Wróć

Dziwne opłaty bankowe

Beata Szymańska
Beata Szymańska
Analityk produktów finansowych
Beata Szymańska
Beata Szymańska
Analityk produktów finansowych

136 publikacji 148 komentarzy

W Moneteo specjalizuje się w analizowaniu produktów dedykowanych klientom firmowym oraz w tekstach poradnikowych przeznaczonych dla bankowych nowicjuszy. Oprócz tego zajmuje się aktualizacją danych i zmianami w bankowych ofertach.


6 komentarzy
Dziwne opłaty bankowe
Spis treści

Przy wyborze konta najczęściej zwracamy uwagę na podstawowe opłaty związane z prowadzeniem rachunku. Sprawdzamy więc, ile kosztują przelewy, obsługa karty debetowej czy wypłaty z bankomatów, rzadko kiedy zagłębiając się w szczegóły bankowych cenników.

Tymczasem taryfy banków zawierają pozycje, które mogą stanowić dla nas prawdziwą niespodziankę. Niektóre instytucje uwzględniają w swoich tabelach prowizje za nietypowe usługi, których nie znajdziemy w ofercie innych banków. Inne - każą sobie słono płacić za czynności, które są zwolnione z opłat we wszystkich pozostałych instytucjach.

Warto więc przyjrzeć takim osobliwym prowizjom - chociażby dlatego, że w niektórych sytuacjach mogą stać się dla nas niespodziewanym (i dość przykrym) kosztem.

Kara za zbyt wczesne rozstanie

W niemal wszystkich instytucjach zamknięcie rachunku jest czynnością zwolnioną z prowizji, jednak od tej zasady zdarzają się wyjątki - dwa banki stosują „opłatę pożegnalną”, przewidzianą dla klientów, którzy zbyt krótko korzystali z konta.

W eurobanku opłata za zlikwidowanie rachunku przed upływem 90 dni od daty jego otwarcia wynosi 5 zł, natomiast w BOŚ Banku – aż 35 zł (opłata dotyczy wszystkich wariantów rachunków osobistych znajdujących się w ofercie obu instytucji). Klienci, którzy z różnych powodów postanowią przedwcześnie rozstać się z jednym z tych banków, raczej nie zachowają po nim miłych wspomnień.

Opłata za zmianę rodzaju rachunku

Banki zazwyczaj posiadają w swojej ofercie kilka typów rachunków osobistych, różniących się wysokością opłat i zakresem dodatkowych usług. Obok stosunkowo tanich kont przeznaczonych dla klientów o przeciętnej aktywności (lub wręcz pasywnych), banki proponują rachunki dla bardziej zamożnych i aktywnych osób. Ta ostatnia grupa konsumentów jest dla bankowców szczególnie opłacalna – i to nie tylko dlatego, że płaci więcej za prowadzenie rachunku. Klienci ci częściej korzystają z dodatkowych produktów (takich jak karty kredytowe, depozyty, pożyczki itp.), a tym samym zostawiają w banku znacznie więcej pieniędzy.

Wydawać by się mogło, iż bankowcy powinni być zainteresowani wzrostem liczby rachunków z „wyższej półki” i ułatwiać klientom przekształcanie kont tańszych w konta typu premium. Okazuje się jednak, że dwa znane banki postanowiły zniechęcić klientów do tej operacji. W Raiffeisen Polbanku za zmianę wariantu konta na droższe zapłacimy 20 zł, natomiast w Alior Banku – aż 150 (!) zł.

W niektórych bankach musimy również uiścić opłatę za przekształcenie indywidualnego rachunku w konto wspólne. W Credit Agricole prowizja za tę czynność wynosi 15 zł, w PKO BP - 30 zł, w Deutsche Banku – 10 zł (bank czyni wyjątek dla posiadaczy Pakietu db Elite). W efekcie klientom wyżej wymienionych instytucji bardziej opłaca się zamknięcie indywidualnego rachunku i otworzenie nowego wspólnego niż skorzystanie z możliwości przekształcenia konta (usługi, która w praktyce jest szybsza i wygodniejsza zarówno dla klientów, jak i dla samego banku).

