Konto walutowe dla dziecka

Jak wybrać tanie funkcjonalne konto walutowe dla dziecka? Podpowiadamy, na co zwracać uwagę

Dzieci i waluta obca? Niektórym dorosłym takie połączenie może wydawać się co najmniej wydumane. A jednak! Coraz więcej rodziców zastanawia się nad założeniem dziecku rachunku w euro czy w dolarach. Czy jednak nieletni mogą w ogóle płacić w walucie obcej? Jak wybrać konto walutowe dla nieletnich i na jakie opłaty zwracać uwagę? Podpowiadamy.

Z tekstu dowiesz się:

  • Jakie konto walutowe dla dziecka wybrać: bieżące z kartą płatniczą czy oszczędnościowe?
  • Czy konto walutowe jest zawsze najlepszym rozwiązaniem na zagraniczną podróż?
  • Na co zwracać uwagę przy wyborze rachunku walutowego?

Zacznijmy od tego, że nie ma żadnych formalnych przeszkód, aby dziecko mogło posiadać konto walutowe, jednak nie wszystkie banki zainteresowane są oferowaniem takiego produktu dzieciom. Na szczęście sytuacja ta zmienia się z korzyścią dla młodszych klientów. W kilku bankach dzieciom do lat 13 można otworzyć walutowe konto oszczędnościowe, natomiast nastolatki (od 14. roku życia) mogą także korzystać z kont funkcjonujących jak zwykły ROR, tyle że walutą rozliczeniową nie są polskie złote, ale np. euro, dolar amerykański lub funt szterling.

Konto walutowe dla dziecka prędzej znajdziesz w bankach, które oferują nieletnim „zwykłe” rachunki w PLN; istnieje spore prawdopodobieństwo, że poza ROR-em bank udostępnił nieletnim także rachunki w walucie obcej.

Zacznijmy jednak od tego, do czego dziecku może się przydać konto walutowe. Zwykle rodzice decydują się na otwarcie rachunku w walucie obcej z dwóch powodów: pociecha wyjeżdża przynajmniej na kilka tygodni za granicę lub jest w posiadaniu waluty (np. otrzymanej od dziadków), którą rodzice chcą odkładać na jej przyszłość jako pewniejsze zabezpieczenie niż oszczędności w złotówkach.

Rachunek bieżący z kartą na zagraniczną wycieczkę

W pierwszym wypadku najbardziej przydatne będzie konto walutowe funkcjonujące jak zwykły ROR, tyle że walutą konta zamiast PLN będzie waluta obca. Trzeba pamiętać, że jeśli posługujemy się kartą złotową za granicą, to w niemal każdym banku musimy się liczyć ze sporymi kosztami: po pierwsze, są to koszty przewalutowania z PLN na walutę kraju, w którym wykonujemy transakcję, po drugie, dochodzą koszty wypłat z bankomatów (jeśli dziecko podejmuje gotówkę), po trzecie – niemało banków pobiera jeszcze dodatkową prowizję za sam fakt, że obsłużyło zagraniczną operację… Rozwiązaniem jest zatem rachunek w walucie kraju, do którego dziecko udaje się w podróż, ponieważ rozliczane na nim płatności w danej walucie nie wiążą się z dodatkowymi prowizjami.

Zwykle do takiego konta możliwe jest wydanie karty debetowej: walutowej, której walutą rozliczeniową jest waluta konta, lub wielowalutowej. Zatrzymajmy się na chwilę przy tym drugim produkcie. Karta wielowalutowa to ciekawe rozwiązanie pozwalające uniknąć mnożenia „plastików” w portfelu: obsługuje ona tyle rachunków, ile posiadasz w danym banku, bez dodatkowych prowizji. Przykładowo, masz ROR w PLN oraz konta walutowe w EUR i GBP. Do rachunku złotowego bank wydał kartę wielowalutową, którą na co dzień możesz płacić na identycznych zasadach jak zwykłą debetówką. Jeśli jednak zapłacisz nią w euro (lub w funtach), system automatycznie rozpozna walutę transakcji i środki pobierze nie z konta złotowego, lecz z rachunku prowadzonego w euro. Dzięki temu unikniesz kosztów przewalutowania. Jest jednak ważny warunek: na koncie w EUR musi znajdować się odpowiednia ilość środków, pozwalających opłacić transakcję (w przeciwnym wypadku należność zostanie pobrana z konta, do którego w pierwszej kolejności przypisana jest debetówka, a więc ze złotowego, co będzie wiązało się z wymianą waluty po kursie banku oraz ewentualną prowizją).

