Anioł biznesu

Kim jest Anioł Biznesu i jak zdobyć jego przychylność?

Zdobycie funduszy na rozwój nowej firmy nie jest w naszym kraju prostym zadaniem. Początkujący przedsiębiorca ma do wyboru zaledwie kilka opcji: może włożyć w firmę własne oszczędności, pożyczyć pieniądze od rodziny i przyjaciół, ewentualnie – przy dużej dozie determinacji – skorzystać bankowego kredytu bądź unijnych dotacji. Alternatywne formy finansowania, np. wsparcie Anioła Biznesu, są w Polsce zdecydowanie mniej popularne. 

Z tekstu dowiesz się: 

  • Kim jest Anioł Biznesu? 
  • Jak znaleźć Business Angels i przekonać ich do swojej wizji? 
  • Jakie elementy powinna zawierać umowa inwestycyjna? 
  • Jakie są plusy i minusy współpracy z Aniołem Biznesu? 

Kredyt na nową firmę? Raczej nie 

W większości polskich banków – nawet w przypadku obiecujących projektów – przedsiębiorca rozpoczynający swoją przygodę z biznesem nie może liczyć na jakiekolwiek finansowe wsparcie. Nieliczne instytucje, które kredytują nowo powstałe firmy, oferują zazwyczaj produkty krótkoterminowe, zabezpieczone hipoteką lub zastawem, w wysokości najwyżej 30 tysięcy złotych. W pozostałych bankach o kredyt gospodarczy mogą się ubiegać tylko takie przedsiębiorstwa, które funkcjonują na rynku min. 6-12 miesięcy i mogą się pochwalić dobrymi wynikami finansowymi.  

Warto podkreślić, iż zdobycie kredytu (a także dotacji) często obwarowane jest wieloma innymi wymogami, których spełnienie jest trudne lub wręcz niemożliwe dla firmy będącej na wczesnym etapie rozwoju. W tej sytuacji jedynym rozwiązaniem może stać się pomoc Anioła Biznesu. Pytanie brzmi tylko – kim on jest i gdzie można go spotkać? 

Anioł Biznesu – krótka definicja  

Anioł Biznesu (ang. Business Angel, Angel Investor) to najczęściej dysponujący nadwyżką kapitału prywatny przedsiębiorca, który zgadza się na wsparcie wybranych pomysłów biznesowych w zamian za akcje bądź udziały w firmie. Często jednak jego pomoc nie ogranicza się jedynie do zastrzyku gotówki. Inwestor dzieli się z raczkującym przedsiębiorcą specjalistyczną wiedzą, umiejętnościami menedżerskimi, doświadczeniem, know-how, kontaktami biznesowymi – pełni więc nie tylko funkcję pożyczkodawcy, ale też swoistego opiekuna i doradcy. Jego zaangażowanie w nowy projekt ma nie tylko wymiar finansowy – dla Anioła Biznesu istotne są takie pobudki, jak satysfakcja z bycia mentorem, wspieranie wizjonerskich pomysłów, możliwość uczestniczenia w nowym przedsięwzięciu. Warto jednak podkreślić, iż Anioł Biznesu nie jest instytucją charytatywną i w ostateczności o jego zaangażowaniu w nową firmę decyduje rachunek ekonomiczny – perspektywa zwrotu zainwestowanego kapitału powiększonego o spodziewane zyski.  

Najczęściej Aniołowie Biznesu inwestują w projekty, które w perspektywie 3-6 lat mogą przynieść średniorocznie od 20 do 45% zysku i które cechuje wysoki poziom innowacyjności (projekty IT, internet, biotechnologia, usługi itp.). Z reguły młody przedsiębiorca może liczyć na wsparcie rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych, zdarzają się jednak inwestycje w wysokości nawet 1 mln zł. 

Określenie „Anioł Biznesu” narodziło się w Stanach Zjednoczonych i początkowo oznaczało zamożnego mecenasa sztuki, który z własnej kieszeni sponsorował spektakle wystawiane na Broadwayu. Z czasem zaczęto tak nazywać prywatnych przedsiębiorców inwestujących w firmy technologiczne w Dolinie Krzemowej. Mało kto wie, że środki otrzymane od Aniołów Biznesu umożliwiły rozwój takich gigantów, jak Amazon, Google czy Apple.  