Opłaty za udzielenie pełnomocnictwa

W większości banków ustanowienie pełnomocnika jest usługą bezpłatną, niemniej kilka instytucji pobiera za tę czynność jednorazową prowizję. W Eurobanku za udzielenie pełnomocnictwa ogólnego będziemy musieli zapłacić 5 zł, w Credit Agricole – 15 zł, w PKO PB – już 25 zł.

Natomiast Volkswagen Bank udostępnił swoim klientom jeszcze jedną opcję – mogą oni skorzystać z pełnomocnictwa jednorazowego, które umożliwia osobie trzeciej jednokrotną wypłatę środków z rachunku osoby upoważniającej. Niestety, bank wycenił tę usługę na 50 zł, a prowizja jest pobierana za każdą operację.

Kary dla opieszałych i roztargnionych

Niektóre banki starają się zdyscyplinować swoich klientów i zachęcić ich do większej skrupulatności oraz przestrzegania zapisów regulaminu. Przykładowo: właściciele kont w Idea Banku, którzy nie wywiążą się „z obowiązku poinformowania banku o zmianie danych adresowych”, będą musieli zapłacić aż 115 zł – jest to opłata za ustalenie przez bank nowego adresu posiadacza rachunku.

Natomiast w Credit Agricole nieodebranie zamówionej karty płatniczej w terminie wskazanym w regulaminie może nas kosztować:

  • w przypadku karty przygotowanej w trybie normalnym - 10 zł;
  • w przypadku karty przygotowanej w trybie przyspieszonym - 20 zł.

Z kolei ING Bank Śląski za wezwanie do uzupełnienia / korekty danych w przelewie walutowym pobierze od nas 30 euro.

Warto podkreślić, że brak dokładności w przypadku przelewów zagranicznych może nas wyjątkowo drogo kosztować – z reguły banki za pomoc w odzyskaniu pieniędzy wysłanych na niewłaściwy rachunek pobierają bardzo wysokie opłaty. Najwięcej za poszukiwanie płatności w bankach zagranicznych zapłacimy w Deutsche Banku - 60 zł, najmniej w Volkswagen Banku i BGŻ BNP Paribas – 10 zł, natomiast w Credit Agricole i Idea Banku prowizja za postępowanie wyjaśniające wynosi 50 zł. Do opłat tych są doliczane koszty innych banków, tak więc ostateczna cena naszej pomyłki będzie znacznie wyższa.

Nietypowe opłaty

Niekiedy jednak w taryfach banków figurują pozycje, których nie znajdziemy w cennikach konkurencji. Przyjrzyjmy się więc najbardziej osobliwym prowizjom i samodzielnie oceńmy ich zasadność.

Naszą listę otwierają banki, które naliczają opłatę za przychodzący przelew zagraniczny z tytułu świadczeń społecznych (emerytalno-rentowych). T-Mobile Usługi Bankowe za tę czynność pobiera prowizję w wysokości 80 zł, Alior Bank – 35 zł (opłata dotyczy wszystkich kont z wyjątkiem rachunków: Elitarnego i Wyższej Jakości). Również BGŻ BNP Paribas nalicza opłatę w wysokości 1,50%, min. 25 zł, maks. 300 zł, przy czym jeżeli kwota przelewu jest równa lub niższa niż należne bankowi prowizje i opłaty, prowizja wynosi 50% wartości otrzymanego przelewu.

Ten sam bank za weryfikację uprawnień spadkobiercy/ spadkobierców do dysponowania rachunkiem bankowym obarczy nas kosztem 10 zł.

W BZ WBK za zmianę dotychczasowego numeru telefonu komórkowego służącego do przesyłania smsKodów będziemy musieli zapłacić aż 25 zł (opłata nie dotyczy posiadaczy Konta<20). Z kolei posiadacze konta Citi Priority w Citi Handlowym za dostęp do serwisu bankowości telefonicznej CitiPhone muszą się liczyć z miesięczną prowizją w wysokości 6 zł. Natomiast w PKO BP za otwarcie nowego rachunku z zachowaniem dotychczasowego numeru konta zapłacimy 50 zł.

