracowników”.

W tym celu pracodawca musi zawrzeć umowę z wybraną instytucją finansową o zarządzanie i prowadzenie PPK na rzecz osób u niego zatrudnionych. Co ciekawe, pracodawca nie dokonuje tego wyboru samodzielnie; poprzedza je zgoda zakładowej organizacji związkowej lub – jeśli w firmie nie działa żaden związek zawodowy – porozumienie z reprezentacją pracowników.

Czy PPK jest obowiązkowe?

Jak już wspominaliśmy, Pracownicze Plany Kapitałowe należą do III filaru oszczędzania na emeryturę, są zatem dobrowolne, ale… ponieważ ustawodawca nałożył na program nakaz powszechności, wszystkie osoby poniżej 55. roku życia rejestrowane są automatycznie. Dopuszczalne jest natomiast wypisanie się, co jednak wymaga od uczestnika PPK podjęcia pewnego wysiłku.

Wypisanie się nie zamyka jednak sprawy; co 4 lata pracownik, który zrezygnował z PPK, ponownie jest wciągany do programu. Jeżeli nadal nie chce uczestniczyć w tej formie oszczędzenia, kolejny raz musi się wypisać. I tak co 4 lata.

Nietrudno zauważyć, że ustawodawca liczył w tej kwestii na pewne lenistwo społeczeństwa, zakładając, że pracownikom nie będzie chciało się wypisywać z programu i pozostaną w nim niejako mimochodem. Spodziewano się również, że postawienie na dobrowolność zapisu da mniej więcej podobny efekt, jak możliwość odkładania w IKE/IKZE – którą praktykuje ledwie kilka procent przyszłych emerytów. Czym innym jest samemu zapisać się do programu, uprzednio zasięgając odpowiednich informacji, udając się do doradcy, a na koniec do kadr, a czym innym bierne trafienie pod opiekuńcze skrzydła państwa.

Natomiast PPK jest obowiązkowe dla każdego przedsiębiorstwa. Firmy muszą wybrać dla swoich pracowników instytucję finansową, w której będzie prowadzone PPK. Taki obowiązek istnieje nawet, gdy żaden pracownik nie zapisze się do PPK (a nuż zmieni zdanie?).

Jak sprawdzić stan konta PPK?

Swoje oszczędności możesz na bieżąco monitorować poprzez system online instytucji finansowej, którą wybrał Twój pracodawca. Każda z instytucji udostępnia własne systemy logowania, zaś informacje o nich znajdziesz na jej stronie internetowej, a także w informacji, którą otrzymasz po zapisaniu się do PPK.

Pracodawca nie ma wglądu w Twoje konto PPK.

Co dzieje się z PPK, gdy zmienisz pracę?

Zmiana pracy nie przerywa oszczędzania w programie; możesz zmieniać pracę tak często, jak potrzebujesz (lub chcesz), i wciąż będziesz mógł odkładać środki w PPK. Ustawa nakłada na Twojego nowego pracodawcę obowiązek zgłoszenia Cię w ciągu 3 miesięcy od chwili rozpoczęcia pracy (chyba że masz 55 lat lub więcej - wtedy zgłaszasz swój udział sam).

Oczywiście Twój nowy pracodawca może korzystać z usług zupełnie innej instytucji finansowej, do której spływają składki. W takiej sytuacji masz dwa wyjścia. Po pierwsze, możesz przenieść swoje oszczędności z dotychczasowego rachunku PPK na nowy, obsługiwany przez instytucję, którą wybrała Twoja nowa firma (procedura jest całkowicie bezpłatna). Czas na złożenie oświadczenia to 7 dni od 10. dnia miesiąca następującego po miesiącu, w którym upłynęły 3 miesiące od podjęcia nowej pracy. O swojej decyzji informujesz pracodawcę, wskazując jednocześnie instytucję, w której do tej pory miałeś rachunek PPK, oraz składając deklarację wypłaty transferowej (czyli przeniesienia środków).

Po drugie, nie musisz decydować się na transfer oszczędności z jednej instytucji do drugiej; to, co dotychczas uzbierałeś, możesz pozostawić na “starym” rachunku, a nowy pracodawca utworzy dla Ciebie kolejny rachunek. Składki - a także dopłaty od państwa - będą wpływały na ostatnio utworzony rachunek, natomiast środkami pozostawionymi na poprzednim rachunku wciąż będzie zarządzała poprzednia instytucja finansowa (ale nie będą one już powiększane o składki i dodatki państwowe). Nie obowiązuje żaden limit posiadanych kont PPK.

Na które rozwiązanie się zdecydować? Najlepiej po prostu sprawdzić, jak radzi sobie z inwestowaniem instytucja finansowa wybrana przez nowego pracodawcę. Jeśli jej wyniki są lepsze od instytucji, która do tej pory zarządzała Twoimi pieniędzmi, to może warto rozważyć przeniesienie środków.

Czy z PPK można zabrać środki wcześniej?