Anioły Biznesu w Polsce 

Choć w porównaniu z krajami Zachodniej Europy instytucja Anioła Biznesu nie jest jeszcze w Polsce zbytnio popularna, to istnieją organizacje wyspecjalizowane w pośredniczeniu między doświadczonymi inwestorami a poszukującymi gotówki przedsiębiorcami (np. Polskie Stowarzyszenie Aniołów Biznesu, Gildia Aniołów Biznesu, sieć Aniołów biznesu Amber, Lewiatan Business Angels, PolBAN Business Angels Club itp.). Firmy te nie tylko umożliwiają młodym przedsiębiorcom nawiązanie nowych kontaktów biznesowych, ale też oferują wsparcie szkoleniowe i doradcze. Aby skorzystać z ich usług, należy wysłać zgłoszenie zawierające opis planowanego przedsięwzięcia, jeśli to konieczne – do zgłoszenia dołączyć teaser inwestycyjny oraz wskazać model biznesowy, a także podać wysokość koniecznego do rozwoju firmy kapitału. Projektodawca oraz instytucja pośrednicząca podpisują również klauzulę o zachowaniu poufności, która dla startupów ubiegających się o wsparcie jest gwarancją, iż przedstawiony projekt nie zostanie bez ich wiedzy wykorzystany. 

Zgłoszenie wysłane – co dalej? 

Jeśli projekt wzbudzi zainteresowanie Anioła Biznesu, instytucja pośrednicząca organizuje spotkanie, podczas którego młody stażem przedsiębiorca ma szansę dokładniej omówić planowane przedsięwzięcie. Na tym etapie warto zadbać o sporządzenie profesjonalnego biznesplanu, a także przygotować krótką prezentację syntetycznie omawiającą najważniejsze aspekty projektu. Warto również znać odpowiedź na pytania, które mogą paść podczas takiej rozmowy – przykładowo, inwestor może nas zapytać o oczekiwaną stopę zwrotu z inwestycji, sposób wyliczenia zapotrzebowania na finansowanie, wycenę firmy, okres zwrotu zainwestowanego kapitału, dane finansowe i prognozy.  

Ostatnim etapem poprzedzającym uzyskanie finansowania od inwestora jest uzgodnienie warunków umowy inwestycyjnej. Dobrze skonstruowana umowa powinna precyzować takie kwestie jak: 

  • rolę inwestora we wspólnym przedsięwzięciu,  
  • prawa i obowiązki każdej ze stron umowy,  
  • zadania konieczne do wykonania w ramach inwestycji,  
  • zespół odpowiedzialny za realizację projektu,  
  • cenę, za jaką inwestor nabywa akcje / udziały w spółce,  
  • warunki wyjścia z inwestycji, 
  • możliwość veta w przypadku chęci przejęcia lub odsprzedaży przedsiębiorstwa, 
  • sposoby rozstrzygania sporów. 

Warto jednak dodać, że ocena przedsięwzięcia przeprowadzana przez Anioły Biznesu często odbiega od formalnego podejścia stosowanego chociażby przez fundusze Venture Capital czy Private Equity. Dla wielu Business Angels równie ważna co potencjalne zyski jest osoba pomysłodawcy – jego osobowość, pasja, zaangażowanie w projekt. Znane są przykłady – także z polskiego rynku – w których właśnie ten czynnik okazał się kluczowy i zadecydował o nawiązaniu współpracy. Warto przywołać w tym miejscu historię Artura Racickiego, założyciela firmy Social WiFi, który wykupił miejsce w samolocie obok Rafała Brzoski (siódme miejsce na liście najbogatszych Polaków magazynu „Forbes” z majątkiem wycenianym na 5,7 mld zł), a następnie opowiedział mu o swoim pomyśle i skutecznie nakłonił do inwestycji. Dodajmy w tym miejscu, że obecnie firma WiFi działa na ponad 20 rynkach (w tym w Meksyku, Norwegii, Arabii Saudyjskiej, USA i Niemczech) i ma wielu prestiżowych klientów – jak więc widać, obrana przez Artura Racickiego strategia okazała się skuteczna i doprowadziła do podpisania umowy inwestycyjnej. 

Aniołowie biznesu – garść innych przykładów 

Z ekspertyzy przygotowanej dla Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii wynika, iż do firm oferujących pomoc w poszukiwaniu Aniołów Biznesu zgłasza się miesięcznie ok. 100 przedsiębiorców (przy czym autorami co trzeciego projektu są kobiety). Zdecydowana większość pomysłodawców posiada wcześniejsze doświadczenia biznesowe, nie przekłada się to jednak na jakość pomysłów – zaledwie 25% wniosków jest wartych rozważenia. Niemniej można wymienić wiele spektakularnych przedsięwzięć, które odniosły sukces właśnie dzięki wsparciu Aniołów Biznesu. Jednym z nich jest np. firma Medicalgorithmcs założona przez dwóch polskich naukowców, którzy skonstruowali zdalny system monitorowania pracy serca. Start-up początkowo pozyskał środki finansowe od firmy Bioinfobank, a niedawno, dzięki kontaktom nawiązanym przez Lewiatan Bussines Angel, podpisał umowę z inwestorem z USA. 