Banki zarabiają również na wydawaniu zaświadczeń. I tak:

  • w mBanku przygotowanie i wysłanie formularza zmiany wzoru podpisu kosztuje 25 zł;
  • w Deutsche Banku wydanie „potwierdzenia zgodności podpisu z wzorem na karcie wzorów podpisów” to koszt 15 zł;
  • w PKO BP wydanie informacji o sytuacji ekonomicznej klienta wiąże się z opłatą w wysokości 150 zł.

Przy okazji warto wspomnieć o prowizji pobieranej przez Citi Handlowy. Bank ten za zaświadczenie o zamknięciu konta Citi Priority żąda od klientów 30 zł (w przypadku dokumentu w wersji papierowej) lub 15 zł (w przypadku wersji elektronicznej). O ile można jeszcze zrozumieć wysoki koszt wydruku, o tyle wysokość opłaty za wersję elektroniczną (wysłanie e-maila z załącznikiem) trudno nie uznać za pewną przesadę.

Komentarz redakcji

Bankowe tabele opłat i prowizji są obszerne, nudne i zawiłe, jednak warto przeanalizować ich zawartość i dowiedzieć się, za jakie czynności bank może nam naliczyć opłatę. Tym bardziej, że dyspozycje, które w jednym banku są bezpłatne, w innym mogą się wiązać z wysokimi kosztami.

Warto również zwrócić uwagę na mniej popularne operacje bankowe, gdyż często to właśnie one są obłożone wysoką prowizją. Pamiętajmy - niewiedza dotycząca kosztów związanych z różnymi bankowymi czynnościami może nas naprawdę sporo kosztować.

Czy spotkaliście się w swoim banku z jakąś nietypową opłatą? Jeśli tak - czekamy na Wasze propozycje.

Komentarze

(6)
Sortuj od najnowszych
Dodaj swój komentarz...
R
Ro
Gość

A jeszcze dopisek do poprzedniego tekstu że to w banku PKO Bank Polski trzeba tak uważać. Wystarczy że zaznaczy się jakaś tam zła ikonkę i już ubezpieczenie dolicza.... :(

Odpowiedz

R
Ro
Gość

Witam. Mąż wczoraj robił przelew na Węgry nieduża kwotę a wypełnianie formularza internetowego jest dość skomplikowane. Małym drukiem napisane były niezrozumiałe teksty dla laika pod dwoma kwotami 25zl i 80zl no i stwierdziliśmy że zrobimy ten przelew że przecież nie wezmą 80 zł bo np w Śląskim biorą 40zl. Wiec kwota 80 była co najmniej dziwna. Na 2 dzień okazało się że to było jakieś ubezpieczenie ble ble co nie wynikało z opisu i zsumowali te kwoty. Zapłaciliśmy 105 zł dodatkowej opłaty. Zdzierstwo. Nie było czarno na białym napisane ile zapłacimy. Tego samego dnia nawet na koncie nie można było zobaczy ile wzięli. Ślepy los. Np. Zakupy na allegro jest wszystko pięknie opisane na czerwono ile się płaci jakie opłaty dodatkowe są za przesyłkę ale w banku już się nie da tak zrobić to jakiś problem maja z tym. Cawniactwo. A np w Śląskim da się a tu nie... Kpina. Wogole mąż jest nie zadowolony. Zacofany bank! Opłaty biorą za przelewy inter. Beznadzieja nie polecam

Odpowiedz

K
Kamil
Gość

Mój faworyt - 5 zł za sprawdzenie salda w bankomacie innym niż Citi Handlowy dla posiadaczy konta City Priority. Mocna przesada, żeby nie powiedzieć dosadniej

Odpowiedz

Redakcja Moneteo
Redakcja Moneteo
@Kamil

Niestety opłaty za sprawdzenie salda w bankomacie znajdziemy niemalże w każdym banku i często zależy to od posiadanego konta. Problem rozwiązują czasem aplikacje mobilne, w których również można sprawdzić stan naszych środków :)

Odpowiedz

K
Kamil
Gość
@najlepszekonto.pl

Zdaję sobie sprawę, że ta opłata jest często pobierana przez banki, ale... aż 5 zł??? Dla mnie ta kwota jest absurdalnie wysoka.

Odpowiedz

Redakcja Moneteo
Redakcja Moneteo
@Kamil

Rozumiemy, niestety jako klienci nie mamy wpływu na te opłaty..

Odpowiedz