W życiu zdarza się wiele nieprzewidzianych sytuacji, w przypadku których być może będziesz potrzebować swoich oszczędności znacznie wcześniej niż przed 60 r.ż. Być może Cię to zaskoczy, ale twórcy ustawy o PPK przewidzieli dwa scenariusze, gdy środki z programu będziesz mógł wykorzystać przed emeryturą, unikając podatku od zysków kapitałowych i nie tracąc dodatków.

Pierwszą z takich sytuacji jest wkład własny na mieszkanie lub dom. Ustawodawca zezwolił na bezprowizyjne pobranie nawet 100% zgromadzonych środków, wiąże się to jednak z koniecznością zwrotu pieniędzy do PPK w wartości nominalnej (spłata zaczyna się już po pięciu latach).

Druga to ciężka choroba Twoja, małżonka lub dziecka, kiedy to jesteś uprawniony do wypłaty 25% oszczędności bez konieczności zwrotu.

W pozostałych przypadkach wypłata jest możliwa, jednak wiąże się z konkretną stratą. Po pierwsze, potrącone zostaną wszystkie dodatki od państwa; po drugie, ze składek pracodawcy 30% powędruje do ZUS na poczet Twojej przyszłej emerytury, Ty zaś dostaniesz do kieszeni 70% tego, co dotąd wpłacił Twój pracodawca, oraz oczywiście to, co wpłaciłeś sam. Po trzecie, zapłacisz podatek od zysków kapitałowych (19%). Jak więc widzisz, jest to możliwe, ale raczej nieszczególnie się opłaca.

Fundusze PPK: co dzieje się z oszczędzanymi środkami?

Gdzie trafiają gromadzone pieniądze? Otóż, jak już wspominaliśmy, każda firma musi (lub będzie wkrótce musiała) skorzystać z usług instytucji finansowej, której zadaniem jest zarządzanie PPK i pomnażanie kapitału przyszłego emeryta. Może to być Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych (TFI), fundusz emerytalny (zarządzany przez Pracownicze Towarzystwo Emerytalne lub Powszechne Towarzystwo Emerytalne) lub zakład ubezpieczeń.

Zakres działania instytucji finansowych jest szeroki, od inwestowania w bezpieczne obligacje, po akcje i rynki zagraniczne. Dzięki temu można założyć, że inwestowanie będzie przynosiło wymierne korzyści. W założeniach PPK im bliżej pracownik ma do emerytury, tym mniej ryzykowne powinny być działania inwestycyjne funduszu. Co ciekawe, do pewnego stopnia możesz też sam to regulować, np. ograniczając udział swoich oszczędności w ryzykownych obszarach.

Opłata za zarządzanie Twoimi środkami może wynieść maks. 0,6%, ale niemało instytucji pobiera mniej, nawet 0,4%. Fundusze PPK stanowią zatem niezłą alternatywę dla „zwykłych” TFI, których jednostki możesz nabyć na rynku.

Dla kogo PPK?

Pracownicze Plany Kapitałowe to obecnie jedna z ciekawszych opcji oszczędzania długoterminowego na rynku. Środki zgromadzone na rachunku PPK mogą stanowić naprawdę odczuwalne wsparcie finansowe do bieda-emerytury.

Konieczność dokonywania regularnych wpłat, możliwość podwyższania składek dobrowolnie, w zależności od potrzeb, dopłaty od pracodawcy i państwa sprawiają, że dla większości osób zatrudnionych PPK może okazać się zbawiennym rozwiązaniem. Jeśli jesteś inwestycyjnym chartem, prawdopodobnie więcej zarobisz, inwestując swoje pieniądze poza PPK. Ale nie ma się co oszukiwać: większość przyszłych emerytów nie osiągnie zawrotnych sum dzięki inwestycjom – choćby z tego względu, że nie każdy ma potrzebną wiedzę, doświadczenie i kapitał. A nawet jeśli szukamy innych form zabezpieczenia na starość niż trzeci filar, jak np. zakup mieszkania na wynajem, to PPK może stanowić dodatkowy, niezbyt obciążający, za to całkiem opłacalny element dywersyfikacji portfela – co również warto wziąć pod uwagę.

Jak to zwykle bywa, PPK mają swoje plusy i minusy. Całkiem uzasadnione są obawy pracowników, że przynajmniej niektórzy pracodawcy będą niechętnie patrzeć na kolejną daninę i w efekcie mogą pominąć pracownika przy wyliczaniu podwyżek czy premii. Ponadto nie wszyscy zatrudnieni chcą lub mogą wysupłać ze swoich pensji kolejne 50 czy 100 zł comiesięcznej składki. Inni pozostają zwyczajnie nieufni i chcieliby czym prędzej zrezygnować z udziału w programie. W kolejnym artykule odpowiemy na pytanie, jak zrezygnować z PPK i – co ważniejsze – czy to na pewno się opłaca.


Oceń artykuł
0
(0 ocen)
Aby oddać głos, wskaż odpowiednią liczbę gwiazdek.
Dziękujemy za Twój głos Dziękujemy za Twój głos

Komentarze

(0)
Dodaj swój komentarz...
Nie ma jeszcze komentarzy
Skomentuj jako pierwszy