Rozwiązanie z założeniem konta walutowego na zagraniczny wyjazd może mieć jednak poważną wadę: w większości banków oferujących konta walutowe rachunek założymy tylko w kilku walutach. Są to zazwyczaj EUR, USD, GBP i CHF. Co to oznacza? Jeżeli dziecko wyjeżdża do kraju, w którym nie obowiązuje jedna ze wspomnianych walut, np. na Węgry, to i tak nie uniknie kosztów przewalutowania i prowizji bankowych. Konto walutowe niewiele w tej sytuacji pomoże.

Jeżeli dziecko podróżuje do krajów z „egzotyczną” walutą, lepszym rozwiązaniem niż rachunek walutowy będzie konto osobiste w PLN z kartą z korzystnymi przewalutowaniami. W przypadku zagranicznych transakcji bezgotówkowych taką kartą bank nie pobiera żadnych prowizji, a koszt wymiany walut przerzuca na organizację kartową (Visa lub Mastercard), które mają znacznie korzystniejsze kursy niż banki. Drugą opcją wartą rozważenia, jest Revolut. Oferuje on możliwość wymiany niemal każdej waluty po bardzo korzystnych kursach. Propozycja Revoluta od pewnego czasu dostępna jest także dla osób nieletnich.

Dodajmy, że karta walutowa czy wielowalutowa działają tak samo jak debetówka, której walutą rozliczeniową jest PLN, a więc można na nich ustanawiać limity transakcji, płacić zbliżeniowo, przez Internet i mobilnie (Apple Pay, Google Pay), wypłacać środki z bankomatu itd.

Oszczędnościowe konto walutowe dla dziecka

Jeśli jesteś w posiadaniu waluty obcej, w której chciałbyś oszczędzać na przyszłość dziecka, rozważ otwarcie walutowego konta oszczędnościowego. Choć w obecnych warunkach takie rachunki nie pozwalają na osiągnięcie spektakularnego zysku, i tak lepiej jest, gdy gotówka leży na oprocentowanym koncie niż na zwykłym ROR-ze lub pod przysłowiowym materacem.

Jak już wspominaliśmy, w kilku bankach możliwe jest otwarcie konta oszczędnościowego w walucie nawet zupełnym maluchom. Dziecko do ukończenia 13 lat nie może korzystać ze zgromadzonych środków, a podjąć pieniądze mogą jedynie rodzice. Od 14. roku życia nastolatek nabywa częściową zdolność do czynności prawnych i może swobodniej zarządzać swoim majątkiem. Pamiętaj, że pieniądze przekazane na rachunek należący do dziecka (otwarty na jego nazwisko) stają się własnością małoletniego.

Konta walutowe dla nieletnich (w tym służące do oszczędzania) funkcjonują na takich samych zasadach jak rachunki złotowe, co oznacza, że w miesiącu można z nich wypłacić tylko określoną sumę. Jest to tzw. kwota zwykłego zarządu, wynosząca obecnie ok. 5 tys. zł. Jeśli potrzebowalibyście wypłacić równowartość np. 10 tys. zł, wypłatę musielibyście podzielić na dwie transze lub uzyskać… zgodę sądu opiekuńczego.

Nim założysz rachunek walutowy

Przyjrzyjmy się teraz innym ważnym kwestiom związanym z rachunkami w obcej walucie. Warto zdawać sobie sprawę, że często założenie rachunku walutowego wiąże się z koniecznością posiadania konta osobistego w danym banku (a otwarcie walutowego konta oszczędnościowego możliwe jest, gdy posiada się także konto walutowe w tej samej walucie). Dla osób nieletnich nie ma tu żadnego wyjątku. Co więcej, bywa, że otwarcie konta młodzieżowego możliwe jest wyłącznie wtedy, gdy rodzic korzysta z usług tego samego banku.