Pomoc prywatnych inwestorów umożliwiła również rozwój takim firmom, jak ANT Industrial Software Systems (spółka technologiczna, dostawca zaawansowanych rozwiązań z dziedziny automatyki i systemów komputerowych), wydawnictwo Flashbook specjalizujące się w poradnikach z różnych dziedzin czy sieć kawiarni „W Biegu Café”.  

Anioł Biznesu – wady i zalety 

Korzystanie z pomocy Aniołów Biznesu zarówno ma swoje plusy jak i minusy. Niewątpliwą zaletą tego rozwiązania jest brak sformalizowanych procedur związanych z uzyskaniem dofinansowania.  

Przykładowo – zanim bank podejmie decyzję o kredycie, dokładnie prześwietla młodego stażem przedsiębiorcę. Przede wszystkim prosi go o komplet dokumentów, umożliwiających ocenę zdolności kredytowej. Weryfikuje również historię kredytową firmy (nierzadko przeszłość kredytową samego przedsiębiorcy) oraz żąda wykazu zabezpieczeń, zmniejszających ryzyko poniesienia straty w wyniku niewywiązania się klienta z obowiązku terminowego spłacania kredytu. Ta wszechstronna ocena aktualnej sytuacji potencjalnego kredytobiorcy, wykonywana przez analityków bankowych w oparciu o dostarczone przez przedsiębiorcę dokumenty, z reguły trwa długo i często kończy się wydaniem negatywnej decyzji. 

Tymczasem prywatni inwestorzy podejmują decyzję o ulokowaniu kapitału na podstawie mniejszej liczby dokumentów, nie domagają się również zabezpieczenia umowy, jak to ma miejsce w przypadku kredytu. Są również skłonni ponieść ryzyko związane z innowacyjnym projektem, o ile dostrzegą w nim odpowiedni potencjał. 

Ponadto pomoc Anioła Biznesu nie ogranicza się jedynie do finansowego wsparcia – bardzo często prywatny inwestor dzieli się z właścicielem start-upu swoją wiedzą z zakresu zarządzania, marketingu i finansów, udostępnia know-how oraz kontakty biznesowe, słowem, na różne sposoby wspiera rozwój firmy.  

Warto jednak pamiętać o tym, że współpraca z Aniołem Biznesu ma również swoje minusy. Może się zdarzyć, że doświadczony inwestor zechce „przejąć rządy” w młodej firmie i podejmować kluczowe decyzje, nie licząc się z opinią jej właściciela. Bywa również, że decyduje się pomóc start-upowi tylko po to, by wejść na określony rynek lub zawiązać cenne koneksje na przyszłość.  

Jednak tym, co najczęściej powstrzymuje przedsiębiorców przed nawiązaniem współpracy z Aniołem Biznesu, jest obawa o kradzież pomysłu. Niestety, takie zagrożenie jest całkiem realne, zwłaszcza jeśli szukamy inwestora na własną rękę i przy sporządzaniu umowy inwestycyjnej nie korzystamy z usług prawnika.  

Podsumowanie 

W USA, kolebce Aniołów Biznesów, liczba inwestorów wpierających młode firmy oscyluje w granicach 250 tys., a łączna wartość zainwestowanych środków wynosi ponad 50 miliardów dolarów rocznie. W Polsce ta forma finansowania wciąż jeszcze odgrywa znikomą rolę, choć w ostatnich latach nieco zyskała na znaczeniu (głównie za sprawą zagranicznych graczy poszukujących w naszym kraju perspektywicznych pomysłów). Z analizy przeprowadzonej przez Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii wynika, iż niewielka skala działalności Aniołów Biznesu wynika z kilku nakładających się na siebie przyczyn: niskiego poziomu wiedzy w zakresie finansów i przedsiębiorczości wśród początkujących przedsiębiorców, ograniczonego dostępu do szerokiego grona inwestorów, braku zachęt fiskalnych do działalności inwestycyjnej. W krajach Europy Zachodniej Aniołowie Biznesu mogą liczyć na specjalne ulgi i zwolnienia podatkowe, w Polsce muszą walczyć z nieprecyzyjnym prawem gospodarczym i nadmierną biurokracją. Wprowadzenie systemowych rozwiązań wspierających działalność inwestycyjną Aniołów Biznesu pozwoliłoby na rozwój wielu innowacyjnych przedsięwzięć, które dziś – z braku kapitału – nie mają szans na szybką realizację. 

Dodaj komentarz