Krótko mówiąc, w większości instytucji założenie walutowego rachunku oszczędnościowego może się wiązać z posiadaniem (chronologicznie): konta rodzica → konta młodzieżowego (ewentualnie dziecięcego) → konta walutowego. Daje to razem aż cztery (!) bankowe produkty, za które bank może pobierać opłaty. Nim więc zdecydujesz się na otwarcie dziecku konta walutowego o atrakcyjnych parametrach, sprawdź dokładnie, czy prowizje „nie czają się” w powiązanych – i obowiązkowych – produktach.

Zazwyczaj prowadzenie konta walutowego jest bezpłatne, chociaż zdarzają się niechlubne wyjątki. Opłaty mogą także pojawić się przy korzystaniu z karty walutowej, dlatego jeśli bank oferuje i „zwykłą” kartę walutową (w jednej walucie obcej), i kartę wielowalutową, lepiej wybrać tę drugą, gdyż łatwiej będzie uniknąć comiesięcznej prowizji.

Dodatkowo, przed podpisaniem umowy warto także sprawdzić takie pozycje w taryfie opłat i prowizji jak: wpłata i wypłata waluty w oddziale oraz koszt przyjęcia przelewu zagranicznego. Bywa bowiem, że banki potrafią policzyć sobie za podobne usługi nawet kilkadziesiąt złotych!

Trzecią kwestią, równie ważną jak opłaty za rachunek, są bankowe spready, czyli koszt wymiany jednej waluty na drugą. Nie będzie wielką przesadą stwierdzenie, że banki starają się na spreadach zarobić tyle, ile to tylko możliwe. Zaraz, zaraz! A czy konto walutowe nie miało chronić przed zawyżonymi spreadami? – zapytasz. Ależ oczywiście! Pamiętaj jednak, że w jakiś sposób waluta musi na rachunek trafić; jeśli zlecisz przelew z rachunku złotowego np. na konto w euro, to bank nie potraktuje Cię ulgowo jako swojego klienta, tylko obarczy sporymi kosztami wymiany.

Jak zatem najtaniej zapewnić środki na rachunku walutowym? Aby uniknąć dodatkowych kosztów, można zlecić przelew z innego rachunku bankowego prowadzonego w tej samej walucie. Możesz także wpłacić walutę na konto w oddziale (nim wybierzesz się do konkretnej placówki, sprawdź, czy na pewno obsługuje ona transakcje walutowe). Pamiętaj, że wskazane operacje niektóre banki pobierają prowizję. Można też spróbować wymienić walutę w kantorze internetowym banku, dostępnym dla klientów, z tym że to rozwiązanie również ma swoje ograniczenia: po pierwsze, nie wszystkie banki udostępniają taką usługę, po drugie, jest ona niedostępna dla nieletnich… (a po trzecie, nie zawsze kursy są tak atrakcyjne, jak moglibyśmy się spodziewać). Pozostaje pośrednictwo zewnętrznych kantorów internetowych, ponieważ jednak ich usługi z reguły nie są dostępne dla nieletnich, środki na konto dziecka za każdym razem musiałby przelać rodzic.

Zakładamy konto walutowe dla dziecka. Podsumowanie

Nastolatek, jeśli posiada już konto osobiste w PLN, może sam otworzyć rachunek walutowy za pośrednictwem swojej bankowości internetowej lub mobilnej (rodzic nie może tego zrobić za swoją nastoletnią pociechę). Z kolei konto walutowe dla dziecka, które nie ukończyło 13 lat, zawsze zakłada opiekun prawny. Nie w każdym banku da się to zrobić online; w takiej sytuacji konieczna będzie wizyta w oddziale.

Żyjemy w globalnej wiosce, coraz częściej zarabiamy nie tylko w złotówkach, regularnie wyjeżdżamy za granicę i kupujemy w zagranicznych sklepach. Skoro ten świat jest dostępny dla dorosłych, dziwnym byłoby, gdyby nasze dzieci były z niego całkowicie wykluczone. Niekiedy i one potrzebują przeprowadzić jakąś zagraniczną transakcję lub być jej odbiorcą. Gdy przebywają za granicą, zdecydowanie bezpieczniej jest, jeśli poza gotówkę mają do dyspozycji także kartę, pozwalającą im tanio lub w ogóle bezprowizyjnie płacić. W takich sytuacjach konto walutowe może się okazać wręcz niezbędne.

Dodaj komentarz